Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
News.Swiatgwiazd.pl > Newsy > Wyznanie Santor o mężu. Wreszcie odważyła się to powiedzieć
Dorota Łukasik
Dorota Łukasik 20.12.2025 06:03

Wyznanie Santor o mężu. Wreszcie odważyła się to powiedzieć

Wyznanie Santor o mężu. Wreszcie odważyła się to powiedzieć
fot. Świat Gwiazd

W ekskluzywnym wywiadzie dla naszego portalu Irena Santor otwiera przed nami kolejne rozdziały swojego życia prywatnego, tym razem związane z mężczyznami, którzy jej towarzyszyli. Legenda polskiej sceny muzycznej opowiada o miłościach, małżeństwie i relacjach, które trwały przez dekady.

Irena Santor – legenda sceny muzycznej

Irena Santor to jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej sceny muzycznej XX i XXI wieku — artystka, która już od debiutu zdobywała serca publiczności swoją charyzmą, głosem i obecnością sceniczną. Urodziła się 9 grudnia 1934 r. jako Irena Wiśniewska w Papowie Biskupim, a dzieciństwo spędziła w Solcu Kujawskim. To tam, w wiejskim środowisku i rodzinnej atmosferze, zaczęła śpiewać jako mała dziewczynka, zanim los pokierował ją w stronę wielkiej estrady.  Już jako nastolatka została dostrzeżona przez muzyków i nauczycieli, co doprowadziło ją do Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca „Mazowsze” — zespołu, z którym związała się w 1951 r., będąc jedną z głównych solistek. Z Mazowszem podróżowała po całym świecie, występując na scenach w Europie, obu Amerykach, Azji i Australii i wykonując tradycyjną polską muzykę ludową, która w jej wykonaniu docierała do zagranicznych publiczności. 

To ten okres przyniósł jej pierwsze prawdziwe muzyczne sukcesy i rozpoznawalność w kraju oraz za granicą. W repertuarze grupy pojawiły się utwory, które stały się jej wizytówką, a cała dekada pracy w tym zespole okazała się znakomitą szkołą estradową.  W 1959 r., po ośmiu latach na scenie ludowej, Santor rozpoczęła karierę solową. Wraz z Polskim Radiem i takimi postaciami jak Stefan Rachoń i Władysław Szpilman zaczęła nagrywać utwory, które stały się klasykami polskiej muzyki rozrywkowej. Jej repertuar szybko wzbogacił się o takie przeboje jak „Powrócisz tu”, „Tych lat nie odda nikt”, „Małe mieszkanko na Mariensztacie” i wiele innych, które przez lata gościły na listach przebojów i w sercach słuchaczy. 

Santor nie ograniczała się jednak wyłącznie do muzyki estradowej. Występowała także w kabaretach takich jak Wagabunda, U Kierdziołka i Karuzela Warszawska, a także na scenach teatrów Ateneum i Syrena. Była obecna w filmie i telewizji – m.in. zagrała w filmie „Przygoda z piosenką” w reżyserii Stanisława Barei – oraz brała udział w programach radiowych i telewizyjnych jako jurorka i komentatorka.  Przez ponad sześć dekad nagrała dziesiątki albumów, setki utworów i zdobyła wiele prestiżowych nagród, takich jak Złoty Fryderyk, Diamentowy Mikrofon Polskiego Radia, Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski, a także honorowy doktorat Akademii Muzycznej w Łodzi — jako pierwsza osoba z polskiej estrady w historii. 

Co ważne, Santor przez całą karierę łączyła życie artystyczne z działalnością społeczną i charytatywną, angażując się w akcje wspierające młodych artystów, działania na rzecz kultury oraz promowanie profilaktyki zdrowotnej. 

Wyznanie Santor o mężu. Wreszcie odważyła się to powiedzieć

Pierwszy mąż Ireny Santor – Stanisław Santor

To właśnie w czasach Mazowsza pojawił się w jej życiu Stanisław Santor – koncertmistrz i pierwszy skrzypek Orkiestry Polskiego Radia i Telewizji. Poznali się na scenie i to właśnie z nim Irena wzięła ślub w 1958 r. – małżeństwo, które miało się stać jednym z najważniejszych momentów jej życia osobistego.

