Jak grom z jasnego nieba gruchnęły wieści o rozwodzie Kubickiej i Barona. Niesłychane, co teraz wyznała
Sprawa, która od miesięcy była przedmiotem spekulacji, nagle weszła w oficjalną fazę. Rozwód jednej z najbardziej rozpoznawalnych par polskiego show-biznesu stał się faktem, ale już pierwsze dni po rozprawie przyniosły nowe, istotne informacje.
- Rozprawa rozwodowa Kubickiej i Barona
- Kubicka i Baron w mediach społecznościowych
- Zachowanie Sandry Kubickiej i Barona po rozprawie
Rozprawa rozwodowa Kubickiej i Barona
Pierwsza rozprawa rozwodowa pomiędzy Sandrą Kubicką a Aleksandrem Milwiw-Baronem odbyła się w Sądzie Okręgowym w Warszawie i od początku budziła duże zainteresowanie mediów. Choć formalnie było to posiedzenie o charakterze organizacyjnym, już sama obecność obojga małżonków oraz sposób, w jaki pojawili się w sądzie, przyciągnęły uwagę reporterów. Kubicka i Baron przybyli osobno, unikając kontaktu zarówno ze sobą, jak i z dziennikarzami. Taki przebieg wydarzeń był odczytywany jako sygnał, że relacje między nimi są co najmniej napięte.
Samo posiedzenie trwało krótko i nie zakończyło się żadnymi wiążącymi decyzjami dotyczącymi rozwiązania małżeństwa. Sąd nie rozpatrywał jeszcze kwestii winy, opieki nad dzieckiem ani spraw majątkowych. Skupiono się wyłącznie na sprawach proceduralnych, co jest standardową praktyką w przypadku pierwszej rozprawy. Prawnicy stron potwierdzili, że było to spotkanie wstępne, mające na celu ustalenie dalszego toku postępowania.
Sąd wyznaczył kolejny termin rozprawy, co jednoznacznie wskazuje, że sprawa będzie kontynuowana i wymaga dalszych ustaleń. Nowa data posiedzenia oznacza, że proces może potrwać dłużej, niż pierwotnie zakładano. Już po samej pierwszej rozprawie stało się jasne, że sprawa rozwodowa Kubickiej i Barona nie zakończy się jednym posiedzeniem i będzie uważnie obserwowana w kolejnych tygodniach.

Kubicka i Baron w mediach społecznościowych
Bezpośrednio po pierwszej rozprawie rozwodowej zarówno Sandra Kubicka, jak i Aleksander Milwiw-Baron, zaczęli w różny sposób reagować na zaistniałą sytuację, a ich działania szybko trafiły do mediów społecznościowych.
Kubicka, mimo że w sądzie zachowywała dystans, postanowiła pokazać swoim obserwatorom, że potrafi odnaleźć spokój w codziennych czynnościach. Na jej profilach w mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia i relacje w prywatnym tonie, na których modelka spędza czas w domu, otoczona przedmiotami i sytuacjami sugerującymi odpoczynek i samoregenerację. Nie ma w nich jednak żadnych bezpośrednich odniesień do rozprawy czy konfliktu.
Baron również wykorzystał media społecznościowe, ale w nieco inny sposób. Tuż po posiedzeniu opublikował zdjęcia z salonu fryzjerskiego, pokazując nową fryzurę. Komentarze, które zamieścił przy postach, były krótkie, ale symboliczne: sugerowały, że jest gotów na zmiany w życiu osobistym i zawodowym. Choć nie odnosił się wprost do rozwodu, jego aktywność w sieci odbierana była jako sygnał gotowości do rozpoczęcia nowego etapu i zamknięcia wcześniejszego rozdziału.
Reakcje obserwatorów były mieszane. Część internautów wyrażała wsparcie dla obu stron, inni dzielili się opiniami i spekulacjami dotyczącymi przyczyn rozwodu czy przyszłych kroków małżonków.
W kontekście dalszego postępowania rozwodowego warto zwrócić uwagę, że działania Kubickiej i Barona w mediach społecznościowych mają nie tylko wymiar wizerunkowy, ale także symboliczny. Każdy post jest interpretowany przez opinię publiczną w kontekście relacji byłych partnerów, ich ewentualnych decyzji dotyczących opieki nad dzieckiem oraz przyszłości małżeństwa.
Przeczytaj także: Dominika Gawęda o rozwodzie z mężem. Nie było tak, jak tego oczekiwała
Zachowanie Sandry Kubickiej i Barona po rozprawie
Dwa dni po pierwszej rozprawie rozwodowej wyszły na jaw najważniejsze szczegóły, które rzucają więcej światła na całą sytuację. Okazało się, że to Sandra Kubicka formalnie ponownie zainicjowała procedurę rozwodową. Choć media wcześniej spekulowały, że decyzja o rozstaniu mogła być wspólna, fakty pokazują, że to modelka podjęła konkretny krok prawny, składając pozew. Jest to druga próba zakończenia małżeństwa, po wcześniejszych miesiącach, gdy para postanowiła dać sobie kolejną szansę i wstrzymała się z formalnym rozwodem.
Ujawnione zostały także szczegóły dotyczące kolejnego terminu rozprawy. Sąd wyznaczył posiedzenie na 16 marca 2026 roku. Do tego momentu strony nie podejmują jeszcze decyzji dotyczących podziału majątku ani opieki nad dzieckiem. Wszelkie kwestie mają zostać omówione w dalszych etapach postępowania. Wyznaczenie nowego terminu daje stronom czas na przygotowanie stanowisk, konsultacje prawne oraz ewentualne próby ugodowego zakończenia sprawy, zanim wejdzie ona w bardziej sporną fazę.
Pierwszy etap procesu był przede wszystkim formalnością i wstępnym krokiem w całej procedurze rozwodowej. Oznacza to, że sprawa będzie się rozwijać w kolejnych tygodniach.
Dwa dni po pierwszej rozprawie pojawiła się też wskazówka, która rozwiewała wątpliwości, kto faktycznie podjął decyzję o rozwodzie. Na Instagramie serwisu Kozaczek jedna z internautek napisała komentarz:
„Obie niedojrzałe i Baron je zostawił… Żal mi tylko syna Leona”
Na wpis Kubicka odpowiedziała w imieniu swoim oraz Julii Wieniawy, której również dotyczył komentarz internautki:
„To my go zostawiłyśmy”
W ten sposób modelka jednoznacznie potwierdziła, że to ona podjęła decyzję o rozstaniu, nie Baron. Dodatkowo w mediach pojawił się kontekst dotyczący relacji między Kubicką a Julią Wieniawą. W przeszłości Wieniawa miała krótki epizod romantyczny z Baronem. Niedawno wysłała Kubickiej w prezencie zestaw swoich perfum, co Kubicka pokazała na InstaStories, zaznaczając, że gest był dla niej miłym zaskoczeniem.
