Martyniuk huknął, że to koniec. Już nie ma na to wpływu
Zenek Martyniuk właśnie przyznał to wprost. Wszystko, co do tej pory wydawało się pewne, nagle straciło znaczenie. Co dokładnie miał na myśli i dlaczego jego wpływ w tym momencie się kończy?
- Skandale Daniela Martyniuka
- Zenek Martyniuk w programie „Disco Star”
- Koniec wpływu Zenka Martyniuka
Skandale Daniela Martyniuka
W ostatnich miesiącach Daniel Martyniuk znalazł się w centrum zainteresowania, głównie z powodu swojej aktywności w mediach społecznościowych. Na początku roku na jego publicznych profilach zaczęły pojawiać się nagrania wideo oraz wpisy, które szybko zostały uznane za kontrowersyjne. Były to materiały emocjonalne, często nagrywane w nocy, w których Martyniuk używał wulgarnych sformułowań i odnosił się do różnych osób oraz instytucji w sposób agresywny. Wypowiedzi te były szeroko komentowane i cytowane przez portale internetowe, ponieważ ich ton znacząco odbiegał od dotychczasowych, sporadycznych wystąpień Daniela w przestrzeni publicznej.
Szczególne poruszenie wywołały nagrania, w których odnosił się do spraw rodzinnych. W kilku materiałach pojawiły się bezpośrednie aluzje do relacji z ojcem, Zenonem Martyniukiem, co natychmiast wywołało falę spekulacji dotyczących napięć w rodzinie. Choć sam Zenek unikał publicznych komentarzy, internauci oraz media zaczęli łączyć zachowanie Daniela z wcześniejszymi doniesieniami o jego problemach osobistych i niestabilnym trybie życia. Dodatkowo część nagrań zawierała wypowiedzi o charakterze politycznym, co jeszcze bardziej zwiększyło zasięg sprawy i liczbę reakcji w sieci.
Po kilku tygodniach intensywnej aktywności, która była oceniana jako chaotyczna i nieprzemyślana, nastąpił wyraźny zwrot. Daniel Martyniuk opublikował serię oświadczeń, w których przyznał, że jego zachowanie było nieodpowiednie. Wprost napisał, że znajduje się w złym stanie psychicznym i że zdaje sobie sprawę z konsekwencji swoich działań. W kolejnych wpisach pojawiły się przeprosiny, a także deklaracje chęci zmiany swojego życia. Zapowiedział, że chce skupić się na leczeniu.

Zenek Martyniuk w programie „Disco Star”
Zenek Martyniuk od wielu tygodni pełni rolę jurora i twarzy telewizyjnego talent-show „Disco Star”. To format, który od początku stycznia 2026 roku jest emitowany w Polsacie. Dzięki obecności takich postaci jak Martyniuk, Marcin Miller czy Magdalena Narożna, show przyciąga uwagę zarówno miłośników disco polo, jak i szerszej publiczności, która dotąd mogła nie interesować się tym gatunkiem muzyki. Jury ocenia występy uczestników, komentuje je i pomaga wyłonić najlepszych.
Martyniuk sam przyznał w wywiadach przed finałem, że jego rola w programie była dla niego nowym doświadczeniem. Na początku podchodził do tego z pewnym sceptycyzmem, bo jak wskazywał, kiedy zaczynał swoją karierę, nie istniały takie formaty, które oferowałyby młodym artystom tak szeroką platformę do zaprezentowania się. W rozmowie z „Halo tu Polsat” podkreślał:
Najbardziej zaskoczyła mnie spora liczba uczestników. Na początku była ich chyba setka. Mieliśmy pięć odcinków eliminacyjnych. Dzisiaj wielki finał.
Na początku byłem sceptycznie do tego nastawiony. Myślałem, że się nie odnajdę w roli jurora, ale już po pierwszej edycji stwierdziłem, że chyba to jest fajne. Fajne grono kumpli, przyjaciół: jest Skolim, Magda, Marcin. Fajne towarzystwo.
Jego zadania w ramach jury są typowe dla tego typu show — komentuje występy, zwraca uwagę na silne i słabsze strony prezentowanych wykonawców, a przede wszystkim dzieli się swoją opinią jako doświadczony artysta sceny disco polo. Widzowie wielokrotnie mogli usłyszeć jego uwagi, które łączą elementy fachowej oceny z osobistymi obserwacjami o przebiegu kariery w branży muzycznej. Dzięki temu jego obecność w jury ma też wymiar edukacyjny — szczególnie dla tych uczestników, którzy dopiero stawiają pierwsze kroki w show biznesie.
Koniec wpływu Zenka Martyniuka
Zasady programu są proste, ale mają kluczowe znaczenie dla zrozumienia tego momentu. Przez cały sezon uczestnicy prezentują swoje umiejętności w kilku etapach – od przesłuchań w ciemno, przez rundy eliminacyjne, aż po półfinały. W każdej z tych faz jury oceniało uczestników pod kątem talentu, ekspresji scenicznej i dopasowania do gatunku disco polo. Komentarze Zenka i pozostałych jurorów nie tylko wpływały na morale uczestników, ale często decydowały, kto przechodził dalej. To była pozycja w pełni decyzyjna – jurorzy mogli wyróżnić najlepszych, odrzucić mniej przekonujących i kształtować przebieg programu.
Jednak w finale wszystko się zmienia. Teraz ocena wykonawców jest w pełni demokratyczna – widzowie głosują na swojego faworyta, a suma głosów decyduje o zwycięzcy. To oznacza, że wpływ jurorów staje się pośredni – ich rola ogranicza się do wcześniejszej selekcji i komentarzy, które mogą pomóc widzom w podjęciu decyzji, ale nie determinują wyniku. Zenek Martyniuk doskonale to rozumie i dlatego mówił wprost, że jego misja w tym momencie jest zakończona.
W finale programu „Disco Star” rola Zenka Martyniuka przyjmuje zupełnie inny wymiar niż w poprzednich odcinkach. Choć przez większość sezonu jurorzy, w tym Martyniuk, oceniali występy uczestników, wskazywali mocne i słabe strony, a także doradzali w kwestii interpretacji piosenek, to w finale decyzja o zwycięzcy nie należy już do jury, lecz do widzów. To właśnie dlatego Zenek w rozmowie w „Halo tu Polsat” tak jasno określił granice swojego wpływu:
My do tej pory ocenialiśmy i mam nadzieję, że dobrze wybraliśmy tę czołówkę tych osób najlepszych. Teraz wszystko w rękach widzów.
