Finał Krajowych Kwalifikacji Eurowizja 2026. Który kandydat zaprezentował się najlepiej?
Dziś wieczorem Polacy stają przed nielada wyzwaniem — muszą wybrać przedstawiciela naszego kraju na arenie międzynarodowej podczas 70. Konkursu Piosenki Eurowizji w Wiedniu. O tę ogromną szansę walczy ośmiu artystów, a zwycięzca zostanie wyłoniony w 100‑proc. głosowaniu publiczności. Kto zostanie następcą Justyny Steczkowskiej?
- Kto pojawił się na scenie?
- Kto powinien wygrać według Steczkowskiej?
- Pierwsze reakcje po występach
Kto pojawił się na scenie?
Oprócz ośmiu artystek i artystów walczących o możliwość reprezentowania Polski w 70. Konkursie Piosenki Eurowizji w Wiedniu, na scenie pojawiły się goście specjalni znani z poprzednich lat.
Wśród nich mogliśmy zobaczyć Ich Troje z piosenką Keine Grenzen, które reprezentowało Polskę podczas Eurowizji 2003. Jest to jedyny polski występ, który otrzymał 12 punktów od innych krajów po To nie ja Edyty Górniak. Na scenie zabrakło jednak Justyny Majkowskiej, która oryginalnie śpiewała utwór, a została ona zastąpiona Martyną Majchrzak, obecną wokalistką zespołu.
Telewizja Polska zdecydowała się również zaprosić Viki Gabor, zwyciężczynię Eurowizji 2019, tym razem w wersji dziecięcej.
Na scenie nie wystąpiła jednak Justyna Steczkowska, reprezentantka Polski w ubiegłym roku. Nie oszczędziła jednak słów na temat tego, kogo widziałaby w Wiedniu.

Kto powinien wygrać według Steczkowskiej?
Justyna Steczkowska zdecydowała się publicznie wesprzeć Alicję Szemplińską, która startuje w krajowych eliminacjach z utworem Pray. W mediach społecznościowych artystka zamieściła nagranie, w którym zwróciła się bezpośrednio do młodszej koleżanki i wyraziła swój entuzjazm dla jej kandydatury.
Przesłuchałam twoją piosenkę i jestem pod ogromnym wrażeniem. Masz wspaniały głos, piosenka jest o czymś, ma wielką siłę i myślę, że reprezentowałabyś nasz kraj naprawdę godnie. — mówiła Steczkowska w nagraniu.
Z kolei Kuba Szmajkowski, który pojawił się na krajowych eliminacjach w poprzednich latach aż 3 razy, podczas jednej z transmisji na żywo wskazał jako swoich faworytów Alicję oraz Anastazję z piosenką Wild Child.
Jak można zauważyć, wśród poprzednich uczestników polskich preselekcji największym poparciem cieszy się Alicja Szemplińska.
Przypomniamy, że młoda artystka nie ma styczności z eurowizyjną sceną po raz pierwszy. Miała ona bowiem reprezentować Polskę w 2020 roku, jednak ze względu na pandemię konkurs został wtedy odwołany. Walczyła ona również o udział w 2023 roku, w którym przegrała z Blanką. Czy tym razem jej się uda, w myśl zasady: „do trzech razy sztuka”?

Pierwsze reakcje po występach
Wśród Polaków nie ma takiej jednomyślności jak u uczestników poprzednich edycji, jeśli chodzi o wybór reprezentanta Polski na Eurowizję 2026. W sieci rozpętała się prawdziwa burza opinii – jedni kibicują wybranym artystom z pełnym entuzjazmem, a inni zaś krytykują za niedociągnięcia i poddają w wątpliwość szansę na sukces polskiej delegacji na arenie międzynarodowej. Wyrażają również niezadowolenie, jeśli chodzi o samą organizację polskich kwalifikacji.
Alicja ma najlepszy głos i najlepszą piosenkę, ale sam staging mało mnie przekonał
Kocham Alicję, ale ten występ jest tak płaski. Stasiek wypadł zdecydowanie najlepiej
Brakuje publiczności, rozmów na żywo
– czytamy w eurowizyjnych mediach społecznościowych.
Warto dodać, że to pierwsze krajowe eliminacje przeprowadzone w taki sposób. Widzowie mogli oddać 3 głosy przed występami w aplikacji TVP VOD, a teraz mogą głosować na swoich ulubieńców za pomocą SMS-ów do północy. Dodatkowo wszystkie utwory zostały nagrane wcześniej w studiu programu “Jaka to melodia?”, bez udziału publiczności.
8 marca podczas programu “Pytanie na śniadanie” zostanie zaproszona osoba, która otrzymała najwięcej głosów. Wtedy też dowiemy się, kto zostanie reprezentantem Polski na Eurowizji 2026.