Związek Santorów był pełen muzycznej współpracy i wzajemnego zrozumienia. On jako muzyk, ona jako wokalistka – tworzyli duet, który łączył pasję do muzyki z codziennym życiem. Jak sama wspomina:

Wyszłam za mąż szczęśliwie za muzyka, więc ten mój świat muzyczny z Mazowsza poszerzył się w ogóle o świat wielkiej muzyki, bo mój mąż był skrzypkiem, pracował wtedy, był koncertmistrzem w orkiestrze Rachonia, w radiowej orkiestrze właśnie (…) to była taka miłość od pierwszego wejrzenia

Ich współpraca muzyczna wymagała też drobnej, codziennej precyzji. Irena opowiada:

Staś zawsze bardzo uważnie słuchał tego, co ja robię. Nie ingerował w interpretację w ogóle, nie, ale w intonację - tak. I zawsze mówił “F i C za nisko”. Ja mówię, jak to za nisko? Nieprawda. Jak to? "F i C za nisko." To był skrzypek, proszę pana. Skrzypkowie inaczej stroją niż fortepian. 

To jest oczywiście takie minimalna różnica, że tego nikt nie słyszy. Ale ja się mam odciąć mu w końcu za to? I mówię tak: “bo ja śpiewam w stroju temperowanym”, to znaczy ja śpiewam w stroju w jakim się stroi fortepian, a nie jak się stroją skrzypce.

Choć Santorowie pozostali małżeństwem przez 19 lat, ich relacja zaczęła się rozpadać, a para ostatecznie rozwiodła się, zachowując jednak przyjazne stosunki. Po rozwodzie oboje nie zerwali całkowicie kontaktu. Zostały między nimi przyjacielskie relacje i wzajemny szacunek, nawet gdy ich drogi życiowe się rozeszły. 

Stanisław Santor zmarł w 1999 r. i został pochowany na warszawskich Powązkach.

Drugi mąż Ireny Santor – Zbigniew Korolewski

Po zakończeniu małżeństwa z Stanisławem Santorem, życie osobiste Ireny nie ustało w poszukiwaniu bliskości i towarzystwa. W latach 90. pojawił się w jej życiu Zbigniew Korpolewski – aktor, reżyser, satyryk i konferansjer, który szybko stał się dla niej kimś więcej niż tylko znajomym z pracy. 

Korpolewski był postacią barwną i wielowymiarową – z wykształcenia prawnik, ale z zamiłowania artysta estradowy, znany z pracy w telewizji i kabarecie. Poznał Irenę w warszawskim Teatrze Syrena, gdzie pracował jako dyrektor i gdzie ich relacja zaczęła się przeobrażać z zawodowej w osobistą. 

Choć nigdy formalnie nie wzięli ślubu, przez prawie 40 lat byli nierozłączni. Ich związek był oparty na wolności i wzajemnym szacunku – decyzja o tym, żeby nie iść do Urzędu Stanu Cywilnego, była jej świadomym wyborem. 

Para często podróżowała razem – występowali razem w różnych krajach, odwiedzali sceny w Anglii, Australii, USA czy Kanadzie razem z innymi artystami. Korpolewski miał w życiu Ireny ważną rolę: był partnerem życiowym, z którym dzieliła codzienne troski i radości, oraz osobą, która potrafiła spojrzeć na świat z dystansem. 

Po jego śmierci w 2018 r. Santor wspominała ukochanego z ogromnym wzruszeniem – nie tylko jako przyjaciela, ale jako kogoś, kto był przy niej przez długie lata i kto wspierał ją w trudnych chwilach. Ten związek, choć nieformalny, był jednym z najdłuższych i najbardziej trwałych w jej życiu osobistym. Pozostał przykładem miłości, która nie musi być zalegalizowana, by być prawdziwa i pełna znaczenia.

Wyznanie Santor o mężu. Wreszcie odważyła się to powiedzieć
Irena Santor, fot. KAPiF
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
jeffrey epstein
Polska spółka w nowych aktach Epsteina. Na rok przed śmiercią przyniosła mu gigantyczny zysk
None
Steczkowska zadzwoniła do Wojewódzkiego. Po tych słowach naprawdę się wystraszył
None
Agata Młynarska przerwała milczenie ws. wywiadu Marty Nawrockiej. Naprawdę to powiedziała
None
Dominika Serowska przerwała milczenie ws. syna. Prawda wyszła na jaw
None
Tak wyglądała jako mała dziewczynka. Dzisiaj znają ją wszyscy Polacy
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji