Pela z "nową żoną" na ściance Disco Star. Ale się wystroił
Czy Maciej Pela przeszedł już do kolejnego rozdziału po rozwodzie z Agnieszką Kaczorowską? Na niedzielnym finale programu „Disco Star” pojawił się u boku prowadzącej show, z którą ostatnio nagrywa sporo materiałów. Co naprawdę łączy tancerza i prezenterkę?
- Finał „Disco Star” 2026
- Rola prowadzącej w „Disco Star”
- Maciej Pela na finale „Disco Star”
Finał „Disco Star” 2026
Wczorajszy finał programu „Disco Star” był kulminacją kilku tygodni rywalizacji, która od początku budziła spore zainteresowanie widzów Polsatu. Ostatni odcinek sezonu został zaplanowany jako widowisko z rozmachem, łączące występy finalistów, obecność jurorów oraz wyraźnie podkreśloną oprawę sceniczną. Produkcja postawiła na dynamiczne tempo, intensywne światła i muzyczną różnorodność, charakterystyczną dla formatu, który od lat opiera się na stylistyce disco polo i szeroko pojętej muzyki tanecznej.
Finaliści zaprezentowali swoje najważniejsze występy, które miały zadecydować o ostatecznym werdykcie. Każdy z nich otrzymał pełne wsparcie realizacyjne – dopracowane choreografie, rozbudowane aranżacje i scenografię dostosowaną do charakteru utworów. Widać było, że produkcji zależało na podkreśleniu rangi finału i odróżnieniu go od wcześniejszych odcinków. Całość miała formę zwartego widowiska, w którym nie brakowało momentów napięcia.
Istotną rolę odegrała także interakcja z publicznością. Widzowie mogli na bieżąco reagować w mediach społecznościowych, co przełożyło się na dużą liczbę komentarzy jeszcze w trakcie emisji. Część z nich dotyczyła poziomu artystycznego występów, inni skupiali się na oprawie wizualnej i decyzjach jurorów. Jak to zwykle bywa przy tego typu formatach, nie zabrakło opinii skrajnych – od entuzjastycznych po wyraźnie krytyczne.
Sam finał był również okazją do zaprezentowania programu jako wydarzenia medialnego, a nie tylko telewizyjnego. Obecność zaproszonych gości, relacje zza kulis oraz zdjęcia z czerwonego dywanu szybko obiegły portale plotkarskie i serwisy społecznościowe. To pokazuje, że „Disco Star” funkcjonuje dziś nie tylko jako konkurs muzyczny, ale również jako element szerszego ekosystemu show-biznesowego.

Rola Edyty Folwarskiej w „Disco Star”
Przeczytaj także: Wiemy, kto wygrał Disco Star. Niespodzianka to mało powiedziane
Edyta Folwarska pełni w programie „Disco Star” rolę, która z pozoru może wydawać się drugoplanowa, ale w praktyce jest jednym z kluczowych elementów całej układanki. To właśnie ona odpowiada za prowadzenie najważniejszych momentów widowiska, spajając w całość występy uczestników, komentarze jurorów i emocje widzów. Jej obecność nie ogranicza się do zapowiadania kolejnych punktów programu. Folwarska jest twarzą kontaktu między sceną a publicznością, zarówno tą zgromadzoną w studiu, jak i przed telewizorami.
W „Disco Star” pełni funkcję prowadzącej, która musi poruszać się sprawnie w dynamicznym, często nieprzewidywalnym formacie na żywo. Program opiera się na emocjach, rywalizacji i spontanicznych reakcjach, a to wymaga od prowadzącej dużej elastyczności. Folwarska przejmuje kontrolę nad anteną w momentach kulminacyjnych, łagodzi napięcie po werdyktach i nadaje tempo kolejnym częściom show. To rola wymagająca opanowania, ale też wyczucia klimatu, jaki od lat buduje ten format – lekki, rozrywkowy i mocno osadzony w estetyce disco polo.
Jej zadaniem jest także podtrzymywanie energii programu. „Disco Star” nie jest klasycznym talent show nastawionym na dramaturgię rodem z wielkich muzycznych widowisk. Tutaj liczy się bezpośredniość, luz i bliski kontakt z uczestnikami.
Folwarska stała się jedną z osób najmocniej kojarzonych z finałami formatu, co sprawia, że dla wielu widzów jej udział jest naturalnym i oczekiwanym elementem każdego sezonu. To właśnie ta konsekwencja i widoczność budują jej pozycję w programie i sprawiają, że trudno dziś wyobrazić sobie finał „Disco Star” bez jej udziału.
Maciej Pela na finale „Disco Star”
Wczorajszy finał „Disco Star” przyciągnął nie tylko uczestników i jurorów, ale również liczne gwiazdy obecne w roli widzów. Jednym z gości, który zwrócił szczególną uwagę mediów, był Maciej Pela. Choć pojawienie się celebrytów na tego typu wydarzeniach jest standardem, to jego obecność obok Edyty Folwarskiej przykuła wzrok fotoreporterów i natychmiast stała się przedmiotem komentarzy internautów.
Od dłuższego czasu widać w sieci, że Maciej Pela i Edyta Folwarska spędzają razem sporo czasu, przede wszystkim w kontekście nagrań materiałów na social media. Wspólne relacje w postaci krótkich wideo czy wspólnych zdjęć sugerują, że ich kontakt nie ogranicza się tylko do zawodowych obowiązków. To właśnie ta aktywność w internecie sprawia, że fani zaczęli zadawać sobie pytania o charakter ich relacji, a niektóre komentarze określają Folwarską w żartobliwy sposób jako „drugą żonę” tancerza. Choć jest to raczej luźna, humorystyczna spekulacja, to pokazuje, jak zainteresowanie ich interakcjami rośnie wraz z każdym wspólnym publicznym pojawieniem się.
Na ściance finału „Disco Star” oboje prezentowali się bardzo swobodnie, pozując do zdjęć i uśmiechając się do kamer. Naturalność ich kontaktu była zauważalna. Tego typu sytuacje prowokują internautów do snucia domysłów – jedni widzą w tym zwykłą przyjaźń, inni dostrzegają możliwy romantyczny wątek.
Nagrania z udziałem Folwarskiej i Peli, które pojawiają się regularnie, są pełne żartów, wspólnych scen i interakcji, które dla obserwatorów wyglądają na bardzo bliskie. To powoduje, że każde kolejne publiczne spotkanie – jak finał „Disco Star” – staje się niemal automatycznie „materiałem do spekulacji”. W tym kontekście określenie Folwarskiej jako „drugiej żony” bywa używane w formie żartobliwej hipotezy, choć oczywiście nie ma żadnego oficjalnego potwierdzenia.
Warto też zauważyć, że obecność Peli u boku Edyty w tak medialnym wydarzeniu działa jak katalizator komentarzy i zainteresowania.
