Cichy problem Stinga. Z czym zmaga się gwiazdor?
Występ legendarnego brytyjskiego muzyka podczas nocy sylwestrowej stał się jednym z najważniejszych wydarzeń muzycznych ostatnich tygodni. Choć na scenie artysta prezentuje nienaganną formę i wciąż porywa tłumy, rzeczywistość poza blaskiem fleszy wygląda nieco inaczej. Wokalista od lat mierzy się z poważnymi konsekwencjami wieloletniej kariery, które wpływają na jego codzienne funkcjonowanie i percepcję dźwięku.
Jak Sting zaprezentował się podczas Sylwestra z Dwójką w Katowicach?
Sting wystąpił podczas Sylwestra z Dwójką w Katowicach, gdzie już od pierwszych dźwięków porwał zgromadzoną publiczność. Jego koncert zachwycił widzów i z pewnością zostanie przez nich zapamiętany na długo. Z perspektywy widowni wydarzenie to było pokazem formy, profesjonalizmu oraz pewności siebie.
Podczas występu artysta sięgnął po swoje największe przeboje, udowadniając, że jego sceniczna klasa jest ponadczasowa. Mimo że muzyk ma już 74 lata, śpiewał on całkowicie na żywo, bez użycia playbacku.

Jakie problemy zdrowotne dotykają Stinga i jak wpływają na jego karierę?
Niewiele osób jest świadomych, że Sting od lat zmaga się z niedosłuchem. Jest to problem szczególnie dotkliwy dla muzyka, a długa kariera przyczyniła się do stanu, który on sam określa mianem rachunku wystawionego przez organizm.
Artykuł ten dotyczy właśnie problemów zdrowotnych artysty, który cierpi na niedosłuch oraz uciążliwe szumy w uszach. Dolegliwości te są logiczną konsekwencją jego stylu życia, a wokalista w wywiadach otwarcie mówi o stopniowym pogarszaniu się słuchu i nie próbuje ukrywać realiów swojej codzienności.
Utrata słuchu u artysty stanowi spory kłopot podczas rozmowy i jest efektem lat spędzonych w świecie głośnych dźwięków, w tym wieloletnich prób czy koncertów. Mimo to Sting nauczył się występować na scenie tak, by nie zdradzać, że boryka się z jakimikolwiek problemami i by widzowie nie zauważyli żadnych ograniczeń.
W jaki sposób Sting radzi sobie z niedosłuchem na scenie?
Mało kto, patrząc na występ muzyka, pomyślałby, że od lat zmaga się on z tak poważnym problemem zdrowotnym. W 2016 roku, podczas spotkania promującego album "57th & 9th", Sting żartował na temat swojego stanu zdrowia:
Jestem dość głuchy. "Co?" - to moje ulubione słowo
Artysta próbował w przeszłości nosić aparaty słuchowe, jednak szybko uznał, że nie są one dla niego odpowiednim rozwiązaniem. Mimo postępujących trudności, obecnie z nich nie korzysta. Wielu fanów wciąż nie jest świadomych diagnozy, co wynika ze skutecznej strategii ukrywania problemów przez artystę.
Sting nie ogranicza się wyłącznie do dzielenia się swoimi osobistymi doświadczeniami zdrowotnymi. Muzyk aktywnie angażuje się w działania społeczne na rzecz osób dotkniętych ubytkiem słuchu, pełniąc rolę ambasadora fundacji "Hear the World". Organizacja ta, znana jako "Hear the World", za swoją misję obrała wspieranie wyrównywania szans ludzi tracących słuch. W swoich działaniach fundacja szczególnie koncentruje się na pomocy dzieciom dotkniętym tym schorzeniem.
