Dopiero co odeszła Bożena Dykiel, a teraz nie żyje utalentowana artystka. "Jesteśmy w szoku"
Środowisko muzyczne pogrążyło się w żałobie po nagłej informacji, która wstrząsnęła artystami i melomanami w całej Polsce. Instytucja o wieloletniej tradycji przekazała wiadomość o odejściu jednej ze swoich kluczowych postaci – osoby, która przez lata współtworzyła jej brzmienie i angażowała się w edukację najmłodszych. Współpracownicy mówią o ogromnej stracie i pustce, której nie sposób szybko wypełnić.
Nie żyje Bożena Dykiel
Fala komentarzy i emocji, jaka przetoczyła się przez internet po informacji o odejściu Bożeny Dykiel, nie zdążyła jeszcze opaść, gdy media obiegła kolejna przykra wiadomość. Tym razem chodzi o śmierć cenionego twórcy kultury – artysty silnie związanego z Gorzowem i lokalnym środowiskiem artystycznym, którego działalność przez lata współtworzyła pejzaż tamtejszej sceny plastycznej i muzycznej. Informacja o jego odejściu spadła na wielu jak nagły cios, wywołując poczucie niedowierzania i smutku.
Dla tych, którzy znali jego twórczość, bywali na wystawach, koncertach czy spotkaniach autorskich, był kimś więcej niż tylko nazwiskiem w programie wydarzeń kulturalnych. Był obecny – w rozmowach o sztuce, w przestrzeni miasta, w miejscach takich jak gorzowski Klub MPiK, gdzie kultura spotykała się z codziennością. Jego śmierć zamyka istotny, barwny rozdział w historii lokalnej kultury, który choć nie zawsze trafiał na łamy ogólnopolskich mediów, dla wielu mieszkańców miał wymiar osobisty i formacyjny.
Wspomnienia o nim powracają dziś z nostalgią, ale i z niedowierzaniem. Trudno pogodzić się z myślą, że nie będzie już kolejnych prac, nowych projektów, rozmów o sztuce prowadzonych z charakterystyczną pasją. Odejście artysty przypomina o kruchości ludzkiego życia – o tym, jak szybko znikają ci, którzy wydawali się stałym elementem naszego świata.

Kim była?
Dorota Pawlus była cenioną flecistką i edukatorką muzyczną związaną z Polska Filharmonia Bałtycka w Gdańsku, która zmarła 12 lutego 2026 roku. Przez wiele lat pełniła w tej instytucji rolę pierwszej flecistki, a jej działalność wykraczała daleko poza standardową pracę w orkiestrze.
Ukończyła studia muzyczne z wyróżnieniem w Gdańskiej Akademii Muzycznej, gdzie rozwijała swój talent instrumentalny pod kierunkiem prof. Krzysztofa Langmana. Już na wczesnym etapie kariery zdobywała nagrody i stypendia, m.in. reprezentowała swoją uczelnię w konkursie organizowanym przez Fundację Yamaha, a także brała udział w ogólnopolskich i międzynarodowych konkursach fletowych, zdobywając uznanie w środowisku artystycznym.
W latach 2000–2006 Pawlus była związana z Państwowa Opera Bałtycka, z którą koncertowała w wielu europejskich krajach, m.in. w Niemczech, Holandii, Danii, Szwecji i Estonii. Od 2006 roku do swojej śmierci była częścią orkiestry Polskiej Filharmonii Bałtyckiej, w której obok działalności koncertowej aktywnie angażowała się również w edukację muzyczną dzieci i młodzieży.
Pawlus prowadziła popularne cykle edukacyjne, takie jak „Muzykalny maluszek” oraz „Warsztaty rodzinnego muzykowania” – programy skierowane do najmłodszych odbiorców i ich rodzin, mające na celu wprowadzenie dzieci w świat muzyki poprzez zabawę, śpiew i pierwsze kontakty z instrumentami. Była także certyfikowanym trenerem metody Pomelody – Power of Melody, co podkreślało jej zaangażowanie w nowoczesne metody umuzykalniania i pracę z najmłodszymi.
Jej wkład w środowisko muzyczne obejmował też działalność pedagogiczną – współpracowała z uczniami i młodymi artystami, a jej wychowankowie osiągali sukcesy w konkursach muzycznych. Jej obecność w świecie muzyki klasycznej była postrzegana jako połączenie wysokiego kunsztu artystycznego z empatią i zaangażowaniem w edukację, co wyróżniało ją wśród muzyków swojej generacji.
Nie żyje
Dorota Pawlus, znakomita flecistka Polskiej Filharmonii Bałtyckiej im. Fryderyka Chopina w Gdańsku, zmarła 12 lutego 2026 roku w wieku 49 lat – wiadomość ta została z wielkim żalem ogłoszona przez instytucje, z którymi była związana. Jej śmierć – nagła i wciąż trudna do uwierzenia dla wielu jej współpracowników i uczniów – została publicznie potwierdzona przez Filharmonię i środowisko akademickie.
Śmierć Doroty Pawlus była szeroko komentowana w środowisku muzycznym i edukacyjnym – w komunikatach podkreślano jej ogromny wkład w działalność filharmonii oraz rolę, jaką odegrała w kształtowaniu młodych talentów. Jej zaangażowanie było cenione nie tylko przez współpracowników, ale także przez uczestników zajęć, dla których stała się mentorką i inspiracją.
Nie podano oficjalnej przyczyny śmierci ani szczegółów dotyczących daty i miejsca pogrzebu. W wielu wpisach towarzyszyły kondolencje dla rodziny i bliskich, a jej odejście określano jako ogromną stratę dla polskiej kultury muzycznej.