Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
News.Swiatgwiazd.pl > Newsy > "Dramatyczne okoliczności". Ksiądz zagrzmiał podczas pogrzebu Haliny Kowalskiej
Klaudia Tomaszewska
Klaudia Tomaszewska 26.03.2026 15:04

"Dramatyczne okoliczności". Ksiądz zagrzmiał podczas pogrzebu Haliny Kowalskiej

"Dramatyczne okoliczności". Ksiądz zagrzmiał podczas pogrzebu Haliny Kowalskiej
Pogrzeb Haliny Kowalskiej

Ostatnia droga Haliny Kowalskiej stała się nie tylko okazją do pożegnania wybitnej aktorki, ale i momentem wyjawienia głęboko skrywanych, osobistych wspomnień. Podczas wzruszającej ceremonii na warszawskich Powązkach, zaprzyjaźniony kapłan zdradził nieznane dotąd kulisy jej ślubu z Włodzimierzem Nowakiem, który odbył się w cieniu wielkiego cierpienia. Te słowa rzuciły zupełnie nowe światło na ostatnie lata życia gwiazdy, która do końca zachowała godność i niezwykłą pogodę ducha.

Ostatnia droga ikony na warszawskich Powązkach

W czwartek, 26 marca, świat polskiej kultury pogrążył się w żałobie, żegnając jedną z najbardziej charakterystycznych postaci dużego ekranu. Halina Kowalska, uwielbiana przez widzów za role w kultowych produkcjach, odeszła w wieku 85 lat, pozostawiając po sobie pustkę, której nie sposób wypełnić. Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się w kościele pw. św. Karola Boromeusza, świątyni nierozerwalnie związanej z historią polskiej sztuki i nekropolią narodową. Od samego rana w powietrzu unosiła się atmosfera zadumy i głębokiego szacunku dla artystki, która przez dekady czarowała publiczność nie tylko urodą, ale przede wszystkim talentem i charyzmą.

W ostatnim pożegnaniu uczestniczyli bliscy, przyjaciele z branży oraz wierni fani, którzy chcieli oddać hołd swojej idolce. Aktorka spoczęła w rodzinnym grobie na Starych Powązkach, w miejscu, gdzie historia spotyka się z wiecznością. Choć pogrzeb miał charakter bardzo osobisty, to właśnie słowa wygłoszone podczas nabożeństwa przez ks. Mariusza Bernysia stały się najbardziej poruszającym momentem dnia. Duchowny, który towarzyszył aktorce w najtrudniejszych chwilach jej życia, postanowił podzielić się ze zgromadzonymi historią, o której dotąd wiedzieli tylko nieliczni. To opowieść o kobiecie, która mimo utraty wszystkiego, co materialne, odnalazła fundament, który pozwolił jej przejść przez smugę cienia z podniesioną głową.

Sakramenty w cieniu pandemii i ciężkiej choroby

Największym zaskoczeniem dla żałobników była relacja kapłana dotycząca sakramentalnego związku Haliny Kowalskiej i jej wieloletniego partnera, Włodzimierza Nowaka. Choć para spędziła ze sobą niemal całe życie, przez dekady funkcjonowali jako małżeństwo cywilne. Dopiero w obliczu nadchodzącego nieuchronnego końca i ciężkiej choroby Włodzimierza, zdecydowali się na krok, który dla obojga stał się duchowym przełomem. Jak zdradził ks. Bernyś, okoliczności tego wydarzenia były niezwykle dramatyczne i dalekie od radosnej atmosfery, jaką zazwyczaj kojarzymy ze ślubnymi kobiercami.

– Poprosiła o ślub kościelny. Ten ślub był w bardzo dramatycznych okolicznościach, ponieważ Włodek był bardzo ciężko chory. Była pandemia, nie można było nikogo zaprosić, były obostrzenia – wspominał duchowny podczas kazania. 

Był to czas izolacji, strachu i walki o każdy oddech, a jednak to właśnie wtedy Halina Kowalska poczuła potrzebę "zakotwiczenia się przy wartościach". Kapłan opisał ceremonię, która była absolutnym unikatem w jego wieloletniej posłudze. Małżonkowie przyjęli wówczas jednocześnie aż cztery sakramenty: spowiedź z całego życia, Komunię Świętą, sakrament małżeństwa oraz namaszczenie chorych. To duchowe oczyszczenie i zjednoczenie przed Bogiem nadało ich wspólnej drodze nowy, głębszy sens, pozwalając im przygotować się na nadchodzące rozstanie w poczuciu pokoju i spełnienia.

"Bóg mnie przytulił" – duchowa przemiana i pożegnalne brawa

Ostatnie lata życia Haliny Kowalskiej nie były usłane różami. Los wystawił ją na ciężką próbę, odbierając to, co dla wielu stanowi o poczuciu bezpieczeństwa. Aktorka musiała opuścić swoje ukochane mieszkanie przy ulicy Inflanckiej, które przez lata było jej azylem i miejscem pełnym wspomnień. Ks. Bernyś podkreślił jednak, że to właśnie to bolesne doświadczenie ogołocenia popchnęło ją ku sprawom ostatecznym. Pozbawiona "miejsca na ziemi", do którego mogłaby wracać, artystka odnalazła dom w sferze sacrum. Przytoczone przez kapłana słowa samej aktorki: "Czułam, że Bóg zawsze jest przy mnie, przytulił mnie i powiedział: kocham cię, Halinko", wywołały poruszenie i łzy wśród zebranych w kościele osób.

Halina Kowalska do ostatnich dni zachowała niezwykłą klasę. Nawet gdy sama zmagała się z cierpieniem po stracie męża i postępującymi problemami zdrowotnymi, nie traciła życzliwości wobec personelu medycznego i otoczenia. Jej postawa stała się świadectwem humanizmu i dobra, co z mocą podkreślił ks. Bernyś, dziękując jej za "wielkie świadectwo bycia człowiekiem prawym". Gdy uroczystość dobiegła końca, a urna z prochami aktorki była wynoszona ze świątyni, ciszę przerwały gromkie brawa. Ten symboliczny, ostatni aplauz był najpiękniejszym podziękowaniem za lata wzruszeń, śmiechu i refleksji, jakie Halina Kowalska podarowała swoim widzom. Odeszła tak, jak żyła – z godnością, otoczona miłością i duchowym blaskiem, który na zawsze pozostanie w pamięci tych, którzy ją znali i podziwiali.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Tagi: nie żyje
Wybór Redakcji
Trump kontakty handlowe
Europejski kraj postawił się USA. Trump stracił cierpliwość. "Zerwiemy całkowicie handel"
Halina Kowalska
Podano przyczynę nagłej śmierci Haliny Kowalskiej. Bezwzględna choroba
Halina Kowalska, fot. East News
Kiedy odbędzie się pogrzeb Haliny Kowalskiej? Ujawniono datę
Halina Kowalska
Czarny dzień dla polskiego aktorstwa. Ledwo przekazali wieści o Kowalskiej, a teraz kolejny cios
Halina Kowalska
Halina Kowalska przed śmiercią wzięła ślub w Skolimowie. Niedługo po ceremonii doszło do tragedii
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji