Umarł z tęsknoty za żoną. Znany artysta odszedł dokładnie w ich rocznicę
18 lutego minęły cztery lata od śmierci Witolda Paszta, który zawsze na pierwszym miejscu stawiał rodzinę, a jego największą miłością była żona Marta, która zmarła w 2018 roku. Legendarny wokalista nigdy nie pogodził się z odejściem ukochanej.
- Kim był Witold Paszt?
- Miłość od pierwszego wejrzenia
- Po śmierci ukochanej jego świat runął
Kim był Witold Paszt?
Witold Paszt był nie tylko wokalistą i założycielem legendarnego zespołu Vox, ale także uwielbianym jurorem programu „The Voice Senior” emitowanego w TVP2. W trzeciej edycji show zwycięstwo odniósł reprezentant jego drużyny, Krzysztof Prusik, jednak Witold niestety nie mógł długo cieszyć się z sukcesu swojego podopiecznego.
Muzyk zmarł 18 lutego 2022 roku. Dokładnie miesiąc później został pochowany na cmentarzu komunalnym w swoim rodzinnym Zamość, gdzie mieszkał z żoną Martą, która odeszła w 2018 roku, i wychowywał dwie córki – Aleksandrę i Natalię.

Miłość od pierwszego wejrzenia
Witold Paszt i Marta Paszt poznali się jeszcze w czasach licealnych. Ich pierwsze zauroczenie miało miejsce podczas obozu wędkarskiego w Kotlina Kłodzka. Podczas wycieczki Marta niefortunnie zwichnęła nogę, a Witold, wykazując się troską i odpowiedzialnością jako opiekun grupy, niósł ją na rękach przez znaczną część trasy.
- Najpierw nosiłem ją na rękach dosłownie, a potem starałem się to robić przez całe nasze wspólne życie - wspominał artysta w jednym z wywiadów.
Marta od razu zdobyła jego serce – Witold zakochał się zarówno w jej urodzie, jak i osobowości. Od tamtej pory byli nierozłączni. Wspólnie dorastali w Zamość i już niedługo po ukończeniu liceum wzięli ślub. Wspólnie wychowali dwie córki: Aleksandrę i Natalię.
Największą pasją Witolda była muzyka. W 1978 roku założył zespół Vox, który już rok później zdobył ogromną popularność podczas festiwalu w Opole. Utwór „Bananowy song” stał się prawdziwym hitem i na długo zapisał się w pamięci Polaków. W licznych wywiadach podkreślał, że jego artystyczne spełnienie nie byłoby możliwe bez żony.
- Marta była moją bazą, to ona trzymała dom i dawała mi poczucie bezpieczeństwa, gdy ja byłem w trasie - mówił z wdzięcznością.
Po śmierci ukochanej jego świat runął
Witold Paszt i Marta Paszt uchodzili za wzór małżeństwa idealnego. W świecie artystycznym, gdzie wiele związków kończyło się rozstaniem, oni tworzyli parę, którą wszyscy podziwiali. Przeszli przez życie razem niemal 50 lat. W 2018 roku Marta jednak odeszła, a świat Witolda runął. Dom wypełniła cisza, która wyczerpywała go psychicznie, a powrót na scenę po śmierci ukochanej był ogromnym wyzwaniem. Na szczęście wsparcie rodziny dawało mu siłę.
- Wnuki to jedyna rzecz, która mnie teraz cieszy i trzyma w pionie – wyznał w rozmowie z „Jastrząb Post”.
Paszt nie ukrywał, jak wielką miłością darzył Martę.
- W ubiegłym tygodniu niespodziewanie odeszła Marta Paszt – cudowna żona, najwspanialsza mama i babcia. W tym szczególnie trudnym dla naszej rodziny czasie zwracamy się z prośbą do przedstawicieli mediów o uszanowanie czasu naszej żałoby. Jednocześnie pragniemy zapewnić fanów zespołu VOX, iż kalendarz koncertów nie ulega zmianie – informował.
Artysta dziękował także fanom za wsparcie:
- Dziękuję Wam za każde dobre słowo, każdą wiadomość na FB, mnóstwo SMS-ów, telefonów i maili. Dziękuję za Wasze opowieści i wsparcie. Dobrze, że jesteście, Przyjaciele – pisał.
Niestety, 18 lutego 2022 roku Witold Paszt zmarł - dzień po rocznicy śmierci swojej ukochanej żony. O odejściu artysty poinformowały wówczas jego córki:
- Wczoraj późnym wieczorem, dzień po rocznicy śmierci swojej ukochanej żony, odszedł nasz Tata, Witold Paszt. Wspaniały, najlepszy człowiek, najukochańszy dziadek, artysta w pełnym znaczeniu tego słowa. Tata odszedł spokojnie w domu, w otoczeniu córek, wnucząt, zięciów, najukochańszych zwierząt. Wierzymy, że zawsze będzie z nami poprzez swoją muzykę i dobro, którym obdzielał każdego potrzebującego. Jesteśmy zrozpaczeni. Nasze serca są złamane.
