Kamil Stoch skończył karierę. Niebywałe, co zrobił Adam Małysz. Ten prezent wyciska łzy z oczu
Kamil Stoch, trzykrotny mistrz olimpijski i jedna z największych legend polskiego sportu, oddał dzisiaj swój ostatni skok w karierze. Na miejscu pojawił się Adam Małysz, prezes Polskiego Związku Narciarskiego, który przygotował dla Stocha i jego żony Ewy Bilan-Stoch wyjątkowy prezent.
Koniec sukcesów Kamila Stocha
Kamil Stoch, urodzony w Zakopanem, to polski skoczek narciarski, trzykrotny mistrz olimpijski i dwukrotny mistrz świata. W Pucharze Świata zadebiutował w 2004 roku, a przełomowym momentem w jego karierze okazał się sezon 2010/2011, kiedy po raz pierwszy sięgnął po trzy zwycięstwa w konkursach indywidualnych.
Największe triumfy Stocha przypadły na igrzyska olimpijskie w Soczi w 2014 roku, gdzie okazał się bezkonkurencyjny zarówno na skoczni normalnej, jak i dużej, dołączając do wąskiego grona skoczków, którym udało się sięgnąć po złoto w obu konkursach podczas jednych igrzysk. Cztery lata później, w koreańskim Pjongczangu, wywalczył kolejne złoto indywidualnie na dużej skoczni oraz brąz w konkursie drużynowym.
W lutym 2026 roku Kamil Stoch wziął udział w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo. Był to jego szósty i ostatni start olimpijski. Stoch ogłosił, że zamierza zakończyć karierę po sezonie 2025/2026, zamykając tym samym rozdział trwający ponad dwie dekady.

Ostatni skok
29 marca 2026 roku Kamil Stoch oddał swój ostatni skok w karierze podczas finałowego konkursu Pucharu Świata w Planicy – miejscu słynącym z możliwości osiągania rekordowych odległości i będącym stałym elementem kończących sezon zawodów. Stoch musiał w pierwszej serii liczyć na potknięcie jednego z rywali, bo odpadał tylko jeden skocznik. Ostatecznie pomocną dłoń wyciągnął do niego Felix Hoffmann, który poleciał zaledwie 177,5 metra i to właśnie dzięki temu Polak awansował do serii finałowej.
Przed ostatnim skokiem w serii finałowej na skoczni pojawiła się żona Kamila – Ewa Bilan-Stoch, która trzymała chorągiewkę w barwach Polski i to właśnie ona dała mężowi sygnał do ostatniej, wyjątkowej próby. Stoch przyznał po konkursie, że dopiero po wylądowaniu zobaczył, że to żona mu machała, i żartobliwie dodał, że nie wie, co by zrobił, gdyby zobaczył ją na belce startowej. Planica to dla obojga miejsce szczególne – tam się zaręczyli.
Stoch uzyskał w ostatnim skoku 190 metrów i zakończył rywalizację na 30. miejscu z łącznym wynikiem 303,8 punktów. Sam mistrz przyznał po konkursie, że ostatni dzień w karierze wyobrażał sobie zupełnie inaczej – marzył o rekordzie skoczni, zwycięstwie i Kryształowej Kuli, ale jak stwierdził: „rzeczywistość okazała się normalnym życiem".
Prezent od Adama Małysza
Na miejscu nie mogło zabraknąć Adama Małysza – byłego skoczka narciarskiego, a dziś prezesa Polskiego Związku Narciarskiego, który przybył do Planicy, by osobiście pożegnać swojego następcę. Małysz to postać szczególna w tym kontekście: sam przez lata był symbolem polskich skoków narciarskich, zanim Stoch przejął tę rolę i poprowadził ją na jeszcze wyższy poziom. Spotkanie obu legend na planickiej skoczni miało więc wymiar głęboko symboliczny.
Małysz nie przyszedł z pustymi rękami. W imieniu Polskiego Związku Narciarskiego wręczył Kamilowi i Ewie Bilan-Stoch wyjątkowy prezent – symboliczny bilet na podróż dookoła świata. Gest był prosty, ale wymowny, a słowa, które mu towarzyszyły, mówiły wszystko.
Za całokształt – powiedział Małysz, przekazując upominek parze.
Prezent spotkał się z ciepłym przyjęciem i wzruszeniem zarówno ze strony obdarowanych, jak i zgromadzonych kibiców. Podróż dookoła świata to dla Stocha i jego żony szansa na oddech i nowy rozdział po latach intensywnego życia zawodowego – sezonów, lotów, treningów i presji najwyższego poziomu.