Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
News.Swiatgwiazd.pl > Newsy > Sprawa rozwodowa Kubickiej i Barona trwała tylko 15 minut. Wiadomo, co się stało
Kamil Wroński
Kamil Wroński 26.02.2026 12:12

Sprawa rozwodowa Kubickiej i Barona trwała tylko 15 minut. Wiadomo, co się stało

Sprawa rozwodowa Kubickiej i Barona trwała tylko 15 minut. Wiadomo, co się stało
KAPIF

Po krótkiej, zaledwie 15‑minutowej rozprawie rozwodowej Sandry Kubickiej i Aleksandra Barona, która nie przyniosła żadnych rozstrzygnięć, fani i media pozostali w napięciu. Pełnomocniczka Barona, Anna Grabowska, wyjaśniła wprost.

  • Kim jest Sandra Kubicka?
  • Rozwód Kubickiej i Barona
  • Dlaczego sprawa trwała tylko 15 minut?

Kim jest Sandra Kubicka?

Sandra Kubicka od lat była uznawana za symbol sukcesu na międzynarodowej scenie mody i show-biznesu. Jej nazwisko zyskało rozpoznawalność przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych, gdzie brała udział w prestiżowych kampaniach reklamowych, ekskluzywnych pokazach i projektach o globalnym zasięgu. Kariera za oceanem nie tylko przyniosła jej sławę, lecz także udowodniła, że potrafi odnaleźć się w wymagającym, konkurencyjnym środowisku i konsekwentnie budować markę własnej osoby, pozostając przy tym ambitną i niezależną.

Powrót do Polski był zapowiedzią nowego rozdziału – zarówno w sferze zawodowej, z własnym biznesem i nowymi projektami, jak i prywatnej, w której kluczową rolę miało odegrać macierzyństwo. Kubicka liczyła, że powrót na rodzimy grunt pozwoli jej odnaleźć równowagę i stabilizację, których brakowało w intensywnych latach zagranicznej kariery. Szczególne znaczenie w jej planach osobistych miała relacja z Aleksandrem Baronem – partnerem, przy którym widziała perspektywę spokojnego, rodzinnego życia z dala od medialnego zgiełku.

Rzeczywistość okazała się jednak bardziej skomplikowana. Związek z Baronem szybko przybrał formę emocjonalnego rollercoastera – pełnego nagłych wzlotów i gwałtownych upadków. Już w marcu 2025 roku media obiegły doniesienia o poważnym kryzysie pary, w tym o pozwie rozwodowym, który wydawał się zwiastować definitywny koniec. Zaskoczeniem dla obserwatorów było wycofanie formalnych kroków prawnych – Kubicka i Baron dali sobie drugą szansę, próbując odbudować relację. Dla wielu był to sygnał, że najtrudniejsze chwile mają już za sobą, a nadzieja na pogodzenie różnic dla dobra rodziny wciąż istnieje.

Sprawdź też: Sandra Kubicka ma nowego partnera? Aż huczy od plotek

Niestety kolejne miesiące ujawniły, że fundamenty związku nie były tak mocne, jak się wydawało. Próby ratowania relacji nie przyniosły trwałych efektów, a napięcia i nieporozumienia doprowadziły do ostatecznego rozstania. Rozwód stał się faktem – tym razem nieuniknionym i bez możliwości medialnych uników. Kubicka w wywiadach przyznała, że ostatnie miesiące były dla niej wyjątkowo trudne, pełne emocjonalnego wyczerpania i stresu. Zamiast wymarzonej sielanki rodzinnej musiała zmierzyć się z formalnym końcem związku, który miał być stabilny i szczęśliwy.

Mimo koncentracji na pracy i projektach biznesowych, rozstanie pochłonęło ją emocjonalnie. To, co dla mediów mogło wyglądać jak kolejny kolorowy nagłówek, w rzeczywistości było osobistą porażką, z którą musiała zmierzyć się na oczach opinii publicznej. Zakończenie tego etapu życia oznaczało konfrontację z rzeczywistością daleką od błysków fleszy i łatwych opowieści o sukcesie celebryckim.

Teraz, gdy kurz po sądowej batalii powoli opada, Kubicka staje przed nowym rozdziałem. Podejmowane decyzje i wprowadzane zmiany w życiu prywatnym wskazują, że rok 2025 będzie dla niej czasem refleksji, porządków i głębokich przemian – okresem, który może okazać się przełomowy nie tylko w wymiarze publicznego wizerunku, ale przede wszystkim osobistym, dając szansę na odbudowę równowagi i stabilizacji w codziennym życiu.

Sprawa rozwodowa Kubickiej i Barona trwała tylko 15 minut. Wiadomo, co się stało
Sandra Kubicka, Baron, fot. KAPIF

Rozwód Kubickiej i Barona

Rozprawa rozwodowa Sandry Kubickiej i Aleksandra Barona, od dawna przyciągająca uwagę mediów i fanów, odbyła się w środę, 25 lutego, i od samego początku zapowiadała się jako wydarzenie pełne napięcia oraz emocji. W przeciwieństwie do wcześniejszych etapów sprawy, tym razem obie strony stawiły się osobiście w sądzie, co wyraźnie podkreślało powagę sytuacji oraz wagę decyzji, które miały zapaść. Już przed wejściem na salę widać było nerwowość – Kubicka i Baron gorączkowo konsultowali ostatnie szczegóły z prawnikami, omawiając strategię, możliwe kompromisy i scenariusze przebiegu rozprawy. Atmosfera w budynku sądu była naładowana napięciem, które dało się wyczuć nie tylko przez obecnych dziennikarzy, ale także świadków zdarzenia.

Rozprawa rozpoczęła się punktualnie o 8:30, lecz już po kilkunastu minutach Kubicka i Baron opuścili salę. Ich twarze nie zdradzały ulgi ani satysfakcji – wyrażały powagę sytuacji i ciężar decyzji, z którymi musieli się zmierzyć. Choć wychodzili razem, dystans między nimi był wyraźny, a chłodna atmosfera nie umknęła uwadze mediów.

Prawniczka Barona podkreśliła, że „sprawa jest wciąż w toku” i że na tym etapie nie wyznaczono jeszcze terminu kolejnej rozprawy. Kluczowe pozostają kwestie podziału majątku oraz ustalenia dotyczące opieki nad małoletnim synem Leonardem. W praktyce oznacza to, że decyzje sądowe będą nie tylko efektem formalnych dokumentów, lecz także gotowości Kubickiej i Barona do wypracowania kompromisu uwzględniającego dobro dziecka i interesy obu stron.

Od samego początku ich małżeństwo było obserwowane przez media, a każdy krok pary szeroko komentowany. Tym razem uwagę przyciągnęła wyjątkowa skala zabezpieczeń – przed sądem pojawiła się liczna grupa ochroniarzy oraz funkcjonariuszy policji, dbających o porządek i bezpieczeństwo. Taka obecność służb dodatkowo podkreślała medialny i społeczny ciężar całej sprawy.

Jak relacjonują dziennikarze, Baron przed rozprawą skorzystał z bocznego wejścia, towarzyszyli mu ochroniarze, a na korytarzach sądu dało się wyczuć narastające napięcie. Świadkowie byli świadkami gorącej wymiany zdań między małżonkami, w tym krótkiego, lecz wymownego komunikatu Barona: „Sandra, przestań. Nie rozmawiam z tobą!”.

Cała scena pokazała, że choć formalnie Kubicka i Baron występowali jako strony w postępowaniu, ich konflikt miał charakter w pełni osobisty i emocjonalny. Obecność licznych świadków, mediów i służb porządkowych uwypuklała dramatyzm i napięcie chwili, a rozprawa przestała być jedynie prywatną sprawą rodzinną – stała się wydarzeniem publicznym, w którym emocje i formalności przenikały się niemal w każdej minucie, pozostawiając silne wrażenie wśród obserwatorów i fanów.

Dlaczego sprawa trwała tylko 15 minut?

Po zaledwie 15 minutach Kubicka i Baron opuścili budynek sądu, nie doczekawszy się żadnych formalnych rozstrzygnięć. „Fakt” informuje, że kolejna rozprawa ma odbyć się już w marcu.

Anna Grabowska, pełnomocniczka Barona, w rozmowie z „Pudelkiem przybliżyła, dlaczego pierwsze posiedzenie było tak krótkie i nie zakończyło się wyrokiem:

„Ze względu na charakter sprawy oraz obowiązek zachowania tajemnicy zawodowej mogę odnieść się wyłącznie do kwestii formalnych. Rozprawa miała charakter wstępny i organizacyjny, co w praktyce sądowej często wiąże się z krótszym czasem jej trwania. Na tym etapie postępowania nie zapadły żadne rozstrzygnięcia merytoryczne. Czas trwania posiedzenia nie przesądza o stanowiskach stron ani o ewentualnym porozumieniu – postępowanie pozostaje w toku” – powiedziała prawniczka.

Jej słowa jasno pokazują, że mimo medialnego szumu i emocji towarzyszących sprawie, formalna procedura dopiero się rozkręca. Krótki czas rozprawy nie oznacza więc braku postępu, lecz odzwierciedla typową dla wstępnych posiedzeń strukturę, w której ustalane są kwestie organizacyjne i harmonogram kolejnych etapów, pozostawiając najważniejsze decyzje na późniejsze terminy.

Sprawa rozwodowa Kubickiej i Barona trwała tylko 15 minut. Wiadomo, co się stało
Sandra Kubicka, fot. EAST NEWS
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Katarzyna Tusk-Cudna
Kasia Tusk zamyka biznes? Nagły zwrot i wymowny komentarz: "Fajnie dowalić córce premiera"
Sandra Kubicka, Aleksander Milwiw-Baron, fot. KAPiF
Gruchnęły wieści o rozwodzie Kubickiej i Barona. Słowa prawniczki rzucają nowe światło na sprawę
Sandra Kubicka, fot. KAPiF
Sandra Kubicka pokazała "rozwodowy prezent". Ciekawe, od kogo go dostała
Sandra Kubicka, fot. Instagram
Sandra Kubicka znalazła nowe uczucie? Aż huczy od plotek
Aleksander Milwiw-Baron, Sandra Kubicka, fot. KAPiF
Sandra Kubicka przerwała milczenie po rozprawie rozwodowej. Naprawdę to zrobiła. Relacja już zniknęła
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji