Nie żyje legendarny aktor. Filmy z jego udziałem oglądali wszyscy
Nie żyje legendarny aktor. Wszyscy oglądaliśmy filmy z jego udziałem.
- Śmierci gwiazd w 2026 roku
- Kim był Robert Duvall?
- Śmierć gwiazdy
Śmierci gwiazd w 2026 roku
W 2026 roku świat pożegnał już kilka znanych postaci ze świata kultury, rozrywki i muzyki — osoby, które przez lata budowały swoje legendy i wywarły trwały wpływ na odbiorców na całym świecie.
Sprawdź też: Wnuczka Bożeny Dykiel przerwała milczenie. Tak zaregowała na śmierć babci
Wśród nich znajdują się zarówno wielkie nazwiska Hollywood, jak i twórcy muzyczni czy ikony popkultury:
- James Van Der Beek – aktor, który zdobył popularność głównie dzięki roli Dawsona Leery’ego w serialu Dawson’s Creek. Zmarł 11 lutego w wieku 48 lat po długiej walce z rakiem jelita grubego, pozostawiając żonę i sześcioro dzieci.
- Fred Smith – amerykański basista, współzałożyciel legendarnej grupy Blondie i później członek zespołu Television, który odcisnął wyraźny ślad w historii rocka lat 70. i 80. Zmarł 5 lutego w wieku 77 lat.
- Brad Arnold – frontman zespołu 3 Doors Down, autor hitów takich jak „Kryptonite”, zmarł 7 lutego w wieku 47 lat na skutek choroby nerek.
- Greg Brown – gitarzysta i jeden z założycieli zespołu Cake, grupy znanej m.in. z utworu „The Distance”. Zmarł 7 lutego 2026 r.
- Catherine O’Hara – kanadyjska aktorka i komiczka, gwiazda filmów Beetlejuice i Kevin sam w domu, a także serialu Schitt’s Creek, która odeszła 30 stycznia 2026 r. w wieku 71 lat.
- Sly Dunbar – legendarny jamajski perkusista reggae, współtwórca duetu Sly & Robbie i zdobywca wielu nagród Grammy, zmarł 26 stycznia w wieku 73 lat.
- Scott Adams – amerykański twórca kultowego komiksu Dilbert, zmarł 13 stycznia 2026 r. w wieku 68 lat.

Kim był Robert Duvall?
Robert Duvall był jedną z najwybitniejszych postaci amerykańskiego kina i uważany za jednego z największych aktorów w historii Hollywood. Urodził się 5 stycznia 1931 r. w San Diego w Kalifornii i spędził na ekranie ponad siedem dekad, tworząc role, które stały się klasyką światowego kina.
Karierę rozpoczął po studiach aktorskich i służbie w amerykańskiej armii; początkowo występował w telewizji i na scenie teatralnej, zanim zadebiutował na dużym ekranie jako tajemniczy Arthur „Boo” Radley w ekranizacji To Kill a Mockingbird (Zabić drozda) z 1962 r. – rola, która już na starcie zwróciła uwagę krytyków.
Duvall był znany przede wszystkim z ról w najważniejszych filmach amerykańskiego kina: jako Tom Hagen w The Godfather (Ojciec chrzestny) i jego kontynuacji, brutalny ale pamiętny Lieutenant Colonel Kilgore w Apocalypse Now (Czas apokalipsy), a także jako tytułowa postać w Tender Mercies – za którą otrzymał Oscara dla najlepszego aktora w 1984 r.
Jego dorobek obejmuje zarówno role drugoplanowe, jak i główne, często prezentujące postaci o skomplikowanej psychologii – od wojskowych i gangsterów po artystów i outsiderów. Za swoje role był siedmiokrotnie nominowany do Oscarów, a oprócz statuetki za Tender Mercies zdobywał także liczne inne wyróżnienia, w tym Złote Globy, Emmy i nagrodę BAFTA.
Duvall był też aktywny za kulisami – pracował jako producent i reżyser, a jego film The Apostle pokazuje, że potrafił opowiadać historie nie tylko jako aktor, lecz także jako twórca stojący za kamerą.
Jego kariera obejmuje takie kultowe tytuły jak M*A*S*H, The Great Santini, The Judge, Lonesome Dove czy Secondhand Lions, a obecność w tak szerokim spektrum filmów sprawiła, że był postrzegany nie tylko jako aktor wielkiego formatu, lecz także jako ktoś, kto wnosi do swoich postaci głębię, autentyczność i emocjonalną prawdę.
Śmierć gwiazdy
Robert Duvall, jedna z najwybitniejszych legend kina amerykańskiego, zmarł 16 lutego 2026 roku w wieku 95 lat – poinformowały światowe media i jego żona, Luciana Duvall. Aktor odszedł spokojnie w domu, otoczony bliskością bliskich.
Żona Roberta Duvalla opublikowała poruszające oświadczenie w mediach społecznościowych, w którym wspominała go nie tylko jako „jednego z największych aktorów naszych czasów”, lecz także jako swojego „ukochanego męża i przyjaciela”. Według jej słów Duvall przeszedł życie oddany swojej pasji – pracy nad postaciami i opowiadaniu historii – a jednocześnie z szacunkiem dla rzemiosła i ludzkiego ducha.
