Te gwiazdy otwarcie nie popierają WOŚP. Co sądzą o fundacji Jurka Owsiaka?
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy od ponad trzech dekad wywołuje ogromne emocje wśród Polaków. Dla jednych to symbol bezinteresownej pomocy i solidarności, dla innych – inicjatywa budząca poważne wątpliwości i kontrowersje. Co roku, zwłaszcza w okresie finału WOŚP, do dyskusji włączają się także osoby znane z pierwszych stron gazet. Niektóre gwiazdy coraz głośniej mówią o tym, że nie popierają inicjatywy Jurka Owsiaka.
- Kontrowersje wokół WOŚP
- Gwiazdy popierające Jurka Owsiaka
- To one nie popierają WOŚP
Kontrowersje wokół WOŚP
WOŚP od lat uznawana jest za jedną z najbardziej rozpoznawalnych inicjatyw charytatywnych w Polsce, ale jednocześnie za jedną z najbardziej dzielących. W mediach regularnie pojawiają się pytania o transparentność finansów fundacji, sposób rozliczania zbiórek czy relacje WOŚP z innymi podmiotami. Choć fundacja publikuje sprawozdania finansowe, dla części opinii publicznej nie są one wystarczającą odpowiedzią na wszystkie wątpliwości.
Kontrowersje dotyczą również samego Jerzego Owsiaka, który dla jednych jest charyzmatycznym liderem i społecznikiem, a dla innych postacią zbyt silnie obecną w sferze medialno-politycznej. Dla niektórych więc pomaganie w takiej formie stało się elementem ideologicznego sporu, a udział w zbiórce bywa odbierany jako deklaracja światopoglądowa, a nie wyłącznie gest dobroczynności.
Z czasem, wraz z podziałem społeczeństwa, fundacja zaczęła być postrzegana nie tylko jako organizacja charytatywna, ale również jako symbol określonej strony sporu publicznego. To sprawia, że nawet pomaganie chorym dzieciom czy szpitalom przestaje być neutralne i – paradoksalnie – dzieli zamiast łączyć.

Gwiazdy popierające Jurka Owsiaka
Mimo kontrowersji, ogromna grupa artystów, dziennikarzy i celebrytów od lat konsekwentnie wspiera WOŚP. Gwiazdy chętnie biorą udział w finałach, licytacjach i akcjach promujących zbiórkę, podkreślając, że najważniejszy jest efekt – zebranie pieniędzy na sprzęt medyczny ratujący zdrowie i życie pacjentów.
Co więcej, część znanych osób otwarcie mówi, że oni lub ich bliscy korzystali z urządzeń zakupionych przez WOŚP. Te osobiste doświadczenia sprawiają, że fundacja Jurka Owsiaka zyskuje w ich oczach ogromną wiarygodność.
Dla niektórych gwiazd wsparcie WOŚP ma także wymiar symboliczny. Traktują je jako manifest solidarności społecznej i sprzeciwu wobec cynizmu czy obojętności. Publiczne deklaracje poparcia znanych osób, zdjęcia z serduszkami czy udział w finałowych koncertach fundacji stały się elementem medialnego krajobrazu i zdaniem zwolenników Jurka Owsiaka – pomagają promować ideę pomagania na szeroką skalę.
To one nie popierają WOŚP
Nie brakuje jednak gwiazd, które otwarcie przyznają, że nie wspierają WOŚP i nie zamierzają tego robić. Jedną z najbardziej znanych postaci jest Doda, która od lat podkreśla, że straciła zaufanie do Jurka Owsiaka. Artystka mówiła wprost o swoim żalu i rozczarowaniu. Sugerowała, że podczas zbanowania jej przez stację TVN, kiedy wokalistka przestała być wpuszczana do studia TVN, Jurek Owsiak nie wstawił się za nią. Przez co w 2018 roku Doda nie mogła wziąć udziału w wielkim finale akcji.
Jej brak poparcia przejawia się również w czynach – piosenkarka publicznie deklaruje bowiem, że nie bierze udziału w zbiórkach i nie zamierza zmieniać zdania.

Duże emocje wywołała także niedawna wypowiedź Anny Popek, która w pewnym momencie opublikowała w sieci wpis z jasnym komunikatem: „Nie wspieram Owsiaka”. Choć post szybko zniknął z jej platformy X, dziennikarka tłumaczyła później, że jej decyzja wynika z osobistych przekonań i krytycznej oceny działalności WOŚP.

W ostatnich latach do grona krytyków WOŚP dołączyła również Marianna Schreiber. Celebrytka i była uczestniczka programów rozrywkowych wprost uderzyła w Jurka Owsiaka, publikując w mediach społecznościowych grafikę, która wskazała na jej brak wsparcia dla fundacji. Jej działania spotkały się z ostrą reakcją internautów, którzy zarzucali jej hipokryzję i przypominali wcześniejsze pozytywne wypowiedzi o WOŚP w przestrzeni publicznej.

Sama Schreiber tak tłumaczyła się na swoim Facebooku: