Poruszające słowa Sławy Przybylskiej o Bożenie Dykiel. Tak ją pożegnała
W Warszawie trwa pogrzeb wybitnej aktorki Bożena Dykiel, a atmosfera uroczystości łączy żal z celebracją życia. Wśród kolorowych kwiatów i jasnej urny uwagę przyciąga barwne zdjęcie Bożeny Dykiel – uśmiechniętej, pełnej życia. Tuż przed ceremonią sława Sława Przybylska zamieściła w sieci wzruszający wpis.
- Pogrzeb Bożeny Dykiel – kolorowe kwiaty i jasna urna
- Barwne zdjęcie aktorki i hołd fanów
- Wzruszający wpis Sławy Przybylskiej
Zaczyna się pogrzeb Bożeny Dykiel
Trudno uwierzyć, że to już dziś. Bożena Dykiel – postać, którą jedni uwielbiali za konkret, a inni omijali wzrokiem za zbytnią szczerość – ostatecznie schodzi ze sceny. I robi to dokładnie tak, jak żyła: na własnych zasadach i w samym centrum Warszawy, którą tak dobrze znała.
Właśnie teraz, w środę 25 lutego, zaczyna się jej ostatnia droga. O godzinie 12:00 w Kościele Środowisk Twórczych na Placu Teatralnym bliscy i koledzy z branży spotykają się na mszy żałobnej. Wybór miejsca nie jest przypadkowy – Plac Teatralny. Potem, o 14:00, wszyscy przenoszą się na Powązki Wojskowe. To tam, spod bramy głównej, ruszy kondukt w stronę rodzinnego grobu. Warto zaznaczyć, że nie jest to zwykłe pożegnanie. Pogrzeb ma charakter państwowy, co ucina wszelkie dyskusje o jej dorobku.
To smutny moment dla kultury, zwłaszcza że dzień wcześniej pożegnano Edwarda Linde-Lubaszenkę. Kończy się pewna epoka ludzi, którzy wchodzili do zawodu po to, żeby grać, a nie żeby tylko bywać. Bożena Dykiel zostawia po sobie pustkę, której nie da się zapełnić kimś „podobnie energicznym”. Takich oryginałów już po prostu nie produkują. Teraz pozostaje nam tylko odprowadzić ją tam, gdzie – miejmy nadzieję – nikt nie będzie kazał jej siedzieć bezczynnie, bo tego by na pewno nie zniosła.

Kariera Bożeny Dykiel
To nie jest tylko pożegnanie z aktorką, to koniec pewnego stałego punktu w naszym krajobrazie. Dziś, gdy żegnamy Bożenę Dykiel, trudno nie mieć wrażenia, że z polskiej popkultury znika ktoś, kto był w niej „od zawsze”. Nie jako odległa gwiazda z czerwonych dywanów, ale jako ta konkretna, charakterna babka, którą każdy z nas kojarzy z własnego salonu.
Przez lata przyzwyczailiśmy się do jej energii. To była kobieta petarda – głośna, wyrazista, czasem kontrowersyjna, ale zawsze „jakaś”. Debiutowała jeszcze w latach 70. i od razu pokazała, że nie zamierza stać w cieniu. Wszyscy mamy w głowach te same obrazy: Mada Müller z „Ziemi obiecanej” czy genialna panna młoda z „Wesela”. Dykiel miała rzadki dar – potrafiła wejść na drugi plan i całkowicie go zdominować. Nie potrzebowała głównych ról, żebyśmy zapamiętali jej głos czy spojrzenie. Dla młodszych widzów pozostanie przede wszystkim Marią Ziębą z serialu „Na Wspólnej”. Przez ponad dwie dekady gościła w polskich domach niemal codziennie. Stała się kimś w rodzaju przyszywanej ciotki czy sąsiadki. To właśnie ta regularność sprawiła, że jej odejście boli inaczej – jakby nagle zabrakło kogoś z rodziny, kogo widywało się przy kolacji.
Dziś, podczas uroczystości pogrzebowych, wspominamy ją jednak szerzej. Widzimy aktorkę, która przetrwała wszystkie zmiany ustrojowe i mody, pozostając wierną swojemu stylowi. Nie bawiła się w aktorskie gierki, grała „bebechami”, prosto i bez zbędnego upiększania rzeczywistości. Polska scena staje się dzisiaj o ton cichsza. Bożena Dykiel zostawia po sobie pustkę, której nie wypełni żaden casting. To był po prostu unikalny egzemplarz, którego nie da się podrobić.
Przeczytaj także: https://news.swiatgwiazd.pl/pogrzeb-bozeny-dykiel-ten-wyjatkowy-szczegol-upamietnia-jej-odejscie-ms-wms-250226
Sława Przybylska żegna Bożenę Dykiel
W kościele zebrała się rodzina, przyjaciele i wierni fani Bożeny Dykiel. Uwagę od razu przyciąga jasna urna, ustawiona pośród bogatej kompozycji kwiatów w intensywnych barwach – różach, żółciach i fioletach. Obok urny znajduje się kolorowe zdjęcie aktorki, na którym promiennie się uśmiecha, przypominając wszystkim o radości i energii, którą wnosiła do życia widzów przez dekady swojej kariery.
Choć uroczystość jest pełna żalu, jej charakter podkreśla symboliczne wykorzystanie kolorów i światła. Fotografia Bożeny Dykiel w barwach i uśmiechu stała się centralnym punktem ceremonii, pokazując, że aktorka nie odeszła z pamięci publiczności. Kolorowe kwiaty i ciepły wystrój kościoła mają przypominać o jej żywotnej osobowości i wyjątkowym talencie scenicznych ról.
Tuż przed rozpoczęciem pogrzebu sława Przybylska zamieściła w mediach społecznościowych poruszający wpis:
Drodzy Fani, z wielkim smutkiem żegnam naszą ukochaną Bożenę Dykiel. To nie tylko symbol, ale także część naszej wspólnej historii. Bożena była z nami w wielu niezapomnianych chwilach, przywołując uśmiech i poczucie komfortu. Dziękuję, że jesteście częścią tej podróży. Sława.
Do wpisu dodała zdjęcia wieńca z wstęgą: „Kochanej Bożence, Sława Przybylska”.
