Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
News.Swiatgwiazd.pl > Newsy > Jackowski naprawdę to zobaczył. Wyludniona Polska to dopiero początek
Kamil Wroński
Kamil Wroński 28.02.2026 06:07

Jackowski naprawdę to zobaczył. Wyludniona Polska to dopiero początek

Jackowski naprawdę to zobaczył. Wyludniona Polska to dopiero początek
EAST NEWS

Wizje roku 2050 w wydaniu Krzysztof Jackowski brzmią jak scenariusz filmu postapokaliptycznego, ale podawane są jako realna prognoza przyszłości. Jasnowidz mówi o wyludnionej Polsce, Ukrainie „w zgliszczach”, rozpadzie państw narodowych i świecie rządzonym przez zaledwie trzy ośrodki władzy. W jego narracji z mapy mają zniknąć znane dziś struktury polityczne, a wielkie metropolie opustoszeją. To wizja radykalnego przesilenia – nie tylko demograficznego, lecz przede wszystkim cywilizacyjnego.

  • Kim jest Krzysztof Jackowski?
  • Wizja Jackowskiego
  • Przerażająca wizja Jackowskiego

Kim jest Krzysztof Jackowski?

Krzysztof Jackowski od lat funkcjonuje w polskiej przestrzeni medialnej jako postać zarazem rozpoznawalna, jak i budząca silne emocje. Przedstawia się jako jasnowidz i medium, deklarując zdolność odbierania wizji dotyczących zaginięć, przyszłych wydarzeń czy okoliczności towarzyszących sprawom kryminalnym. W debacie publicznej jego działalność sytuowana jest na pograniczu wiary w zjawiska paranormalne, potrzeby nadziei w sytuacjach granicznych oraz medialnej widowiskowości.

Urodził się 1 czerwca 1963 roku w Człuchów, z którym pozostaje związany do dziś. To tam prowadzi swoją aktywność i stamtąd nadaje internetowe transmisje. Według własnych relacji pierwsze „wizje” miały pojawić się w młodości i z czasem zostały przez niego zinterpretowane jako przejaw zdolności jasnowidzenia – rozumianego jako intuicyjne uzyskiwanie informacji niedostępnych w sposób empiryczny.

Szerszą rozpoznawalność przyniosły mu występy telewizyjne w latach 90. i 2000., w tym udział w programie „Eksperyment jasnowidz” emitowanym przez Polsat. Formuła audycji opierała się na weryfikowaniu jego deklarowanych umiejętności w kontekście konkretnych spraw. Jackowski wielokrotnie podkreślał, że jego wizje miały przyczyniać się do odnajdywania zaginionych osób czy wspierać śledztwa, publikując dokumenty, które – w jego interpretacji – potwierdzają kontakty z rodzinami poszukiwanych oraz organami ścigania. Skala i skuteczność tej współpracy pozostają jednak przedmiotem sporów i różnorodnych ocen.

W ostatniej dekadzie jego aktywność w dużej mierze przeniosła się do internetu. Prowadzi kanał w serwisie YouTube, gdzie regularnie publikuje transmisje na żywo poświęcone bieżącym wydarzeniom społecznym, politycznym i międzynarodowym. Zasięgi tych materiałów bywają wysokie, a społeczność odbiorców – lojalna i zaangażowana. Jednocześnie komentatorzy zwracają uwagę, że formuła ta sprzyja budowaniu osobistej marki opartej na silnej, charyzmatycznej narracji oraz na poczuciu uczestnictwa w czymś „zakulisowym” czy niedostępnym dla oficjalnych źródeł wiedzy.

Jackowski nie posiada formalnego wykształcenia w zakresie psychologii czy parapsychologii. Z wykształcenia jest tokarzem; w przeszłości prowadził działalność gospodarczą związaną z usługami, które określa jako paranormalne, oraz organizował kursy jasnowidzenia. Ten biograficzny rys bywa przywoływany zarówno przez zwolenników – jako dowód „naturalnego daru” – jak i przez krytyków, wskazujących na brak naukowych podstaw jego twierdzeń.

Jego kolejne prognozy – dotyczące kryzysów, katastrof, sytuacji politycznej czy gospodarczej – regularnie stają się tematem medialnych publikacji i dyskusji w sieci. Mechanizm ten pokazuje, jak silnie w kulturze cyfrowej splatają się potrzeba sensacyjności, niepewność społeczna oraz personalizacja przekazu.

W efekcie Krzysztof Jackowski stał się symbolem współczesnego polskiego jasnowidza: łączy działalność deklaratywnie paranormalną z aktywnością medialną, budując pozycję na styku tradycyjnych mediów i platform internetowych. Jego fenomen jest więc nie tylko kwestią wiary w wizje, lecz także interesującym przykładem funkcjonowania alternatywnych autorytetów w epoce mediatyzacji i algorytmicznej widoczności.

Jackowski naprawdę to zobaczył. Wyludniona Polska to dopiero początek
Krzysztof Jackowski, fot. KAPIF

Wizja Jackowskiego

Wypowiedzi Krzysztof Jackowski dotyczące roku 2028 wpisują się w charakterystyczną dla niego narrację budowania napięcia wokół przyszłości państwa. Tym razem przedmiotem wizji stała się prezydentura Karol Nawrocki. Choć jego kadencja – zgodnie z konstytucyjnym rytmem – powinna trwać do 2030 roku, jasnowidz zasugerował, że faktyczna obecność głowy państwa w Pałac Prezydencki zakończy się wcześniej.

Tego rodzaju sugestia automatycznie uruchamia szerokie spektrum interpretacji. W grę wchodzą zarówno scenariusze relatywnie „miękkie”, takie jak rezygnacja z urzędu, jak i warianty znacznie poważniejsze – kryzys konstytucyjny, przesilenie polityczne czy zdarzenia o charakterze nadzwyczajnym. Warto podkreślić, że sama konstrukcja tej wizji jest niejednoznaczna: nie wskazuje przyczyn, nie określa mechanizmu zmiany, a jedynie podważa ciągłość obecnego stanu rzeczy.

„Nie widzę obecnego prezydenta, choć chyba jeszcze powinien rządzić.” – wyznał Krzysztof Jackowski.

To zdanie – operujące na sugestii braku i niedopowiedzeniu – stanowi rdzeń całej narracji. Jasnowidz nie formułuje wprost tezy o dymisji czy dramatycznym wydarzeniu, lecz konstruuje wizję poprzez negatyw: „nie widzę”. W języku jego przekazów oznacza to zapowiedź zmiany, która ma nastąpić wbrew formalnemu porządkowi.

Co więcej, w dalszej części wypowiedzi pojawia się zapowiedź następcy opisanego w sposób zdawkowy i enigmatyczny jako „szczupły mężczyzna w okularach”. Taki opis – pozornie konkretny, a zarazem na tyle ogólny, by umożliwiać dowolne dopasowania – sprzyja późniejszym interpretacjom i projekcjom odbiorców. Mechanizm ten jest dobrze znany w analizach komunikowania profetycznego: im bardziej pojemna metafora, tym łatwiej przypisać jej trafność ex post.

W rezultacie wizja roku 2028 nie tyle dostarcza sprawdzalnej prognozy, ile wytwarza atmosferę schyłku i nadchodzącego przesilenia. To narracja o przerwaniu ciągłości władzy, o „niewidzialności” urzędującego prezydenta i o pojawieniu się nowej, bliżej nieokreślonej figury politycznej. Jej siła nie polega na precyzji, lecz na sugestywności – i to właśnie ona staje się paliwem dla medialnych spekulacji.

Przerażająca wizja Jackowskiego

W kolejnych wizjach Krzysztof Jackowski kreśli obraz przyszłości, który wyraźnie odchodzi od doraźnej publicystyki politycznej, a zmierza w stronę szerokiej, niemal apokaliptycznej narracji geopolitycznej. Punktem wyjścia jest demografia – ale nie w klasycznym, statystycznym sensie. Jasnowidz nie mówi o migracjach, wojnach czy epidemiach wprost, lecz buduje atmosferę tajemnicy i niedopowiedzenia.

„W Polsce będzie bardzo mało Polaków, ale nie dlatego, że zginą, odejdą czy uciekną. Ukraina będzie w zgliszczach […] W Polsce też będą miejsca zniszczone” – wyznał Jackowski.

Ta wypowiedź operuje paradoksem: zapowiada drastyczny spadek liczby ludności, jednocześnie wykluczając najbardziej oczywiste przyczyny. W efekcie odbiorca zostaje wprowadzony w stan poznawczej niepewności – przyczyna nie jest nazwana, ale skutek zostaje wyraźnie zarysowany. Wzmianka o Ukrainie „w zgliszczach” oraz o zniszczonych obszarach w Polsce wzmacnia katastroficzny ton przekazu i sytuuję wizję w kontekście destabilizacji regionu Europy Środkowo-Wschodniej.

Jeszcze dalej idą przewidywania dotyczące połowy XXI wieku. Jackowski przenosi narrację do roku 2050 i kreśli obraz świata radykalnie przekształconego – zarówno pod względem demograficznym, jak i ustrojowym.

„Dobrze, 2050 rok. Będzie dużo mniej ludzi, znacząco mniej. Ameryka kojarzy mi się ze słowem Nevada. To brzmi jak nonsens, ale powiem: z Ameryki pozostanie stan Nevady, tylko pewna niewielka część zostanie Ameryki. A Europa to będą trzy państwa. Tu, gdzie Polska jest, to taki trójkąt, będzie schodzić w dół aż do Grecji. Może nie trzy państwa, tylko trzy rejony. To tak jakby słowo „państwo” straciło aktualność. To będą trzy obszary” – powiedział.

W tej wizji szczególnie wyraźny jest motyw rozpadu dotychczasowych struktur politycznych. Państwo narodowe – podstawowa jednostka organizacji świata od XIX wieku – ma utracić znaczenie. Zamiast niego pojawiają się „rejony” czy „obszary”, kategorie nieostre, sugerujące nowy, trudny do zdefiniowania porządek. Charakterystyczne jest również zastrzeżenie „to brzmi jak nonsens” – retoryczny chwyt, który uprzedza sceptycyzm odbiorcy, a zarazem pozwala nadawcy zachować dystans wobec własnej prognozy.

W dalszej części wizji Jackowski formułuje tezę o globalnej koncentracji władzy:

„W 2050 roku nie będzie polityki, będą trzy władze na świecie. Będą tylko trzy miejsca na świecie, które będą decydowały o świecie. Chiny są podzielone na trzy części również. Chiny będą należały pod wpływ trzech jakichś obszarów. Do 2050 roku przejdą trzy bardzo złe rzeczy na świecie. Przez to będzie tak mało ludzi. Dziwne zostaną zamknięte miasta, puste. Duże aglomeracje, do których nie będzie w ogóle wstępować” – dodał.

Obraz, który się tu wyłania, to wizja świata po serii bliżej nieokreślonych, „trzech bardzo złych” wydarzeń. Powtarzający się motyw liczby trzy – trzy obszary, trzy władze, trzy części – nadaje narracji strukturę symboliczną, niemal mityczną. Jednocześnie pojawia się sugestia wyludnionych metropolii i „zamkniętych miast”, co odwołuje się do silnie zakorzenionych w kulturze wyobrażeń postapokaliptycznych.

Całość tych wypowiedzi tworzy spójną, choć nieprecyzyjną wizję świata zredukowanego demograficznie i politycznie uproszczonego do kilku centrów decyzyjnych. To narracja o końcu znanego porządku: zaniku klasycznej polityki, osłabieniu państw narodowych i radykalnym przekształceniu mapy geopolitycznej. Jej siła tkwi nie w konkretach, lecz w sugestywnym obrazie schyłku – świata mniej licznego, bardziej scentralizowanego i naznaczonego doświadczeniem bliżej nieokreślonych katastrof.

Jackowski naprawdę to zobaczył. Wyludniona Polska to dopiero początek
Krzysztof Jackowski, fot. KAPIF
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Katarzyna Tusk-Cudna
Kasia Tusk zamyka biznes? Nagły zwrot i wymowny komentarz: "Fajnie dowalić córce premiera"
Kacper Kuszewski, fot. KAPiF
Kacper Kuszewski przerwał wywiad, żeby to ogłosić. "Kocham Cię"
None
Warszawa w żałobie. Nie żyje legendarny trener
None
Agnieszka Woźniak-Starak przerwała milczenie ws. śmierci męża. "Moja intuicja podpowiedziała mi"
Krzysztof Jackowski
Jackowski aż pobladł. Dojdzie do rozłamu nie tylko w Polsce
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji