Polski piłkarz zażądał tego od żony tuż przed ślubem. Nie było mowy o kompromisie
Choć Łukasz Skorupski musi obecnie mierzyć się z goryczą sportowego pecha, która wykluczyła go z kluczowych meczów reprezentacji, w życiu prywatnym od lat cieszy się stabilizacją, o jakiej wielu może tylko pomarzyć. Polski bramkarz rzadko gości na okładkach kolorowych pism, jednak kulisy jego związku z piękną Włoszką, Matilde Rossi, mogłyby posłużyć za scenariusz niejednego filmu. Mało kto wiedział, że u progu ich wielkiej miłości sportowiec postawił partnerce twardy warunek, który na zawsze zmienił jej życie zawodowe.
Miłość w cieniu wielkiej kariery i trudna decyzja Matilde
Łukasz Skorupski od lat buduje swoją markę we włoskiej Serie A, obecnie będąc jednym z filarów Bologna FC. To właśnie w słonecznej Italii odnalazł nie tylko formę sportową, ale przede wszystkim miłość swojego życia. Początki ich znajomości były jednak dalekie od medialnego blichtru – bramkarz przyznał szczerze, że w tamtym okresie wcale nie szukał stabilizacji. Kilka dni wolnego spędzonych w Rzymie u znajomych zaowocowało spotkaniem z Matilde, która wówczas była u szczytu swojej kariery modelki. Współpracowała z gigantami świata mody, takimi jak Dolce & Gabbana, a jej uroda zachwycała tysiące obserwatorów na całym świecie.
Kiedy jednak ich relacja zaczęła nabierać tempa, Skorupski zdecydował się na ruch, który wielu uznałoby za niezwykle odważny, a wręcz kontrowersyjny. Postawił swojej wybrance jasne ultimatum: jeśli ich związek ma być poważny, Matilde musi zrezygnować z pozowania w bieliźnie i strojach kąpielowych. Bramkarz nie ukrywał, że jego tradycyjne podejście do relacji nie pozwalało mu na akceptację faktu, że jego partnerka eksponuje swoje ciało przed obiektywami aparatów całego świata.
"Powiedziałem jej, że nie życzę sobie, aby moja dziewczyna pokazywała się w bieliźnie czy stroju kąpielowym. Ona to zrozumiała, powiedziała, że skoro traktuję ją poważnie i mi na niej zależy, to jest w stanie z tego zrezygnować. Bardzo mi tym zaimponowała" – wyznał Skorupski w rozmowie z portalem weszlo.com.
Reakcja Włoszki była dowodem na to, że uczucie do Polaka było silniejsze niż blask fleszy i lukratywne kontrakty. Matilde, rezygnując z wziętej kariery modelki, udowodniła, że priorytetem jest dla niej budowanie rodziny. Sam piłkarz podkreśla, że to właśnie ta decyzja i postawa żony sprawiły, że poczuł do niej bezgraniczny szacunek. Od 2017 roku są szczęśliwym małżeństwem, a Skorupski wielokrotnie powtarza, że Matilde całkowicie go "ogarnęła", wprowadzając w jego życie spokój i porządek.
Kulturowy szok w Zabrzu, czyli Sardynia kontra śląskie osiedla
Choć Matilde Rossi pochodzi z rajskiej Sardynii, gdzie błękit morza miesza się ze złotym piaskiem, Łukasz Skorupski postanowił sprawdzić jej uczucie w nieco mniej egzotycznych okolicznościach. Już na początku znajomości zabrał ukochaną w swoje rodzinne strony – do Zabrza. Dla Włoszki, przyzwyczajonej do zupełnie innej estetyki i klimatu, wizyta na Śląsku była prawdziwym zderzeniem cywilizacji. Największym zaskoczeniem nie okazała się jednak polska kuchnia czy bariera językowa, ale... szarość blokowisk na Zaborzu.
Skorupski ze śmiechem wspomina, jak jego przyszła żona kręciła głową na widok identycznych budynków, różniących się jedynie numeracją. Dla osoby wychowanej wśród włoskiej architektury i dzikiej przyrody Sardynii, widok socrealistycznej zabudowy był niemal surrealistyczny. Mimo początkowego szoku, Matilde nie tylko przetrwała tę próbę, ale wykazała się ogromną wrażliwością i chęcią poznania trudnej historii kraju swojego męża. To właśnie na jej wyraźną prośbę para udała się do Auschwitz.
"Nalegała, żeby tam pojechać. Dla Włochów to poruszająca historia. Poważnie traktują historię obozów koncentracyjnych. Chciała zobaczyć, to pojechaliśmy" – relacjonował bramkarz w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego".
Ta podróż pokazała, że żona piłkarza posiada nie tylko zachwycającą urodę, ale również głęboką wrażliwość. Co ciekawe, Matilde odnalazła w Polsce coś, co szczerze pokochała – naszą wieś i bliskość natury. Choć bloki w Zabrzu wydały jej się przygnębiające, polskie pola, krowy i kury stały się dla niej źródłem autentycznego zachwytu. Ta miłość do zwierząt i prostego życia sprawiła, że Włoszka bardzo szybko poczuła się w Polsce jak u siebie, mimo gigantycznych różnic kulturowych.
Kontuzja, baraże i domowe zacisze jako najlepszy lek
Obecnie Łukasz Skorupski przechodzi trudny czas pod względem zawodowym. Pechowa kontuzja wykluczyła go z udziału w barażach o Mistrzostwa Świata, co dla sportowca o jego ambicjach jest ogromnym ciosem. W takich momentach jednak najbardziej docenia się solidny fundament, jaki udało mu się zbudować u boku Matilde. Choć nie pojawi się na murawie, by bronić polskiej bramki, ma u boku osobę, która zrezygnowała z własnego świata mody, by stać się jego największym oparciem.
Historia ich związku jest dowodem na to, że w świecie nowoczesnego futbolu, pełnego szybkich relacji i medialnych pokazówek, wciąż jest miejsce na tradycyjne wartości i wzajemne poświęcenie. Skorupski, stawiając żonie twardy warunek na początku drogi, nie szukał ograniczeń, lecz pewności, że ich relacja jest oparta na czymś trwalszym niż tylko powierzchowna fascynacja. Matilde, akceptując to ultimatum, udowodniła swoją dojrzałość.
Dziś, mieszkając we Włoszech i wychowując wspólne dziecko, tworzą zgrany duet, który skutecznie unika skandali. Choć fani reprezentacji będą tęsknić za interwencjami "Skorupa" w najbliższych meczach, on sam z pewnością wykorzysta ten czas na regenerację w gronie najbliższych. W końcu, jak sam przyznaje, to właśnie rodzina jest jego najsilniejszą obroną, a żona, która kiedyś zachwycała się krowami na polskiej wsi, jest dziś jego największym skarbem.