Paulina Smaszcz dosoliła Nawrockiej. Ma dla niej propozycję
Doktor nauk społecznych Paulina Smaszcz skrytykowała przygotowanie Marta Nawrocka do wywiadu w TVN24,. Padły ostre słowa.
Kim jest Marta Nawrocka?
Marta Nawrocka (z domu Smoleń) to polska prawniczka, urzędniczka i od 6 sierpnia 2025 r. Pierwsza Dama Rzeczypospolitej Polskiej, jako małżonka prezydenta Karol Nawrocki. Urodziła się 7 marca 1986 r. w Gdyni, a jej życiowa ścieżka łączy doświadczenia służby państwowej z rolą publiczną pełnioną dziś na najwyższym szczeblu.
Marta Nawrocka od wczesnych lat wykazywała zainteresowanie sztuką i dyscypliną – w dzieciństwie uczęszczała do Państwowej Szkoły Baletowej im. Janiny Jarzynówny-Sobczak w Gdańsku, gdzie rozwijała swoje zamiłowanie do tańca klasycznego. Później zdecydowała się na studia prawnicze, kończąc Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego, co stanowiło podstawę jej późniejszej kariery zawodowej.
Przez blisko 18 lat Nawrocka była funkcjonariuszką Służby Celnej, a następnie urzędniczką Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) – instytucji odpowiedzialnej za kontrolę rynku i bezpieczeństwo ekonomiczne państwa. W ramach swej służby zajmowała się m.in.:
- zwalczaniem nielegalnego hazardu i kontroli automatów do gier,
- nadzorowaniem legalności produkcji i obrotu alkoholem oraz paliwami,
- ochroną własności intelektualnej i walką z podróbkami.
Jej praca wielokrotnie wymagała działań w terenie i była klasyfikowana jako zadania wysokiego ryzyka – Marta Nawrocka była przeszkolona do noszenia broni i udziału w operacjach kontrolno-interwencyjnych.
Marta poznała swojego przyszłego męża w Gdańsku w 2005 r., a ślub z Karolem Nawrockim wzięli 22 maja 2010 r.. Mają troje dzieci: najstarszy syn Daniel pochodzi z wcześniejszego związku Marty i został adoptowany przez Karola Nawrockiego, a dwoje młodszych – Antoni i Katarzyna – jest ich wspólnym potomstwem. Małżeństwo podkreśla silną więź rodzinną i partnerskie podejście do wychowywania dzieci.
🔹 Rola Pierwszej Damy
Po objęciu przez męża urzędu prezydenta, Marta Nawrocka zapowiedziała, że chce wykorzystać swoją pozycję do działań społecznych, koncentrując się szczególnie na:
- bezpieczeństwie dzieci i młodzieży w internecie,
- przeciwdziałaniu hejtowi i przemocy w sieci,
- wyrównywaniu szans edukacyjnych,
- wsparciu osób z niepełnosprawnościami.
Jej aktywność w roli Pierwszej Damy obejmuje zarówno udział w wydarzeniach charytatywnych i spotkaniach społecznych, jak i inicjatywy promujące dialog międzykulturowy oraz tradycję. Pokazała to m.in. jej obecność na wydarzeniach promujących lokalne tradycje i kulturę dziecięcą, które podkreślają znaczenie społecznej integracji i kreatywności młodych Polaków.

Wywiad Marty Nawrockiej dla TVN
W 14 lutego 2026 r. Marta Nawrocka udzieliła obszernego wywiadu TVN24 – jednej z najgłośniejszych rozmów medialnych ostatnich miesięcy, który wywołał szeroką debatę w mediach, internecie i kręgach publicystycznych. Rozmowę przeprowadziła dziennikarka Joanna Kryńska, a samo jej udzielenie stało się zaskoczeniem dla części komentatorów, ponieważ stacja ta bywa postrzegana jako krytyczna wobec środowiska politycznego jej męża, Karol Nawrocki.
W rozmowie Nawrocka poruszyła kilka kluczowych tematów, w tym światopoglądowe kwestie, które zdominowały późniejszą debatę. Odniosła się do własnych doświadczeń związanych z aborcją: opowiedziała, że jako nastolatka zaszła w ciążę i podjęła decyzję o urodzeniu dziecka, podkreślając, że jest „za życiem, a przeciwko aborcji” i że jej wybór wynikał z wiary i wsparcia rodziny. Jednocześnie nie odpowiedziała jednoznacznie na pytania dotyczące konkretnych przesłanek dopuszczalności aborcji w polskim prawie.
Pierwsza dama mówiła również o stosunku do zapłodnienia in vitro, deklarując, że nie widzi powodów, by ograniczać dostęp do tej metody osobom, które nie mogą mieć dzieci, choć przy pytaniach o finansowanie procedury z budżetu państwa poprosiła o inny zestaw pytań.
Rozmowa objęła także wątki zawodowe – Nawrocka opowiadała o swojej pracy w Krajowej Administracji Skarbowej (KAS), podkreślając, że była to służba nieprzewidywalna i wymagająca. Poruszyła także temat fundacji, którą prowadzi jako pierwsza dama, a która ma wspierać działania edukacyjne i społeczne.
Wywiad wywołał ogromne poruszenie. Komentarze krytyczne wskazywały, że pierwsza dama nie była wystarczająco przygotowana do trudnych pytań, a jej odpowiedzi – zwłaszcza reakcja na temat finansowania in vitro – zostały odebrane przez część widzów jako brak empatii lub niejasność. Specjaliści od wizerunku zwracali uwagę, że śmiech w trakcie odpowiedzi mógł być odebrany jako nerwowa reakcja w trudnej sytuacji.
Po drugiej stronie debaty pojawiały się głosy broniące Nawrockiej – m.in. dziennikarka Katarzyna Kolenda-Zaleska i politycy z różnych środowisk zwracali uwagę, że krytyka może być nadmierna, a sama rozmowa powinna zostać oceniona z uwzględnieniem faktu, że rola pierwszej damy w mediach jest nowa i wymaga nauki.
Wywiad Marty Nawrockiej w TVN24 był jednym z tych medialnych momentów, które podkreśliły trudność łączenia roli publicznej pierwszej damy z własnymi przekonaniami światopoglądowymi, a także pokazały, jak silnie odbiorcy i komentatorzy reagują na takie wystąpienia osób na najwyższych stanowiskach państwowych.
Paulina Smaszcz komentuje wystąpienia Nawrockiej
W rozmowie z portalem Kozaczek Paulina Smaszcz odniosła się do medialnych wystąpień Marta Nawrocka, formułując krytyczne uwagi pod adresem jej przygotowania do wywiadów oraz zaplecza doradczego.
„Obserwując wyłącznie panią prezydentową wiem jedno. Chciałaby powiedzieć coś zupełnie innego, ale musi grać w orkiestrze partii swojego męża, w związku z tym nie może powiedzieć czegoś przeciwko. Przynajmniej ten wywiad to pokazuje. Natomiast inna rzecz wydaje mi się, że miałabym ogromne pretensje do sztabu, którym dysponuje pan prezydent i pani prezydentowa, który ją przygotowuje. Uważam, że sztab tutaj zawiódł” – oceniła doktor nauk społecznych.
Smaszcz zwróciła uwagę przede wszystkim na kwestie merytorycznego przygotowania do rozmowy, szczególnie w obszarze tematów światopoglądowych.
„Po pierwsze powinna być doskonale przygotowana na ten wywiad i na trudne pytania, gdzie pokazuje, że jak pojawiały się trudne pytania dotyczące aborcji, in vitro, bo wiadomo, że media na tym najlepiej zagrają i ludzie też, bo to są bardzo kontrowersyjne tematy (…). Ona powinna być do tego doskonale przygotowana. Oczywiście według swoich wytycznych, co chce powiedzieć i jak chce powiedzieć, ale moim zdaniem nie była przygotowana. Nie jest osobą pracującą w mediach, ma prawo nie być idealnie profesjonalna przy pierwszych swoich wystąpieniach, ma do tego prawo jak każdy” – dodała.
W dalszej części rozmowy dziennikarka sformułowała również osobisty apel do pierwszej damy: „Pani Marto błagam, jest pani piękną kobietą, panią prezydentową, błagam niech pani przyjdzie do mnie i do Wiktora. Przygotujemy panią, ubierzemy panią i nie damy pani wejść na wizję, dopóki pani nie będzie czuła się w stu procentach”.
Wypowiedzi te łączą ocenę komunikacyjnej strategii z elementem wizerunkowego doradztwa, wpisując się w szerszą debatę o roli pierwszej damy w przestrzeni medialnej oraz o standardach przygotowania osób publicznych do wystąpień dotyczących kwestii społecznie wrażliwych.
