Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
News.Swiatgwiazd.pl > Newsy > Żona Wojciecha Modesta Amaro była ciężko chora. Doznała cudownego uzdrowienia
Jakub Sumera
Jakub Sumera 15.02.2026 21:44

Żona Wojciecha Modesta Amaro była ciężko chora. Doznała cudownego uzdrowienia

Żona Wojciecha Modesta Amaro była ciężko chora. Doznała cudownego uzdrowienia
KAPiF

Kiedyś w świetle kamer, dziś w zaciszu i bliskości z Bogiem. Wojciech Modest Amaro to jeden z najpopularniejszych przedstawicieli świata kulinarnego w Polsce. Historia jego żony, Agnieszka Amaro, skłania do refleksji i pokazuje, że nawet u szczytu sukcesu można stanąć twarzą w twarz z kruchością życia.

  • Kim jest Wojciech Modest Amaro?
  • Świadectwo cudu
  • W bliskości z Bogiem

Kim jest Wojciech Modest Amaro?

Polacy kojarzą go przede wszystkim jako charyzmatycznego szefa kuchni, który jako pierwszy w kraju zdobył gwiazdkę przewodnika Michelin Guide i otworzył polskiej gastronomii drzwi do międzynarodowego świata fine diningu. Wojciech Modest Amaro przez lata uchodził za symbol sukcesu – perfekcjonista, wizjoner i twórca autorskiej kuchni opartej na idei „Farm to Table”. Jego restauracja Atelier Amaro była miejscem, do którego przyjeżdżali goście z całej Europy, by spróbować nowoczesnej interpretacji polskich smaków.

Droga Amaro na szczyt nie była jednak przypadkowa. Kształcił się i zdobywał doświadczenie w renomowanych restauracjach w Europie, współpracując z uznanymi mistrzami kulinariów. Konsekwencja, dyscyplina i ogromna ambicja sprawiły, że stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych kucharzy w Polsce. Popularność przyniosły mu także występy telewizyjne, w tym rola jurora w programie „Hell's Kitchen Polska”, gdzie dał się poznać jako wymagający, ale sprawiedliwy mentor.

Za spektakularnym sukcesem zawodowym kryło się jednak poczucie wewnętrznej pustki. Amaro po latach przyznał, że praca i osiągnięcia stały się dla niego najważniejszym punktem odniesienia – czymś, co niemal całkowicie definiowało jego tożsamość. Życie w nieustannym biegu, presja utrzymania najwyższego poziomu oraz koncentracja na kolejnych celach sprawiły, że zaczął zadawać sobie pytania o sens i kierunek, w którym zmierza.

Kilka lat temu przeszedł głęboką przemianę duchową. Otworzył się na wiarę i – jak sam podkreśla – odkrył, że prawdziwe spełnienie nie wynika z nagród, prestiżu ani medialnej rozpoznawalności, lecz z relacji z Bogiem i wewnętrznego pokoju. W ramach tej decyzji sprzedał dom i restaurację, zamykając symbolicznie pewien rozdział swojego życia. Postawił na wyciszenie, modlitwę i uporządkowanie priorytetów.

Dziś Wojciech Modest Amaro mówi o równowadze między pasją a duchowością. Nie odcina się od kulinariów, ale podkreśla, że kuchnia przestała być dla niego centrum wszechświata. Zamiast gonić za kolejnymi laurami, skupia się na rodzinie, rozwoju wewnętrznym i dzieleniu się świadectwem swojej przemiany. Jego historia pokazuje, że nawet spektakularny sukces nie zawsze daje poczucie pełni, a czasem dopiero zatrzymanie pozwala odnaleźć to, co naprawdę najważniejsze.

Żona Wojciecha Modesta Amaro była ciężko chora. Doznała cudownego uzdrowienia

Świadectwo cudu

„Miałam lęk w głowie, że umrę” - wyznała w rozmowie z „Weekend.Gazeta” Agnieszka Amaro, wspominając dramatyczny czas po narodzinach dziecka. 

Okres, który dla wielu rodzin jest momentem radości, w jej przypadku stał się początkiem poważnych problemów zdrowotnych. Jej życie było zagrożone - przeszła dwie skomplikowane operacje, a lekarze długo walczyli o jej powrót do stabilności.

Najtrudniejszym doświadczeniem okazała się jednak diagnoza nowotworu jelit. W tym czasie jej mąż, Wojciech Modest Amaro, znajdował się u szczytu kariery zawodowej. Sukcesy, rozpoznawalność i medialna obecność kontrastowały z prywatnym dramatem, który rozgrywał się w zaciszu domu. Strach, niepewność i pytania o przyszłość stały się codziennością całej rodziny.

Siedem lat temu małżeństwo znalazło się pod Częstochową, gdzie uczestniczyli we mszy świętej. To właśnie tam, jak relacjonuje Agnieszka, miało dojść do wydarzenia, które całkowicie odmieniło ich życie. 

„Na mszy doznałam silnego, fizycznego uzdrowienia. Jakaś pani przede mną przyjęła Komunię Świętą i upadła, doświadczając zaśnięcia w Duchu Świętym. Byłam zszokowana, nigdy czegoś takiego nie widziałam” - opowiadała.

Chwilę później, podczas modlitwy o uzdrowienie, kapłan miał wypowiedzieć słowa: 

„A teraz Pan Jezus uzdrawia kobietę z nowotworu jelit”. „W tym momencie upadłam na ziemię, poczułam ogromny ból w brzuchu i już wiedziałam, że jestem uzdrawiana” - wspominała. 

Jak dodała, gdy później jej mąż odsłuchiwał nagranie z tej mszy w słuchawkach, w identycznym momencie ponownie upadła, przeżywając silne emocje i fizyczne doznania. Dla małżeństwa był to punkt zwrotny. 

„Uzdrowienie żony było dla nas punktem przełomowym. Od niego zaczęło się nasze nawrócenie. Nasze nowe życie” – podkreślał Amaro. Przyznał też, że doświadczenie to skłoniło go do radykalnych decyzji. Po pierwszej spowiedzi zrezygnował z prowadzenia programu „Hell's Kitchen Polska”, który przyniósł mu ogromną popularność.

Szef kuchni zaznacza, że od tamtej pory jego priorytety uległy całkowitej zmianie. 

„A co Pan Bóg dalej zrobi z moją rozpoznawalnością? Nie wiem. Ważne, że On wie - i my ufamy, że nas prowadzi najlepszą dla nas drogą” – mówił. 

Dziś historia państwa Amaro jest dla nich nie tylko osobistym świadectwem wiary, ale także początkiem nowego etapu życia, opartego na duchowości, wdzięczności i zaufaniu.

W bliskości z Bogiem

Miejsce, w którym zamieszkał Wojciech Modest Amaro, to coś znacznie więcej niż zwykły dom. To przestrzeń, która łączy funkcję rodzinnego azylu z gospodarstwem dostarczającym ekologicznej żywności oraz przydomową kaplicą – sercem całej posiadłości. Szef kuchni postawił na życie bliżej natury, w rytmie wyznaczanym nie przez kalendarz medialnych zobowiązań, lecz przez codzienną pracę i duchową refleksję. Farma zapewnia naturalne produkty, a jednocześnie symbolizuje powrót do korzeni i prostoty, którą dziś ceni bardziej niż dawny splendor. Jak sam podkreśla, nie odczuwa tęsknoty za dawnym tempem życia. 

„Nie tęsknię za dawnym szumem, nie wypłakuję w rękaw, nie wzdycham za przeszłością. Idę do swojej izdebki, a właściwie kaplicy i w spokoju się modlę. Nie sterczę na rogatkach, nie wymachuję różańcami, żeby wszyscy mnie widzieli. Realizuję apostolskie wezwanie i zostawiam słuchającym wolność wyboru” – mówił w rozmowie z Angeliką Swobodą.

Kaplica stała się dla rodziny miejscem codziennego zatrzymania. 

„My w przydomowej kaplicy jesteśmy codziennie. Modlimy się, kiedy mamy tylko możliwość. (…) Czasami przychodzę do niej także w nocy, żeby się wyciszyć i spotkać z Panem Bogiem. Ale u nas nie ma żadnych nakazów, jest raczej wskazywanie drogi” – dodawał. To właśnie tam, z dala od kamer i opinii publicznej, odnajduje spokój, który, jak przyznaje, wcześniej był mu obcy.

Przemiana znanego restauratora wywołała w przestrzeni publicznej wiele komentarzy, także tych sceptycznych. Jak reaguje na nie jego żona, Agnieszka Amaro? 

„Pewnie niektórzy myślą, że Modest postradał zmysły. A przecież żyjemy w kraju, w którym wiara katolicka jest bardzo ważna. Zatem co jest dziwnego w tym, że ktoś deklaruje: jestem katolikiem? Nie stał się wyznawcą sekciarskiej religii, tylko powszechnie uznanej wiary” – wyjaśniła.

Dla małżeństwa nowy etap życia nie jest manifestem ani próbą przekonywania kogokolwiek na siłę. To raczej konsekwencja osobistych doświadczeń i świadoma decyzja o zmianie priorytetów. Dawny blask fleszy zastąpiła cisza, a kulinarne ambicje – potrzeba duchowej równowagi. Jak podkreślają, nie chodzi o odcinanie się od świata, lecz o życie w zgodzie z własnym sumieniem i wiarą, która – jak twierdzą – stała się ich fundamentem.

Żona Wojciecha Modesta Amaro była ciężko chora. Doznała cudownego uzdrowienia
Wojciech Modest Amaro z rodziną fot. KAPiF
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
jeffrey epstein
Polska spółka w nowych aktach Epsteina. Na rok przed śmiercią przyniosła mu gigantyczny zysk
Violetta Villas
To tu Violetta Villas spędziła ostatnie dni życia. Prawda zaskoczyła wielu
None
To dlatego Małgorzata Potocka wychodziła aż 5 razy za mąż. Powód może zaskakiwać
None
Małgorzata Potocka o swojej relacji z Janem Nowickim "Nawet nie ma takiej możliwości"
Doda i Miszczak
Doda skomentowała wypowiedź Edwarda Miszczaka! Nie gryzła się w język
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji