Sylwia Peretti zaplanowała swój pogrzeb. Wstrząsające, na co się zdecydowała
Sylwia Peretti od lat przyciąga uwagę Polaków swoją barwną osobowością i otwartością w opowiadaniu o własnym życiu. Jej historia, choć zawierająca również te radosne chwile, obfituje w dramatyczne doświadczenia, które wywróciły jej życie do góry nogami. Nie dziwi więc, że poczuła konieczność podjęcia tak radykalnych działań.
- Tragedia „królowej życia”
- Troska o przyszłość najbliższych
- Tak będzie wyglądał pogrzeb Sylwii Peretti
Tragedia „królowej życia”
Sylwia Peretti to jedna z najbardziej rozpoznawalnych bohaterek programu „Królowe Życia”. Widzowie poznali ją jako charyzmatyczną kobietę z Krakowa, która nie boi się mówić wprost o swoim życiu, emocjach i doświadczeniach. Jej barwna osobowość oraz szczerość szybko sprawiły, że stała się jedną z najbardziej zapamiętanych twarzy tego reality show.
Celebrytka urodziła swojego syna, Patryka, gdy miała zaledwie 18 lat. Jak sama opowiadała, musiała ona bardzo szybko dorosnąć i nauczyć się odpowiedzialności za drugiego człowieka. Syn był dla niej ogromnym wsparciem i jedną z najważniejszych osób w jej życiu.
Tragiczny moment przyszedł w 2023 roku. Syn Sylwii Peretti zginął w wypadku samochodowym, który zszokował opinię publiczną i był szeroko komentowany w mediach. Dla celebrytki była to ogromna osobista tragedia, która wpływa na jej codzienne życie po dziś dzień.
Troska o przyszłość najbliższych
Zwierzęta od lat zajmują szczególne miejsce w życiu Sylwii Peretti. Celebrytka wielokrotnie podkreślała, że to właśnie bracia mniejsi pomagają jej radzić sobie z trudnymi momentami i dają poczucie bezwarunkowej miłości.
W domu gwiazdy mieszka kilka buldogów francuskich, które celebrytka traktuje niemal jak członków rodziny. Wśród nich są m.in. Hania, Krysia i Tosia, a nie tak dawno do tej czworonożnej ekipy dołączyła także najmłodsza suczka o imieniu Helenka. Czworonożni przyjaciele często są tematem Insta Stories celebrytki, na których pokazuje ich codzienne życie – od zabawy w ogrodzie po momenty odpoczynku w domu.
Nic więc dziwnego, że Sylwia Peretti w swoim liście pożegnalnym dla najbliższych nie zapomina o dobru czworonogów. Celebrytka doskonale wie, że zwierzęta powinno się traktować z szacunkiem i zapewnić im możliwie godne warunki do życia. Dlatego nawet w tak osobistych słowach znalazło się miejsce na troskę o ich przyszłość.
Tak będzie wyglądał pogrzeb Sylwii Peretti
Zaledwie dwa miesiące po tragicznym wypadku, w którym zginął jej syn Patryk, Sylwia Peretti zdecydowała się przygotować wyjątkowy list pożegnalny dla najbliższych. Celebrytka postanowiła opisać w nim, jak wyobraża sobie swój pogrzeb – na wypadek własnej śmierci. Jak przyznała w wywiadzie dla portalu Kozaczek.pl, zadbała nawet o detale żałobnej ceremonii.
Peretti przekazała swojemu mężowi prośbę, aby osoby, które będą na cmentarzu, zamiast tradycyjnych kwiatów przynosiły karmę dla zwierząt. W liście dokładnie wskazała także schroniska, do których zebrane dary miałyby zostać przekazane.
Poprosiłam Łukasza (męża, przyp. red.), aby był jeden bukiet kwiatów. Żeby ludzie zamiast kwiatów przynosili karmę. Napisałam, do których schronisk mają to wszystko przekazać. Poprosiłam, żeby była muzyka. Żeby był na końcu otworzony szampan.
Celebrytka mówiła również o swojej wierze w to, że po śmierci znów spotka ukochanego syna. W rozmowie przyznała, że myśl o ponownym przytuleniu Patryka daje jej ogromną nadzieję.
Ja się nie mogę na to doczekać. Jak w końcu przytulę moje dziecko. Ten szampan będzie dla was tutaj. Jak go otworzycie, to będziecie wiedzieć, że jestem szczęśliwa, że już go przytuliłam - mówiła dla Kozaczka.
Choć Sylwia Peretti przez lata była określana mianem „królowej życia”, rzeczywistość pokazała, że jej życie wcale nie jest usłane różami. Mimo to w najtrudniejszych chwilach nie zapomina o swoich najbliższych, a także o potrzebie niesienia dobra – zarówno ludziom, jak i zwierzętom, które od lat zajmują szczególne miejsce w jej sercu.
