Bardzo dobrze znała Majtykę. Teraz zdecydowała się na wyznanie. "Wciąż mam przed oczami"
Śmierć Magdaleny Majtyki wstrząsnęła jej współpracownikami z planu filmowego. Jej koleżanka, Basia Chlebowska, wspomina aktorkę jako „wulkan energii” i osobę pełną pozytywności, która zarażała uśmiechem wszystkich wokół. – „Tak smutno i ciężko zrozumieć to wszystko, co dla mnie jest niezrozumiałe” – mówi wzruszona, podkreślając profesjonalizm i ciepło Majtyki, które pozostaną w pamięci jej przyjaciół i współpracowników.
- Kim była Magdalena Majtyka?
- Śmierć aktorki
- Koleżanka aktorki zabrała głos
Kim była Magdalena Majtyka?
Magdalena Majtyka była polską aktorką filmową i teatralną, a także tancerką, choreografką i kaskaderką. Urodziła się w 1984 roku i przez ponad dwie dekady była związana z polskim środowiskiem filmowym oraz teatralnym, szczególnie z Wrocławiem.
Majtyka była aktorką charakterystyczną – często pojawiała się w epizodycznych, ale zapadających w pamięć rolach w popularnych serialach telewizyjnych. Widzowie mogli zobaczyć ją m.in. w takich produkcjach jak:
- Na Wspólnej – gdzie od 2021 roku grała postać Jagody Janowicz,
- Ojciec Mateusz,
- Komisarz Alex,
- Barwy szczęścia,
- Pierwsza miłość,
- Na dobre i na złe.
Pojawiała się również w filmach i produkcjach streamingowych, m.in. w filmie Pan Samochodzik i Templariusze, a także w serialu 1670, gdzie zagrała epizodyczną rolę wiedźmy.
Jej działalność artystyczna nie ograniczała się wyłącznie do aktorstwa. Majtyka pracowała także jako kaskaderka i choreografka, co pozwalało jej brać udział w scenach akcji oraz projektach wymagających dużej sprawności fizycznej. Występowała również na scenach teatralnych we Wrocławiu, m.in. w Teatrze Polskim i Teatrze Muzycznym Capitol.

Śmierć aktorki
Śmierć polskiej aktorki Magdalena Majtyka wstrząsnęła środowiskiem artystycznym. 41-letnia artystka zaginęła na początku marca 2026 roku, a kilka dni później odnaleziono jej ciało w lesie na Dolnym Śląsku. Sprawa wciąż jest wyjaśniana przez prokuraturę.
Majtyka zaginęła 4 marca 2026 roku. Ostatni raz była widziana na południu Wrocławia. Po tym, jak przestała kontaktować się z rodziną, rozpoczęły się poszukiwania.
Dwa dni później, 6 marca, strażacy ochotnicy natrafili na jej ciało w lesie w miejscowości Biskupice Oławskie. W pobliżu znajdował się także uszkodzony samochód należący do aktorki.
Policja potwierdziła wtedy tragiczne informacje w oficjalnym komunikacie. Sprawą od początku zajmuje się prokuratura, która prowadzi śledztwo mające ustalić dokładny przebieg wydarzeń i przyczynę śmierci.
Sekcja zwłok została przeprowadzona kilka dni po odnalezieniu ciała. Wstępne wyniki nie przyniosły jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o przyczynę śmierci aktorki. Biegli nie stwierdzili obrażeń, które mogłyby bezpośrednio tłumaczyć zgon, dlatego zlecono dodatkowe badania histologiczne i toksykologiczne.
Śledczy podkreślają również, że na obecnym etapie nie ma dowodów wskazujących na udział osób trzecich w śmierci Majtyki, jednak postępowanie nadal trwa i analizowane są wszystkie możliwe scenariusze.
Dodatkowe pytania pojawiły się wokół momentu odnalezienia samochodu aktorki. Jak informowały media, pojazd znaleziono w lesie jeszcze przed rozpoczęciem poszukiwań kobiety. Policja tłumaczyła później, że w chwili odkrycia auta nie było informacji o zaginięciu i dlatego nie powiązano go od razu z możliwym zdarzeniem.
Według niektórych ustaleń istnieje hipoteza, że po wypadku aktorka mogła samodzielnie opuścić samochód i oddalić się od niego, jednak dokładny przebieg wydarzeń nadal jest analizowany przez śledczych.
Koleżanka aktorki zabrała głos
Śmierć Magdaleny Majtyki wstrząsnęła nie tylko widzami polskich seriali, lecz także jej współpracownikami z planu filmowego. W rozmowie z portalem o2.pl swoje wspomnienia o aktorce podzieliła Basia Chlebowska, koleżanka Majtyki z planu filmu „Dziki, dziki Wschód” w reżyserii Jana Holoubka.
– „Plan Dziki, dziki Wschód był wyjątkowy i szczególny dla każdej z nas. Była z nami wtedy asystentka od scen intymnych oraz psycholog, bo film wymagał dużej wrażliwości. [...] Madzia była bardzo ciepłą osobą, cały czas się uśmiechała. Praca z nią to był prawdziwy zaszczyt” – mówi Chlebowska.
Aktorka podkreślała, że Majtyka była nie tylko profesjonalistką, ale też osobą, która swoją energią potrafiła zarażać innych na planie.
– „Była prawdziwym wulkanem energii, osobą pełną pozytywności. Miała pewność siebie, ale też wiele pokory do tego zawodu, nie obnosiła się, że jest lepsza od innych. Dawała z siebie nie 100, ale 1000 procent. Wciąż mam przed oczami dziewczynę pełną życia, która zarażała innych swoim uśmiechem” – wspomina Chlebowska.
Wspomnienia te nabierają dodatkowego wymiaru w kontekście tragicznej śmierci Majtyki. Koleżanka aktorki przyznaje, że wciąż trudno jej pogodzić się z tym, co się stało.
– „Dosyć często też oglądałam, co porabia, miałyśmy jeszcze się spotkać na planie, a teraz… Tak smutno i ciężko zrozumieć to wszystko, co dla mnie jest niezrozumiałe” – mówi ze wzruszeniem.
Słowa Chlebowskiej pokazują, jak wielki wpływ Majtyka miała na ludzi wokół siebie – nie tylko jako aktorka, lecz także jako przyjaciółka i koleżanka z planu. Jej energia, uśmiech i zaangażowanie w każdy projekt pozostają w pamięci współpracowników, którzy wspominają ją jako osobę wyjątkową i niezapomnianą.
