Mistrz Polski przerwał milczenie po śmierci żony. Wystarczyło kilka słów
Środowisko sportowe w Polsce pogrążyło się w żałobie po dramatycznej informacji, która obiegła media i internet. Żona Aleksieja Sewostjanowa, polskiego mistrza boksu, zmarła nagle, będąc w zaawansowanej ciąży. Tragedia rozegrała się w ciągu kilku godzin, pozostawiając boksera w sytuacji, z którą trudno się pogodzić – samotnego ojca dwójki córek, walczącego nie tylko z bólem po stracie, ale także o przyszłość swojej rodziny.
- Tragiczne okoliczności śmierci żony mistrza boksu
- Walka o życie nowo narodzonej Sofii
- Fala wsparcia i solidarności ze strony środowiska sportowego
Nie żyje żona polskiego pięściarza
Do dramatu doszło nagle i niespodziewanie. Rano Aleksiej Sewostjanow zawiózł swoją ciężarną żonę do szpitala, zaniepokojony jej stanem zdrowia. Nic nie zapowiadało tragedii, która miała wydarzyć się kilka godzin później. W wyniku nagłego ataku serca kobieta zmarła, pozostawiając rodzinę w niewyobrażalnej rozpaczy. Informacja o jej śmierci wstrząsnęła nie tylko bliskimi, lecz także fanami sportu, którzy znali boksera jako silnego i walecznego zawodnika.
Lekarze stanęli przed dramatycznym wyzwaniem, jakim była próba uratowania życia nienarodzonego jeszcze dziecka. Dzięki błyskawicznej reakcji medyków udało się ocalić dziewczynkę. Dziecko przyszło na świat jako wcześniak w 29. tygodniu ciąży, ważąc zaledwie 1250 gramów. Od pierwszych chwil życia wymagało specjalistycznej opieki i zostało objęte intensywnym nadzorem neonatologicznym.
Nowo narodzona dziewczynka otrzymała imię Sofia. Jak podkreślają bliscy rodziny, wybór imienia ma symboliczne znaczenie i jest formą upamiętnienia zmarłej matki. Choć Sofia walczy o zdrowie i każdy kolejny dzień jest dla niej wyzwaniem, lekarze robią wszystko, by zapewnić jej jak najlepsze warunki do rozwoju. Jej życie stało się teraz absolutnym priorytetem zarówno dla rodziny, jak i personelu medycznego.
Lawina wsparcia
Śmierć żony to dla Aleksieja Sewostjanowa ogromny cios osobisty. Polski mistrz boksu znany jest z siły charakteru i determinacji w ringu, jednak tym razem przyszło mu zmierzyć się z najtrudniejszą walką w życiu prywatnym. Został samotnym ojcem dwóch córek – 12-letniej Aliny oraz nowo narodzonej Sofii. W jednej chwili musiał zmierzyć się z żałobą, odpowiedzialnością i niepewnością jutra.
Historia boksera poruszyła tysiące osób. Fani sportu, internauci oraz ludzie, którzy wcześniej nie mieli styczności z jego karierą, zaczęli masowo wyrażać wsparcie. W mediach społecznościowych pojawiły się słowa otuchy, kondolencje i deklaracje pomocy. W obliczu tragedii sportowa rywalizacja zeszła na dalszy plan, a na pierwszym miejscu pojawiła się solidarność i ludzka empatia.
Sewostjanow zabrał głos
Szczególną rolę w niesieniu pomocy rodzinie Sewostjanowa odegrała bokserka Sasza Sidorenko, która w przeszłości trenowała razem z Aleksiejem. Poruszona tragedią, postanowiła działać. Uruchomiła akcję wsparcia finansowego i rzeczowego, apelując do środowiska sportowego oraz kibiców o pomoc. Jej inicjatywa szybko spotkała się z odzewem i zaczęła nabierać realnego wymiaru.
Sidorenko ogłosiła również, że weźmie udział w gali charytatywnej, która odbędzie się 12 marca w Warszawie. Choć wcześniej planowała zakończyć sportową karierę, zdecydowała się wrócić do ringu, by pomóc przyjacielowi. W emocjonalnym wpisie poinformowała, że zmierzy się z aktualną mistrzynią Europy Laurą Grzyb, a wszystkie środki z jej walki zostaną przekazane na pomoc rodzinie Sewostjanowa. Ten gest został szeroko doceniony przez kibiców i środowisko bokserskie.
Na internetowej zbiórce udało się już zgromadzić niemal 100 tysięcy złotych, a kwota wciąż rośnie. Po długim milczeniu głos zabrał także sam Aleksiej Sewostjanow. W krótkim, ale wymownym wpisie napisał:
Wielkie dzięki wszystkim za pomoc i miłe słowa.
Te proste zdania stały się symbolem wdzięczności człowieka, który w obliczu ogromnej straty nie został sam, a wsparcie tysięcy ludzi daje mu siłę, by zawalczyć o przyszłość swoich córek.