22-letnia gwiazda nie żyje. Koszmarna tragedia rozegrała się na oczach świadków. Są oskarżeni
Świat muzyki wstrząsnęła nagła i dramatyczna wiadomość. Jedna z obiecujących młodych artystek straciła życie w zdarzeniu, które poruszyło fanów i środowisko muzyczne. To wydarzenie nie jest odosobnione i wpisuje się w szerszy problem przemocy z użyciem broni w USA.
Wschodząca gwiazda muzyki latynoskiej
Maria de la Rosa, znana szerzej pod pseudonimem scenicznym Delarosa, miała 22 lata i była wschodzącą gwiazdą muzyki latynoskiej w Stanach Zjednoczonych. Artystka urodziła się w Los Angeles i od najmłodszych lat wykazywała zamiłowanie do śpiewu i muzyki, często biorąc udział w lokalnych konkursach oraz wydarzeniach artystycznych. Jej styl łączył elementy muzyki latynoskiej z nowoczesnym popem, co szybko przyciągnęło uwagę młodej publiczności.
Delarosa debiutowała w sierpniu 2025 roku singlem „No Me Llames”, wydanym pod szyldem Warner Music Latina, który zdobył popularność wśród słuchaczy w USA i Ameryce Łacińskiej. Utwór wyróżniał się charakterystycznym, melodyjnym brzmieniem i tekstem, który poruszał tematy miłości i relacji międzyludzkich.
Młoda piosenkarka prowadziła aktywne życie w mediach społecznościowych. Na Instagramie obserwowało ją ponad 40 tysięcy osób, a jej profil były miejscem, w którym dzieliła się zarówno fragmentami swojej twórczości, jak i codziennym życiem. Fani doceniali jej autentyczność, zaangażowanie w interakcję z publicznością oraz sposób, w jaki pokazywała kulisy pracy artystycznej.
Pomimo młodego wieku, Maria de la Rosa zdobyła już uznanie branżowe i była określana jako „jedna z nadziei nowej fali muzyki latynoskiej w USA”. Jej kariera rozwijała się dynamicznie, a kolejne plany obejmowały nagranie EP-ki i przygotowania do większych koncertów.
Nagła i tragiczna śmierć Delarosy przerwała rozwój kariery w momencie, gdy zaczynała osiągać szersze uznanie, zostawiając wśród fanów i współpracowników poczucie ogromnej straty.

Okoliczności śmierci Delarosy
Do tragedii doszło 22 listopada 2025 roku w dzielnicy Northridge w Los Angeles. Delarosa przebywała w samochodzie razem z dwiema osobami towarzyszącymi, gdy nagle podjechali napastnicy i oddali strzały z bliskiej odległości. Artystka została przewieziona do lokalnego szpitala w Los Angeles, gdzie mimo podjętej reanimacji zmarła.
Policja wszczęła śledztwo, wskazując na możliwe powiązania sprawców z działalnością gangów. Trzech mężczyzn już usłyszało zarzuty morderstwa. Śledczy apelują do świadków o zgłaszanie wszelkich informacji mogących pomóc w ustaleniu motywu ataku.
Matka Marii, Deyanira de la Rosa, w rozmowie z Telemundo powiedziała, że córka była pełna życia i energii. Policja kontynuuje dochodzenie, skupiając się na powiązaniach sprawców z gangami oraz motywach ataku. Fani domagają się sprawiedliwości, a media na bieżąco relacjonują rozwój sytuacji. Śmierć Delarosy pokazuje, że przemoc w Los Angeles pozostaje poważnym problemem, który dotyka nawet młodych, obiecujących artystów.
Śmierć 22-letniej Maríi de la Rosa była wynikiem brutalnego ataku, w którym udział wzięło trzech mężczyzn. Wkrótce po zdarzeniu władze ogłosiły, że mężczyźni zostali oskarżeni o morderstwo i próbę rabunku drugiego stopnia. Zarzuty dotyczą ataku typu „ambush”, czyli zaplanowanej zasadzki. Podejrzani to: Francisco Otilio Gaytan (27 lat), Benny LiconGomez (27 lat) oraz Eduardo Lopez (21 lat), wszyscy zamieszkali w Northridge. Dwóch zostało aresztowanych, trzeci jest poszukiwany.
Tragiczne wydarzenie miało miejsce na oczach świadków i zakończyło karierę młodej artystki w jej najlepszym momencie.
Strzelaniny w USA
Przemoc z użyciem broni palnej w USA pozostaje poważnym problemem. Według danych za 2025 rok, do końca trzeciego kwartału odnotowano w Stanach ponad 11 000 zgonów wskutek strzelanin. W 2023 roku 79% wszystkich morderstw w USA dokonało się przy użyciu broni palnej.
W samym Los Angeles sytuacja — choć w ostatnich latach uległa pewnej poprawie — nadal bywa groźna. W statystykach policyjnych z 2023 roku zanotowano istotny spadek przemocy: zabójstwa spadły o 17%, a liczba incydentów z użyciem broni - o około 10% w porównaniu z rokiem wcześniej. Mimo to liczba poszkodowanych nadal była wyższa niż przed pandemią.
Dlaczego broń i przemoc wciąż stanowią zagrożenie w USA? Jednym z kluczowych powodów jest łatwy dostęp do broni palnej. Wiele stanów ma relatywnie liberalne przepisy dotyczące posiadania broni, co znacznie zwiększa prawdopodobieństwo, że konflikty eskalują do użycia przemocy.
Dodatkowo w Los Angeles problem nasilają gangi uliczne i struktury przestępcze, które od dekad działają w niektórych dzielnicach. Ich porachunki, handel nielegalnymi substancjami i inne spory często kończą się strzałami. W wielu przypadkach ofiarami padają zwykli mieszkańcy i przypadkowi przechodnie — niestety także młodzi ludzie.
Co to wszystko oznacza? Przede wszystkim, że broń palna i możliwość jej posiadania przez osoby prywatne to element strukturalny amerykańskiej rzeczywistości. W połączeniu z biedą, marginalizacją, działalnością gangów oraz często nierównym dostępem do pomocy społecznej i edukacji, tworzy mieszankę, w której przemoc bywa na porządku dziennym.
Podobnie jak Delarosa, w ostatnich miesiącach ofiarą przemocy z użyciem broni padła także 17‑letnia influencerką Nahsiyah Turner, znana jako Siyah, która została postrzelona na parkingu w Los Cerritos Center w Kalifornii i zmarła w szpitalu. Te tragiczne zdarzenia pokazują, że strzelaniny w USA nie oszczędzają ani młodych artystów, ani osób publicznych, a problem przemocy z bronią pozostaje wciąż poważny i niebezpieczny.
