Marek Sierocki skwitował udział Szemplińskiej w Eurowizji. Nie gryzł się w język
Po kilku latach od głośnych kontrowersji związanych z polskimi preselekcjami do Eurowizji historia zatoczyła koło. 8 marca 2026 roku ogłoszono, że widzowie Telewizja Polska zdecydowali – Polskę w tegorocznym Konkurs Piosenki Eurowizji reprezentować będzie Alicja Szemplińska. Artystka już raz wygrała krajowe eliminacje, jednak ostatecznie nigdy nie wystąpiła na eurowizyjnej scenie. Teraz otrzymała drugą szansę.
- Od zwycięstwa w talent show do wielkiej popularności
- Niewykorzystana szansa i głośna decyzja TVP
- Powrót po latach i komentarz Marka Sierockiego
Kariera Alicji Szemplińskiej
Kariera Alicji Szemplińskiej rozwija się w Polsce od kilku lat, a jej początki sięgają programów typu talent show. Szerokiej publiczności dała się poznać w 2019 roku, gdy pojawiła się w popularnym programie muzycznym “The Voice of Poland”. Już od pierwszych odcinków wyróżniała się niezwykłą barwą głosu oraz emocjonalnym sposobem interpretowania piosenek. Jej występy regularnie zdobywały bardzo wysokie oceny jurorów, a widzowie szybko zaczęli wskazywać ją jako jedną z głównych faworytek programu.
Ostatecznie młoda wokalistka zwyciężyła w 10. edycji show, co było dla niej ogromnym krokiem w stronę profesjonalnej kariery muzycznej. Wygrana sprawiła, że zaczęła pojawiać się na scenach koncertowych oraz w programach telewizyjnych, a jej nazwisko zaczęło być coraz częściej wymieniane w kontekście polskiej sceny popowej.
Kolejnym ważnym momentem był udział w programie “Szansa na sukces”. W specjalnej edycji związanej z Eurowizją to właśnie ona okazała się najlepsza i zdobyła możliwość reprezentowania Polski w międzynarodowym konkursie. Zwycięstwo w programie otworzyło jej drogę na scenę jednego z największych wydarzeń muzycznych na świecie.

Ponowna szansa na Eurowizji
Alicja Szemplińska miała reprezentować Polskę na Eurowizji w 2020 roku z utworem „Empires”. Konkurs miał odbyć się w Rotterdam, jednak ostatecznie wydarzenie zostało odwołane z powodu pandemii COVID-19. Dla młodej wokalistki był to ogromny cios. Eurowizja to dla wielu artystów szansa na międzynarodową rozpoznawalność, a przygotowania do występu trwały miesiącami.
W kolejnych miesiącach pojawiało się wiele spekulacji dotyczących tego, kto będzie reprezentował Polskę w następnej edycji konkursu. W wielu krajach zdecydowano się ponownie wysłać artystów, którzy mieli wystąpić w 2020 roku. W Polsce jednak podjęto inną decyzję. Nadawca publiczny wybrał reprezentanta wewnętrznie, a na scenę Eurowizji w 2021 roku wysłano Rafał Brzozowski z utworem „The Ride”.
Ta decyzja wywołała sporo emocji wśród fanów konkursu. W mediach społecznościowych pojawiało się wiele opinii, że Alicja Szemplińska powinna dostać drugą szansę. Sprawa przez długi czas była szeroko komentowana i dla części widzów stała się jedną z największych kontrowersji związanych z polskimi występami w Eurowizji.
Marek Sierocki o Alicji Szemplińskiej
Kilka lat później sytuacja zmieniła się diametralnie. W 2026 roku Telewizja Polska zdecydowała się ponownie zorganizować preselekcje, w których kluczową rolę odegrały głosy widzów. Ogłoszenie wyników nastąpiło 8 marca, czyli w Dniu Kobiet. Tego dnia potwierdzono, że to właśnie Alicja Szemplińska zdobyła największe poparcie publiczności i będzie reprezentować Polskę w tegorocznej Eurowizji.
Dla wielu fanów konkursu jest to symboliczne zamknięcie historii sprzed kilku lat. W sieci szybko pojawiły się komentarze, że artystka wreszcie otrzymała szansę, na którą – zdaniem wielu osób – zasługiwała już wcześniej. Decyzję widzów skomentował także znany dziennikarz muzyczny Marek Sierocki, który w rozmowie z „Pudelkiem” nie krył zadowolenia z wyboru.
Myślę, że to jest bardzo dobry wybór. Już raz Alicja Szemplińska wygrała preselekcje. Niestety, z przyczyn oczywistych nie pojechała na Eurowizję. Ona jest obdarzona tak wspaniałym głosem, ma tak niesamowitą ekspresję, jeżeli chodzi o śpiewanie. Życzę jej jak najlepiej. Oczywiście nie łudźmy się, że wygramy Eurowizję, bo to raczej nie jest w naszym zasięgu. O tym decydują różne sympatie między poszczególnymi krajami, ale myślę, że Alicja na pewno nas nie zawiedzie i wystąpi na mega wysokim poziomie. Piosenka też jest bardzo ciekawa. Ja dosyć uważnie śledziłem wszystkie te utwory i myślę, że to jest jeden z najlepszych, jeżeli nie najlepszy w tym zestawie. Też była faworytką bukmacherów, myślę, że była faworytką publiczności. To publiczność zdecydowała i myślę, że dobrze się stało, że ona pojedzie - skwitował.
