Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
News.Swiatgwiazd.pl > Newsy > Steczkowska zadzwoniła do Wojewódzkiego. Po tych słowach naprawdę się wystraszył
Kamil Wroński
Kamil Wroński 17.02.2026 12:17

Steczkowska zadzwoniła do Wojewódzkiego. Po tych słowach naprawdę się wystraszył

Steczkowska zadzwoniła do Wojewódzkiego. Po tych słowach naprawdę się wystraszył
KAPIF

Po latach medialnych „podszczypywań” Justyna Steczkowska postanowiła postawić sprawę jasno. W podcaście Żurnalista opowiedziała o konflikcie z Kuba Wojewódzki, odmowie udziału w jego programie i telefonie, po którym – jak twierdzi – satyryk „trochę się wystraszył” i przestał ją atakować.

  • Kim jest Justyna Steczkowska?
  • Wojewódzki o Steczkowskiej
  • Justyna Steczkowska o Wojewódzkim

Kim jest Justyna Steczkowska?

Justyna Steczkowska (ur. 2 sierpnia 1972 r. w Rzeszowie) to jedna z najbardziej rozpoznawalnych i zarazem najbardziej wszechstronnych postaci polskiej sceny muzycznej ostatnich trzech dekad. Wokalistka, kompozytorka, autorka tekstów i skrzypaczka, znana jest z charakterystycznej, szerokiej skali głosu oraz scenicznej ekspresji, łączącej elementy popu, muzyki alternatywnej i inspiracji etnicznych.

Ogólnopolską rozpoznawalność przyniósł jej udział w programie Szansa na sukces w 1994 roku, gdzie wykonała utwór z repertuaru zespołu Maanam. Rok później zwyciężyła w finale selekcji do Konkurs Piosenki Eurowizji, reprezentując Polskę w 1995 roku z utworem „Sama”. Ten moment ugruntował jej pozycję jako jednej z najciekawszych debiutantek lat 90.
Twórczość i styl

Steczkowska wydała kilkanaście albumów studyjnych, m.in. „Dziewczyna Szamana” (1996), który do dziś uchodzi za jeden z ważniejszych projektów w jej dorobku artystycznym. Jej twórczość ewoluowała – od mrocznego, alternatywnego popu, przez bardziej mainstreamowe brzmienia, po projekty inspirowane kulturą słowiańską i muzyką etniczną. Często sama współtworzy muzykę i teksty, dbając o spójność artystycznej wizji.

Poza działalnością muzyczną była jurorką i trenerką w programach telewizyjnych, m.in. w polskiej edycji The Voice of Poland, gdzie dała się poznać jako wymagająca, ale merytoryczna mentorka młodych wokalistów.

Artystka pochodzi z muzycznej rodziny – jej rodzeństwo również zajmuje się muzyką. Przez lata była związana z architektem i modelem Maciejem Myszkowskim, z którym ma troje dzieci. W mediach wielokrotnie podkreślała znaczenie duchowości, pracy nad sobą i życia rodzinnego.

Justyna Steczkowska pozostaje artystką konsekwentną i niezależną. Choć jej twórczość bywała niejednoznacznie oceniana przez krytyków, trudno odmówić jej wpływu na kształt polskiego popu lat 90. i 2000. To przykład wokalistki, która nie zrezygnowała z własnej estetyki na rzecz doraźnych trendów – i być może właśnie dlatego utrzymuje trwałą obecność w świadomości odbiorców.

Steczkowska zadzwoniła do Wojewódzkiego. Po tych słowach naprawdę się wystraszył
Steczkowska, fot. EAST NEWS

Wojewódzki o Steczkowskiej

W swoim felietonie dla tygodnika Polityka Kuba Wojewódzki nie pozostawił złudzeń co do swojego stosunku do eurowizyjnej propozycji Justyna Steczkowska. Komentując wybór utworu „Gaja” jako reprezentanta Polski w Konkurs Piosenki Eurowizji, posłużył się ironią i charakterystycznym dla siebie sarkazmem:

„Justyna Steczkowska z utworem ‘Gaja’ będzie nas reprezentować podczas Eurowizji. Dzięki temu Polska już spadła u bukmacherów na 23. miejsce. W tym przypadku mamy system ‘do dwóch przegranych’”.

To zdanie operuje kilkoma poziomami znaczeń. Po pierwsze, Wojewódzki odwołuje się do notowań bukmacherskich – czyli do twardego, mierzalnego wskaźnika przewidywań rynkowych – sugerując, że sam wybór artystki automatycznie obniżył szanse Polski. Po drugie, fraza „system do dwóch przegranych” jest grą z zasadą „do dwóch wygranych” znaną ze sportu, odwróconą tak, by zasugerować nieuchronność porażki. To typowy dla niego zabieg: skrótowy, kąśliwy, oparty na retorycznym przerysowaniu.

Jeszcze ostrzej publicysta ocenił występ Steczkowskiej już po prezentacji na scenie w Bazylei:

„Europa nie skumała fuzji cyrkowego popisu i starej baśni. Całe szczęście. Im dalej od pierwszych miejsc, tym mniejszy wstyd”.

Tu dominuje strategia deprecjacji poprzez estetyczne uproszczenie. Określenie „cyrkowy popis” redukuje widowiskowość do efekciarstwa, a „stara baśń” – do anachroniczności. Wojewódzki sugeruje, że projekt był zbyt przerysowany i nieczytelny dla międzynarodowej publiczności. Z kolei puenta „im dalej od pierwszych miejsc, tym mniejszy wstyd” odwraca klasyczną logikę konkursu – sukces staje się tu potencjalnym kompromitującym triumfem, a porażka formą ocalenia twarzy.

Warto zauważyć, że tego typu komentarze wpisują się w utrwalony styl Wojewódzkiego: ironiczny dystans wobec narodowych uniesień, sceptycyzm wobec patosu i niechęć do artystycznych projektów, które operują wysoką symboliką czy mitologicznym kostiumem. Jego felietony rzadko są chłodną analizą muzyczną – to raczej performatywny komentarz kulturowy, w którym liczy się celna, często prowokacyjna fraza.

Niezależnie od oceny samego występu, reakcja Wojewódzkiego pokazuje, że Eurowizja w polskim dyskursie medialnym pozostaje nie tylko wydarzeniem muzycznym, lecz także polem symbolicznej walki o wizerunek kraju, gust zbiorowy i granice estetycznej powagi.

Justyna Steczkowska o Wojewódzkim

W rozmowie w podcaście Żurnalista Justyna Steczkowska odniosła się do swojej relacji z Kuba Wojewódzki oraz do zaproszeń do jego programu. Jej wypowiedzi miały ton wyraźnie zdystansowany, ale nie napastliwy — raczej stanowczy i świadomie wyważony.

Artystka podkreśliła różnicę w podejściu do obecności medialnej i definiowaniu sukcesu.

„On ma swoją pracę, ja mam swoją. Dzisiaj świadomie biorę udział w pewnych rzeczach i nie zależy mi na tym, żeby obejrzało mnie milion ludzi, jak siedzę na tej kanapie. Nie podobają mi się te rozmowy i uważam, że nie wnoszą niczego w życie i moje, i widza. (…) Zapraszali mnie do programu, ale nie przyjęłam zaproszenia, bo nie mam takiej potrzeby”.

W tym fragmencie Steczkowska wyraźnie dystansuje się od logiki medialnego spektaklu, którego symbolem jest program Wojewódzkiego. Nie atakuje go personalnie, lecz kwestionuje wartość formatu jako przestrzeni rozmowy. Akcentuje autonomię decyzji — „świadomie biorę udział” — co sugeruje, że nie chodzi o urażoną ambicję, lecz o wybór zgodny z jej własną hierarchią wartości. To komunikat: nie potrzebuję tej sceny, by legitymizować swoją pozycję.

Drugi wątek dotyczył ich napiętej relacji. Steczkowska nazwała ją wprost „zadrą”, wskazując na różnicę temperamentu i granic:

„Mieliśmy ze sobą zadrę, bo on lubi podszczypywać ludzi, czego ja nie lubię. Któryś raz z kolei mnie szczypnął, nie reagowałam. Ale kiedyś sfotografowali mój dom z góry (…), i Kuba oczywiście jakoś to skomentował w jakiś taki nieprzyjemny sposób odnoszący się nie tyle do mnie, co do mojej rodziny”.

Tutaj pojawia się ważny element: przesunięcie akcentu z krytyki artystycznej na sferę prywatną. Dla Steczkowskiej granicą okazało się wciągnięcie rodziny w medialną grę. Jej narracja buduje kontrast między publiczną rolą artystki a prywatnością jako obszarem nienaruszalnym. To nie jest już kwestia „podszczypywania”, lecz przekroczenia normy.

Kulminacją opowieści była decyzja o bezpośrednim telefonie do Wojewódzkiego:

„To mnie tak zabolało, że w afekcie wzięłam za telefon, zadzwoniłam do niego i powiedziałam: ‘Słuchaj, Kuba, ostatni raz znoszę twoje impertynencje! Jeszcze raz tak zrobisz, jeszcze raz obrazisz mnie i moją rodzinę bez sensu, to już naprawdę, nigdy więcej, nie będę miła. Nie rób tak, bo nie życzę sobie tego i nie masz do tego żadnego prawa’. Byłam ostra, konkretna, więc on się wycofał i trochę się wystraszył. Od tej pory przestał mnie atakować, choć czasem coś tam szczypnie. Ale nawet kiedyś w jakimś wywiadzie powiedział, że nie odzywa się do mnie, bo się boi, że go znowu ochrzanię czy coś takiego”.

Ten fragment ma charakter niemal performatywny — Steczkowska rekonstruuje moment symbolicznego „postawienia granicy”. Podkreśla swoją stanowczość („ostra, konkretna”), a efekt opisuje jako skuteczny. W jej narracji nie ma triumfalizmu, raczej satysfakcja z odzyskanej kontroli nad sytuacją. Co istotne, konflikt zostaje zamknięty w formule osobistej interwencji, a nie medialnej eskalacji.

Z perspektywy komunikacyjnej to interesujące: artystka buduje wizerunek osoby niezależnej, niechętnej formatom opartym na prowokacji, a jednocześnie zdolnej do bezpośredniej konfrontacji, gdy w grę wchodzi prywatność. Nie jest to opowieść o medialnej wojnie, lecz o granicach — estetycznych i etycznych.

Jeśli chcesz, mogę też zaproponować skróconą, bardziej tabloidalną wersję tej „obudowy” albo przeciwnie — bardziej analityczną, pod kątem strategii wizerunkowych obu stron.

Steczkowska zadzwoniła do Wojewódzkiego. Po tych słowach naprawdę się wystraszył
Justyna Steczkowska, fot. KAPIF
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
jeffrey epstein
Polska spółka w nowych aktach Epsteina. Na rok przed śmiercią przyniosła mu gigantyczny zysk
None
Zaskakujące informacje ws. Macieja Zakościelnego i Sary Janickiej. Coraz trudniej to ukryć
None
Wielka burza po występie Kaczorowskiej i Rogacewicza. Fani grzmią
None
Tego o Bożenie Dykiel nie wiedział prawie nikt. Słowa Jabłczyńskiej chwytają za serce
None
Bożena Dykiel nie żyje
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji