Agnieszka Maciąg nie żyje. Modelka osierociła dwójkę dzieci po walce z chorobą
Smutna wiadomość obiegła media, wstrząsając najbliższymi i wielbicielami. Ikona polskiej mody odeszła zbyt wcześnie, pozostawiając po sobie nie tylko artystyczną spuściznę, ale także najcenniejszy skarb - rodzinę, która była jej największą dumą.
Ostatnie pożegnanie męża: "Dzisiaj zgasło moje Słońce"
Robert Wolański, pogrążony w żałobie po stracie ukochanej żony, w emocjonalnym pożegnaniu opisał Agnieszkę jako światło, które zmieniło jego życie.
"Dało mi Miłość. Siłę. Wiarę i Zaufanie. Światło, które rzucało jasność na naszą wspólną drogę. Nasz sens życia. Nasz dom i miejsce na ziemi" - pisał.
Jego słowa oddawały głębię uczucia, jakim darzył zmarłą żonę, oraz ogrom pustki, jaka pozostała po jej odejściu.
"Teraz Światłością jesteś Ty. Bądź wolna, bo zawsze kochałaś Wolność" - dodawał, żegnając się z partnerką życia.

Rodzina największym skarbem: syn Michał i córka Helena
Agnieszka Maciąg po raz pierwszy została mamą w 1992 roku, kiedy to na świat przyszedł jej syn Michał - owoc związku z pierwszym mężem, Pawłem Maciągiem. Po rozpadzie małżeństwa w 1996 roku, los postawił na jej drodze Roberta Wolańskiego, z którym wzięła ślub w 2011 roku. Rok później para powitała na świecie córkę Helenę.
Modelka nigdy nie ukrywała, że rodzina stanowiła centrum jej świata. W mediach społecznościowych regularnie dzieliła się zdjęciami i wspomnieniami związanymi z dziećmi, które były jej największą dumą i źródłem radości. W 2022 roku, świętując 30. urodziny syna Michała, pisała:
"Mój syn ma 30 lat, obok mnie śpi Helenka, która ma 10 lat, a ja czuję się pełna doświadczeń, a jednocześnie tak świeża i młoda, jakby wszystko dopiero się zaczynało".
Trudne chwile i przezwyciężony lęk
W jednym z poruszających wpisów na Instagramie, Agnieszka Maciąg wspominała trudny czas ciąży z córką Heleną, którą urodziła w wieku 42 lat. Nie ukrywała, że towarzyszył jej wówczas ogromny lęk związany z ryzykiem późnego macierzyństwa.
"Wczoraj moja ukochana Córeczka Helenka obchodziła 12. urodziny. Jest to Jej święto, ale również moje. Urodziłam ją w wieku 42 lat. Czas ciąży był dla mnie okresem ogromnego lęku. Mówiono mi, że ciąża w tym wieku może być zagrożona. Sugerowano również, że może być zagrożeniem dla dziecka" - pisała w 2024 roku.
Mimo obaw, macierzyństwo okazało się dla niej źródłem nieustającej radości i spełnienia. Jej ostatnie wspólne zdjęcia z dziećmi, które zachowała w mediach społecznościowych, ukazują głęboką więź i miłość, jaką darzyła swoją rodzinę. Te kadry stały się teraz cenną pamiątką dla osieroconych dzieci i pogrążonego w żałobie męża.
