Pilny apel tuż przed pogrzebem Bożeny Dykiel! Rozpaczliwa prośba bliskich
Śmierć Bożeny Dykiel to cios, po którym polskie środowisko artystyczne długo nie będzie mogło się otrząsnąć. Ikona kina, niezapomniana Mada Müller z "Ziemi obiecanej" i ukochana przez miliony widzów Maria Zięba z "Na Wspólnej", odeszła 12 lutego 2026 roku w wieku 77 lat. Choć od dłuższego czasu mówiło się o jej problemach zdrowotnych, nikt nie był gotowy na ostateczne pożegnanie. Teraz, gdy znamy już szczegóły uroczystości pogrzebowych, rodzina zmarłej gwiazdy zdecydowała się na wystosowanie poruszającego i niezwykle konkretnego apelu do wszystkich, którzy zechcą towarzyszyć jej w ostatniej drodze.
Państwowy pogrzeb wielkiej gwiazdy
Ostatnie pożegnanie Bożeny Dykiel zaplanowano na najbliższą środę, 25 lutego. Jak przekazał ks. Andrzej Luter, uroczystość będzie miała charakter państwowy, co podkreśla ogromny wkład aktorki w polską kulturę. Msza święta żałobna zostanie odprawiona o godzinie 12.00 w Kościele Środowisk Twórczych w Warszawie, a dwie godziny później procesja wyruszy spod bramy Powązek Wojskowych do grobu rodzinnego.
Będzie to moment, w którym fani i przyjaciele z branży będą mogli oddać hołd kobiecie, która przez ponad 20 lat gościła w ich domach dzięki roli w popularnej telenoweli TVN, tworząc postać, której nie dało się nie kochać.
Wyjątkowa prośba rodziny: "Zamiast kwiatów..."
W opublikowanym nekrologu bliscy aktorki zawarli prośby, które dla wielu żałobników mogą być zaskoczeniem, ale w pełni oddają charakter samej artystki. Rodzina poprosiła wprost, aby powstrzymać się od składania kondolencji oraz – co najważniejsze – by nie przynosić tradycyjnych wieńców i kwiatów.
Zamiast tego, bliscy Bożeny Dykiel apelują o wsparcie Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi w Laskach. To piękny gest, który zamienia smutek po stracie w realną pomoc potrzebującym. Wybór tej konkretnej placówki nie jest przypadkowy, gdyż aktorka przez lata sama angażowała się w działalność charytatywną, niosąc pomoc tym, którzy widzą mniej.
Dziedzictwo, które przetrwa lata
Bożena Dykiel była instytucją – od brawurowych ról u Wajdy i Antczaka, po codzienne występy w serialach, które budowały jej więź z masową publicznością. Jej nagłe odejście z obsady "Na Wspólnej" w ubiegłym roku było sygnałem, że zdrowie gwiazdy wymaga spokoju i wycofania się z blasku fleszy.
Dziś, gdy żegnamy ją jako wielką damę polskiej sceny, jej rodzina przypomina nam, co było dla niej naprawdę ważne: skromność i empatia. Rezygnacja z przepychu na rzecz wsparcia ośrodka w Laskach to ostatnia lekcja, jaką daje nam ta wybitna artystka – lekcja dzielenia się dobrem nawet w obliczu ostatecznego pożegnania.