Nietypowe zdarzenie pod siatką w meczu Igi Świątek podczas Australian Open. Rywalka żądała kary dla Polki
Podczas rywalizacji na kortach w Melbourne doszło do rzadko spotykanej sytuacji, która na moment wstrzymała przebieg spotkania. Kibice zgromadzeni na trybunach oraz widzowie przed telewizorami śledzili wymianę, w której o losach punktu zdecydowały centymetry i dynamika ruchu obu zawodniczek pod samą siatką.
Jak przebiegła nietypowa akcja pod siatką między Igą Świątek a Marie Bouzkovą?
Podczas starcia pierwszej rundy Australian Open między Igą Świątek a Marie Bouzkovą doszło do kuriozalnej i absurdalnej sytuacji. Zdarzenie miało miejsce przy serwisie Polki, gdy prowadziła ona w secie 4:2.
Piłka po jednym z uderzeń odbiła się najpierw po stronie Bouzkovej, a następnie wróciła na pole Świątek, co zmusiło obie tenisistki do nagłego biegu w kierunku środka kortu. Czeszka ledwo dosięgnęła zagrania, dotykając przy tym siatki, podczas gdy Polka w ostatniej chwili uniknęła z nią zderzenia.
Cała sytuacja na korcie przybrała komiczny wymiar i z pewnością zostanie zapamiętana przez wielu kibiców tenisa.
Jakie były reakcje komentatorów i sugestie rywalki Igi Świątek dotyczące sytuacji pod siatką?
Komentatorzy obecni na stanowiskach wyrazili duże zdziwienie przebiegiem tej akcji, zaznaczając, że podobne momenty zdarzają się w profesjonalnych rozgrywkach wyjątkowo rzadko.
Marek Furjan relacjonujący mecz zastanawiał się na wizji, czy Bouzkova wpadła w siatkę, zauważając jednocześnie, że sędzia dokładnie widział całe zajście. Komentator dodał, że choć sytuacja była dziwna, Świątek nie przestraszyła rywalki, a Czeszka w tej fazie wymiany po prostu spanikowała.
Marie Bouzkova sugerowała jednak arbitrowi, że polska tenisistka przeszkodziła jej w skutecznym zagraniu i domagała się nałożenia na nią kary.
Jaką decyzję podjął sędzia i jak potoczył się dalszy mecz po kontrowersyjnej akcji?
Sędzia prowadzący to spotkanie śledził całą akcję z bliska, a następnie zdecydował się dodatkowo sprawdzić przebieg zdarzeń na powtórce wideo. Arbiter zareagował na sytuację emocjonalnie, przyznając wprost, że „nie wytrzymał”.
Ostateczna decyzja sędziego była korzystna dla liderki rankingu, ponieważ uznał on, że Polka nie złamała przepisów, a punkt został dopisany do jej konta.
Iga Świątek bezpośrednio po tej akcji zdołała wygrać gema, a całe spotkanie pierwszej rundy zakończyła zwycięstwem w dwóch setach 6:2, 6:3.