Wieści ws. Viki Gabor. Ledwo ucichło o ślubie, a tu taka nowina
Ledwie kilka tygodni temu media hucznie donosiły o ślubie Viki Gabor, a już teraz świat show-biznesu wstrzymał oddech. Wydarzenia rozwijają się tak szybko, że trudno nadążyć.
- Tajemniczy ślub Viki Gabor
- Reakcje fanów i mediów na małżeństwo Viki Gabor
- Rozwód i aktualny status Viki Gabor po krótkim małżeństwie
Tajemniczy ślub Viki Gabor
27 grudnia 2025 roku miało miejsce wyjątkowe wydarzenie w życiu Viki Gabor i Giovanniego Trojanka – młodej pary, która zgodnie z romską tradycją uczestniczyła w uroczystości, którą określano ślubem. Według relacji Bogdana Trojanka, dziadka Giovanniego i znanego muzyka romskiego, ceremonia odbyła się w Krakowie i miała charakter zgodny z tradycjami romskiej wspólnoty, tzw. kodeksem Romanipen. To właśnie on jako pierwszy opublikował w mediach społecznościowych materiał, w którym mówił
Viki Gabor i mój wnuczek Giovani pobrali się według tradycji romskiej. Nie złamali prawa romskiego. Uciekli sobie, tak jak ich dziadkowie i pradziadkowie, tak i oni sobie uciekli. Od dzisiaj mój wnuczek jest w rodzinie Viki Gabor, a Viki jest w mojej rodzinie.
Nagrania z uroczystości, na których widać było młodą parę wraz z rodziną, były początkowo udostępniane w internecie, zanim zniknęły z kont Bogdana Trojanka — decyzja ta miała związek z ogromną falą komentarzy i krytyki, które pojawiły się natychmiast po publikacji.
Sama Viki Gabor rzadko komentowała szczegóły wydarzenia, ograniczając się do krótkiego wpisu w mediach społecznościowych, w którym napisała:
Tak, zaręczyłam się i jestem mega happy
Ceremonia miała przede wszystkim znaczenie symboliczne i kulturowe, i była wyrazem szacunku wobec tradycji romskiej, a nie formalnym aktem prawnym według polskiego prawa.
Określenie ślub pojawiło się, ponieważ ceremonia miała charakter uroczysty, a sama para publicznie ogłosiła swoje wzajemne zaangażowanie i plany wspólnego życia, m.in. poprzez zamieszkanie razem w kolejnych dniach po ceremonii.

Reakcje fanów i mediów na małżeństwo Viki Gabor
W kolejnych dniach po medialnym ogłoszeniu romskiej ceremonii związanej z Viki Gabor i Giovannim Trojankiem sytuacja nie cichła — wręcz przeciwnie. Od razu po publikacji nagrania, w którym dziadek Giovanniego mówił o „ślubie według tradycji romskiej”, temat eksplodował w sieci, a internauci zaczęli komentować każdy szczegół tej historii.
Fani natychmiast zareagowali na mediach społecznościowych. Instagram i TikTok zapełniły się komentarzami, reakcjami i udostępnieniami — część osób gratulowała, część pytała o szczegóły, a wiele osób dopiero wtedy dowiedziało się o tym, że życie prywatne Viki w ogóle stało się tematem publicznym. W komentarzach pojawiały się też odniesienia do sposobu, w jaki ceremonia została przedstawiona — wiele osób podkreślało, że to pierwsze tak publiczne doniesienie o jej życiu uczuciowym.
Jednocześnie sama Viki Gabor początkowo starała się unikać angażowania w medialny szum. W pierwszych dniach po tym, jak informacje o ceremonii zaczęły krążyć w sieci, piosenkarka nie udzielała wywiadów na ten temat i nie komentowała doniesień w tradycyjny sposób. Jedyną jej publiczną reakcją było krótkie oświadczenie na Instagramie, w którym napisała, że jest zaręczona i szczęśliwa, zanim potem usunęła część zdjęć z profilu, co dodatkowo podsyciło zainteresowanie i komentarze internautów.
Viki odnosiła się do całego zamieszania w „Dzień Dobry TVN”, gdzie przy pytaniach o ślub i medialne spekulacje podkreśliła, że skupia się przede wszystkim na muzyce i pracy, a życie prywatne woli trzymać na uboczu. Powiedziała wprost:
Totalnie nie zwracam na to uwagi. Ja mam strasznie dużo roboty na głowie. Dużo pracuję. Totalnie to ominęłam. Ja tego nie czytam (…). Nie wiem, no, słuchajcie, jestem szczęśliwa i myślę, że to jest najważniejsze.
Cała sytuacja pokazała, że choć ceremonia miała być prywatnym momentem w życiu artystki, to jej medialny przekaz obiegł szerokie grono odbiorców.
Rozwód i aktualny status Viki Gabor po krótkim małżeństwie
Wydawało się, że po ogłoszeniu romskiej ceremonii Viki Gabor i Giovanniego Trojanka, temat powoli ucichnie. Nic bardziej mylnego — już niespełna trzy tygodnie po medialnym „ślubie” pojawiły się informacje, które zaskoczyły obserwatorów show-biznesu.
Po intensywnym okresie medialnych komentarzy i relacji zza kulis, w sieci pojawił się fragment rozmowy, który sugeruje, że ten rozdział w życiu Viki może być już zamknięty.
Cała sprawa wypłynęła na jaw po tym, jak piosenkarka i jej kuzyn, Piotr Koprowski — znany z działalności w mediach i z programów typu „Top Model” — pojawili się razem w nagraniu dla Glamour Polska. W pewnym momencie Viki odczytała pytanie
w jakim momencie życia teraz się znajdujecie?
Na to Koprowski odpowiedział bardzo dosadnie:
Tak naprawdę to jesteśmy single we dwójkę
Co więcej, Viki potwierdziła ten status, mówiąc publicznie:
Jest to fajne uczucie. Jest trochę nudno, ale czasami dobrze być singlem. Trzeba siebie pokochać, healing era
Interpretacje tego nagrania są różne i w mediach pojawiają się co najmniej trzy możliwe wyjaśnienia:
- wywiad mógł zostać nagrany przed samym ślubem, zanim ceremonia się odbyła;
- mogło dojść do szybkiego rozpadu relacji po ceremonii;
- albo artystka po prostu zdecydowała się mówić nieco metaforycznie i nie ujawnia całej prawdy.
Wiadomo jednak jedno: oficjalnych komunikatów o rozwodzie czy komentarzy ze strony Bogdana Trojanka ani Viki Gabor nie ma — przynajmniej na razie. Te doniesienia opierają się przede wszystkim na wypowiedzi kuzyna i samej artystki w tym jednym nagraniu.
