Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
News.Swiatgwiazd.pl > Newsy > Polska olimpijka nagle zalała się łzami. Na mecie wykrzyczała w kierunku kadry
Klaudia Tomaszewska
Klaudia Tomaszewska 16.02.2026 11:55

Polska olimpijka nagle zalała się łzami. Na mecie wykrzyczała w kierunku kadry

Polska olimpijka nagle zalała się łzami. Na mecie wykrzyczała w kierunku kadry
Jan Dijks/MTB-Photo/Shutterstock/Rex Features/East News

Zimowe Igrzyska w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo miały być dla polskiego łyżwiarstwa szybkiego świętem, a medale Kacpra Tomasiaka i Władimira Semirunnija rozbudziły apetyty kibiców na więcej. Jednak zamiast kolejnego podium, oczy całej Polski zwróciły się na dramat, który rozegrał się tuż po zakończeniu biegu na 500 metrów. Andżelika Wójcik, po zajęciu 11. miejsca, zamiast analizować technikę przejazdu, przed kamerami zalała się łzami i wypowiedziała słowa, które uderzyły w same fundamenty polskiego sportu. To nie był tylko płacz z powodu przegranej – to była publiczna spowiedź zawodniczki, która poczuła się zdradzona przez własny związek w najważniejszym momencie kariery.

Samotność na finiszu czterolecia

Atmosfera w kadrze łyżwiarskiej gęstniała od dawna, ale dopiero po olimpijskim starcie tama puściła. Wójcik, startująca z ogromnymi nadziejami na poprawienie życiowych sukcesów, prosto z lodu trafiła przed mikrofon Eurosportu. Jej wyznanie zszokowało opinię publiczną – sportsmenka zasugerowała, że w kluczowym roku przedolimpijskim została pozbawiona podstawowych narzędzi do pracy.

„Po tak ciężkim czteroleciu i tak ciężkim okresie sportowym już to powiem... W tym sezonie przygotowywałam się sama, byłam bez trenera” – wyznała łamiącym się głosem. Obraz polskiej reprezentantki, która na najważniejszą imprezę świata jedzie bez merytorycznego wsparcia i opieki, natychmiast wywołał falę oburzenia wśród kibiców. Wydawało się, że mamy do czynienia z systemową porażką działaczy, jednak odpowiedź z góry przyszła szybciej, niż ktokolwiek przypuszczał.

Prezes kontratakuje: "To są kłamstwa"

Na reakcję Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego nie trzeba było czekać nawet kilku godzin. Prezes Rafał Tataruch w ostrych słowach odniósł się do zarzutów swojej zawodniczki, przedstawiając zupełnie inną wersję wydarzeń. Według władz związku, narracja o „samotnej wojowniczce” jest jedynie próbą ratowania wizerunku po występie poniżej oczekiwań.

Szef PZŁS nie gryzł się w język, sugerując, że problemem nie był brak funduszy czy trenerów, ale... trudny charakter samej łyżwiarki. W oficjalnym komunikacie padły stwierdzenia o kłótniach ze sztabem szkoleniowym i ignorowaniu planów treningowych. Według prezesa, Wójcik sama miała zrezygnować z opieki grupy po zgrupowaniu w Salt Lake City, a związek do ostatniej chwili starał się zapewnić jej choćby pomoc team leadera przy pomiarach czasu i rozgrzewkach.

Przeczytaj także: https://news.swiatgwiazd.pl/tyle-wynosi-emerytura-maryli-rodowicz-fani-nie-moga-w-to-uwierzyc-szokujaca-kwota-dl-wksw-150226?mrfhud=true

Gdzie leży prawda o olimpijskim przygotowaniu?

Konflikt na linii zawodniczka-związek rzucił cień na polskie występy w Mediolanie, dzieląc środowisko sportowe na dwa obozy. Z jednej strony mamy obraz wybitnej sportsmenki, która wylewa siódme poty na lodzie i czuje się opuszczona przez system. Z drugiej – stanowcze stanowisko działaczy, którzy twierdzą, że zrobili wszystko, co w ich mocy, a „samotność” Wójcik była jej własnym wyborem wynikającym z niemożności dostosowania się do rygoru kadry.

To, co stało się z Andżeliką Wójcik w kluczowych miesiącach przed startem, pozostaje przedmiotem gorącej dyskusji. Czy faktycznie zabrakło profesjonalnego wsparcia, czy może bariery komunikacyjne okazały się wyższe niż olimpijskie szczyty? Jedno jest pewne: ten proces wzajemnych oskarżeń dopiero się zaczyna, a 11. miejsce na igrzyskach stało się zaledwie tłem dla jednej z największych afer w historii polskiego łyżwiarstwa.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Tagi: sport
Wybór Redakcji
jeffrey epstein
Polska spółka w nowych aktach Epsteina. Na rok przed śmiercią przyniosła mu gigantyczny zysk
Nie żyje, świeczka, sportowiec
Nie żyje legenda polskiego sportu. Ogromna strata, fani wylali potok łez
Kacper Tomasiak
Tomasiak świętuje, trener we łzach, a Małysz... Te słowa przejdą do historii
Olimpijczyk przyznał się do zdrady
Olimpijczyk wypalił przed kamerami. Doszło do zdrady
None
Była 4:00, gdy Iza Małysz przerwała milczenie ws. Tomasiaka. Naprawdę to powiedziała
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji