To z nim Bożena Dykiel była przed Ryszardem. Nawet bliscy nie mieli bladego pojęcia
Zanim stała się ikoną i spędziła ponad 45 lat u boku jednego mężczyzny, jej serce należało do kogoś zupełnie innego. Jakie były okoliczności tej młodzieńczej miłości i co o niej mówiła sama Bożena Dykiel?
- Śmierć Bożeny Dykiel
- Ryszard Kirejczyk i Bożena Dykiel
- Wczesny romans Bożeny Dykiel
Śmierć Bożeny Dykiel
Informacja o śmierci Bożeny Dykiel pojawiła się w mediach w piątek 13 lutego 2026 roku. Jej odejście potwierdził ksiądz Andrzej Luter, a wieść o jej śmierci błyskawicznie rozeszła się w całej Polsce. Aktorka miała 77 lat.
Aktorka zmarła 12 lutego 2026 roku. Do tej pory nie podano oficjalnej przyczyny śmierci, choć dziennikarze przypominają, że artystka w ostatnich latach znacznie ograniczyła swoją obecność na planie z powodu pogarszającego się stanu zdrowia.
W mediach pojawiają się informacje, że Bożena Dykiel wiele lat zmagała się z problemami zdrowotnymi, które w końcu doprowadziły do zdecydowanego odwrotu od intensywnej pracy zawodowej.
Ostatni rok życia Dykiel upłynął pod znakiem ograniczania zawodowych zobowiązań. Szczególnie widoczne było to w przypadku serialu „Na Wspólnej”, w którym przez ponad dwie dekady wcielała się w postać Marii Zięby — postać cenioną przez widzów. Jej nieobecność na planie wzbudzała wśród fanów pytania i obawy o jej stan zdrowia jeszcze zanim pojawiły się informacje o śmierci.
Decyzja o wycofaniu się z niektórych zawodowych zobowiązań oraz ograniczenie publicznych wystąpień w ostatnich latach mogły wynikać z troski o własne zdrowie oraz chęci spędzenia czasu poza intensywnym rytmem pracy artystycznej. Te sygnały wcześniej nie były jednoznaczne, lecz dziś w kontekście jej śmierci nabierają nowego znaczenia
Śmierć Bożeny Dykiel wywołała natychmiastową reakcję w mediach — zarówno krajowych serwisów informacyjnych, jak i portali społecznościowych, gdzie fani wspominali jej ikoniczne role i ogromny wpływ, jaki miała na polską kulturę popularną przez ponad pół wieku swojej działalności artystycznej.

Ryszard Kirejczyk i Bożena Dykiel
Pośród wielu informacji, które pojawiły się po śmierci Bożeny Dykiel, jedna rzecz jest bezdyskusyjna — jej małżeństwo z Ryszardem Kirejczykiem było jednym z najważniejszych elementów jej życia prywatnego. Relacja ta trwała przez ponad 45 lat, co w dzisiejszych czasach jest rzadkością i świadczy o dużej trwałości ich związku.
Pewne zasady wynosi się z domu. W mojej rodzinie nie było rozwodów. I ja wiedziałam, że wybiorę na dobre i na złe — mówiła po latach w rozmowie z „Vivą!”.
Ryszard Kirejczyk był mężem aktorki od 1976 roku. Poznali się w dość nietypowych okolicznościach — nie w Polsce, lecz na planie filmowym w Japonii, gdzie Dykiel pracowała nad jednym z projektów. Tam właśnie ich drogi się zeszły i od tamtej pory byli razem praktycznie nieprzerwanie przez kolejne dekady.
Po powrocie do kraju para zdecydowała się na ślub. Ich wspólne życie zaczęło się skromnie, w niewielkim mieszkaniu, z koniecznością stawiania pierwszych kroków budowania codzienności na własnych zasadach. Z czasem jednak ułożyli sobie życie tak, by móc funkcjonować zarówno w aspekcie zawodowym, jak i rodzinnym, kładąc nacisk na stabilizację i wspólne wartości.
Bożena Dykiel i Ryszard Kirejczyk doczekali się dwóch córek — Marii i Zofii, które zdecydowały się żyć z dala od branży rozrywkowej i publicznego świata swoich rodziców. Maria wybrała dziennikarstwo i media, natomiast Zofia związała swoją przyszłość z nauką, pracując jako biotechnolożka za granicą.
Ich dom mieścił się w podwarszawskim Izabelinie. Choć Dykiel była osobą znaną i rozpoznawalną, życie rodzinne i prywatność były dla nich ważne. To tam spędzali czas z dziećmi i wnukami, oddając się temu, co zwykłe i codzienne, ale jednocześnie cenne.
Ślub i późniejsze wspólne lata to nie tylko wspólne podróże czy występy na czerwonych dywanach — to przede wszystkim codzienne życie, które budowali razem przez dekady. Fakt, że ich małżeństwo trwało ponad pół wieku, wskazuje na duże zaangażowanie obu stron w utrzymanie tej relacji mimo zmieniających się okoliczności.
Wczesny romans Bożeny Dykiel
Zanim Bożena Dykiel została ikoną polskiego kina i serialu, zanim związała się na ponad 45 lat z Ryszardem Kirejczykiem, jej serce należało do innej osoby — aktora Krzysztofa Wakulińskiego. Ta historia przez lata była wspominana jako jedna z najgorętszych plotek środowiska aktorskiego, bo dotyczyła młodzieńczej miłości, którą pamiętali ludzie związani z warszawską szkołą teatralną.
Bożena Dykiel i Krzysztof Wakuliński poznali się jeszcze w czasach studenckich na PWST w Warszawie — jednej z najważniejszych uczelni teatralnych w Polsce. To tam, na korytarzach i w salach lekcyjnych, przyszła gwiazda polskiego kina spotkała młodego aktora, który później stał się jej pierwszą poważną relacją miłosną.
W tamtym okresie Dykiel już wyróżniała się spośród kolegów ze studiów — nie tylko talentem, ale i osobowością. Wakuliński z kolei był postrzegany jako spokojny i wyważony, ale posiadał cechy, które przyciągały uwagę młodej aktorki. Ich relacja szybko stała się czymś więcej niż tylko krótkim zauroczeniem.
Romans Dykiel i Wakulińskiego był poważny i trwały przez kilka lat studiów.
Mimo intensywności i zaangażowania, ich relacja nie przetrwała próby czasu. Gdy Dykiel zaczęła odnosić pierwsze większe sukcesy aktorskie — pojawiały się propozycje filmowe i teatralne — ich drogi zaczęły się rozchodzić. Kariera Bożeny nabierała tempa, a Krzysztof Wakuliński nie osiągał takiej samej rozpoznawalności zawodowej. Finalnie ich relacja zakończyła się, a oboje poszli własnymi ścieżkami zawodowymi i osobistymi.
Po rozstaniu Wakuliński kontynuował karierę aktorską, choć w ograniczonym zakresie. Występował w mniejszych produkcjach teatralnych, a także w radiu. Z czasem związał się z inną kobietą, z którą później założył rodzinę.
Ten romans był jednym z pierwszych poważnych związków Bożeny Dykiel i stanowił ważny rozdział jej życia przed sławą i późniejszym małżeństwem.
