Gruchnęło na początku tygodnia. Nie żyje gwiazda polskiego sportu. Miała tylko 43-lata
Świat koszykówki w Polsce i za granicą pożegnał w tym roku jedną ze swoich najbardziej rozpoznawalnych postaci. Była gwiazda Wisły Kraków, która przez lata dominowała na parkietach, odeszła nagle w wieku zaledwie 43 lat.
- Znani sportowcy, którzy odeszli w 2026 roku
- Była gwiazda Wisły Kraków nie żyje
- Dwukrotna mistrzyni Polski i WNBA
Znani sportowcy, którzy odeszli w 2026 roku
Jednym z najbardziej poruszających komunikatów początku roku było odejście Adama Sandurskiego, niekwestionowanej ikony polskich zapasów. „Olbrzym z Rzeszowa”, medalista olimpijski z Moskwy i jeden z najlepszych wolniaków w historii, zmarł w wieku 73 lat.
Z zupełnie innego świata sportowego nadszedł równie przykry news. Henry Miller, legendarny zawodnik sumo i MMA, odszedł w wieku 56 lat, nie doczekawszy przeszczepu, na który czekał.
Dla polskich fanów sportów olimpijskich szczególnie bolesna była wiadomość o Robert Wolski, reprezentancie Polski, który zginął po wypadku w wieku zaledwie 43 lat. Wolski był nie tylko medalistą i olimpijczykiem, ale też inspiracją dla młodych lekkoatletów, którzy widzieli w nim dowód, że nawet z małych miejscowości można wspiąć się na największe sceny światowe.
Nie ominęła nas też fala smutku z USA. Świat futbolu amerykańskiego pogrążył się w żalu po śmierci Rondale Moore w wieku 25 lat — obiecującego zawodnika, który pozostawił po sobie pytania bez odpowiedzi i wspomnienia niezrealizowanych marzeń.
W kilka dni później smutną wiadomość przekazano także o Ronyell Whitaker, 46‑letnim obrońcy, który po latach kariery w NFL i roli trenera również odszedł nagle. To przypomnienie, że nawet legendy boisk żyją poza kratką spotkań — i zasługują na pamięć za codzienną pasję.

Kara Braxton - była gwiazda Wisły Kraków nie żyje
Świat polskiej koszykówki nigdy nie zapomina tych, którzy swoją grą na zawsze wpisali się w historię klubów i lig. Tym razem smutna wiadomość przyszła z Krakowa – była gwiazda miejscowej drużyny, która niejedną bitwę na parkiecie stoczyła z przeciwnikami, odeszła nagle w wieku zaledwie 43 lat. Fani wciąż wspominają jej imponującą postawę pod koszem, nieustępliwość w obronie i skuteczność w ataku. Jej nazwisko w lidze było synonimem pewności, a każdy mecz, w którym występowała, przyciągał tłumy kibiców, którzy z zapartym tchem śledzili każdy jej ruch.
Nie była to postać anonimowa nawet poza granicami Polski. Kariera tej zawodniczki obejmowała również międzynarodowe parkiety, gdzie rywalizowała z najlepszymi koszykarkami na świecie. Jej umiejętności, wzrost i siła fizyczna w połączeniu z techniką sprawiały, że każda drużyna, w której grała, zyskiwała ogromną przewagę. Dwukrotne mistrzostwa Polski zdobyte z Wisłą Kraków to tylko część jej osiągnięć, ale to właśnie w tym klubie pozostawiła największy ślad. Kibice i współpracownicy wspominają ją nie tylko jako wybitną sportsmenkę, ale też osobę pełną pasji, która wprowadzała w drużynę ducha walki i determinacji.
Odejście tej zawodniczki jest tym bardziej bolesne, że nikt nie spodziewał się, iż życie może zakończyć się tak nagle. Po zakończeniu kariery w Polsce kontynuowała ją za granicą, zdobywając kolejne doświadczenia i pokazując, że sport to nie tylko umiejętności, ale też charakter i konsekwencja. Nawet po zejściu z parkietu jej obecność była odczuwalna – w mediach, w kontaktach z młodymi zawodniczkami i w społeczności kibiców, którzy nigdy nie zapomnieli o jej wkładzie w sukcesy Wisły Kraków.
Dla wielu fanów była symbolem siły i wytrwałości.
Przeczytaj także: Wiemy, kto wygrał Disco Star. Niespodzianka to mało powiedziane
Dwukrotna mistrzyni Polski i WNBA
Zmarła była gwiazda Wisły Kraków to Kara Braxton – koszykarka pochodząca ze Stanów Zjednoczonych, urodzona 24 maja 1982 roku w Detroit. Zawodniczka, która przez lata budziła respekt na parkietach w Polsce, Europie i USA, a jej nazwisko było znane każdemu, kto choć przez chwilę interesował się żeńską koszykówką na najwyższym poziomie. Miała 43 lata. Informacja o jej śmierci obiegła świat sportu z ogromną siłą, bo mówimy o postaci absolutnie wyjątkowej.
Do Krakowa trafiła w połowie pierwszej dekady XXI wieku i bardzo szybko stała się filarem zespołu Wisła Kraków. Grając na pozycji środkowej, dominowała pod koszem niemal w każdym meczu. Z Wisłą dwukrotnie sięgnęła po mistrzostwo Polski – w 2006 i 2008 roku – a także zdobyła Puchar Polski. W sezonie 2005/2006 była jedną z najważniejszych postaci drużyny, która zapisała się w historii klubu jako jedna z najsilniejszych personalnie. Jej statystyki, skuteczność i wpływ na grę były niepodważalne, a kibice w Krakowie do dziś wspominają ją jako jedną z najlepszych zagranicznych zawodniczek, jakie kiedykolwiek występowały w polskiej lidze.
Równolegle z europejską karierą rozwijała się jej droga w WNBA. W 2005 roku została wybrana z siódmym numerem draftu i przez kolejne lata występowała w najlepszej lidze świata. Rozegrała blisko 300 meczów sezonu zasadniczego i była częścią zespołów, które sięgały po mistrzostwo ligi. Dwukrotnie zdobywała tytuł mistrzyni WNBA, potwierdzając, że jej talent nie był jedynie europejskim epizodem, ale pełnoprawną karierą na światowym poziomie.
Po zakończeniu profesjonalnej gry w 2018 roku nie zniknęła z życia sportowego. Pracowała w strukturach dużych firm związanych ze sportem, dzieliła się doświadczeniem i pozostawała aktywna zawodowo. Jej śmierć przyszła nagle, bez wcześniejszych sygnałów, co tylko wzmocniło poczucie niedowierzania wśród kibiców i ludzi sportu.
Dziś, gdy tajemnica przestała być tajemnicą, jedno jest pewne: Kara Braxton była postacią, która realnie zmieniła obraz żeńskiej koszykówki w Polsce. Jej sukcesy, pochodzenie i droga sportowa tworzą historię, która na długo pozostanie w pamięci kibiców – zarówno tych z Krakowa, jak i zza oceanu.
