Wiadomo z kim zatańczy Sebastian Fabijański w "Tańcu z Gwiazdami". Znają ja wszyscy
Za kulisami kolejnej edycji „Tańca z Gwiazdami” dzieje się więcej, niż oficjalnie zdradza produkcja. Widzowie spekulują, media sprawdzają tropy, a nazwiska potencjalnych uczestników krążą w kuluarach od tygodni. Jedno z nich regularnie powraca w rozmowach – aktor, który przez lata trzymał się z dala od telewizyjnych show, dziś staje przed decyzją, która może sporo zmienić w jego wizerunku. Ustaliliśmy, co naprawdę wydarzyło się za zamkniętymi drzwiami i kto pojawi się u jego boku na parkiecie.
- kim jest Sebastian Fabijański i dlaczego jego nazwisko budzi zainteresowanie
- dlaczego przez lata unikał „Tańca z Gwiazdami”
- z kim ostatecznie wystąpi w nowej edycji programu
Kim jest Sebastian Fabijański?
Sebastian Fabijański to jeden z najbardziej charakterystycznych aktorów swojego pokolenia. Urodzony w 1987 roku artysta od lat konsekwentnie buduje pozycję w polskim kinie i telewizji, współpracując z uznanymi reżyserami i wybierając role, które często balansują na granicy kontrowersji. Publiczność zna go zarówno z produkcji sensacyjnych i dramatycznych, jak i z seriali, w których tworzył wyraziste, niejednoznaczne postacie. Fabijański szybko zyskał opinię aktora bezkompromisowego, niebojącego się trudnych tematów i intensywnych emocji.
Na przestrzeni lat jego kariera rozwijała się równolegle z medialnym zainteresowaniem jego osobą. Fabijański nie unikał rozmów o ambicjach artystycznych, krytycznie wypowiadał się o mechanizmach show-biznesu i wielokrotnie podkreślał, że zależy mu przede wszystkim na pracy aktorskiej, a nie na popularności samej w sobie. Ten dystans do świata rozrywki sprawił, że był postrzegany jako twórca, który świadomie oddziela kino od lekkich, telewizyjnych formatów.
Jednocześnie aktor pozostawał postacią nieoczywistą i trudną do zaszufladkowania. Jego wyrazisty charakter, bezpośredni styl bycia i momentami burzliwa relacja z mediami sprawiały, że regularnie pojawiał się w nagłówkach portali. Każdy nowy projekt, publiczna wypowiedź czy zmiana wizerunku wywoływały szerokie komentarze, a Fabijański zyskał opinię osoby nieprzewidywalnej, która potrafi zaskakiwać decyzjami zawodowymi.
Nic więc dziwnego, że każda wzmianka o jego możliwym udziale w „Tańcu z Gwiazdami” od lat elektryzowała fanów programu. Aktor był wielokrotnie wymieniany na listach potencjalnych uczestników, jednak za każdym razem temat kończył się na spekulacjach. Jak wynikało z medialnych doniesień, Fabijański miał konsekwentnie odmawiać, obawiając się, że udział w tanecznym show mógłby odciągnąć uwagę od jego filmowych projektów i utrwalonego wizerunku aktora „poważnego”.
Szczególnie głośno zrobiło się przed jedną z poprzednich edycji, gdy — według nieoficjalnych informacji — był bardzo bliski podpisania kontraktu. Ostatecznie jednak wycofał się w ostatniej chwili. Powodem miały być zobowiązania zawodowe, w tym praca nad nową rolą filmową, a także chęć uniknięcia nadmiernego zainteresowania mediów plotkarskich, które nieodłącznie towarzyszy uczestnikom programu. Wówczas wydawało się, że „Taniec z Gwiazdami” na dobre wypada z jego planów, a sam Fabijański pozostanie wierny swojej dotychczasowej ścieżce zawodowej.

Decyzja zapadła. Fabijański jednak wchodzi na parkiet
Tym razem sytuacja wygląda zupełnie inaczej niż przy wcześniejszych spekulacjach. Jak ustalił Pudelek, Sebastian Fabijański ostatecznie powiedział „tak” i potwierdził swój udział w nadchodzącej, wiosennej edycji „Tańca z Gwiazdami”. To wyraźny zwrot w jego dotychczasowym podejściu do formatów stricte rozrywkowych i sygnał, że aktor jest gotowy na nowy etap wizerunkowy.
Za kulisami mówi się, że decyzja nie zapadła pochopnie. Fabijański miał długo rozważać wszystkie „za” i „przeciw”, konsultując udział z osobami z branży oraz swoim zapleczem zawodowym. Tym razem jednak uznał, że taneczny show może być dla niego nie tylko wyzwaniem fizycznym, ale także szansą na pokazanie zupełnie innej twarzy — mniej mrocznej, bardziej otwartej i bliższej widzom.
Według informacji Pudelka przygotowania ruszyły pełną parą. Aktor ma być regularnie widywany na sali treningowej, gdzie intensywnie pracuje nad kondycją, koordynacją i pierwszymi układami choreograficznymi. Osoby z produkcji zwracają uwagę na jego zaangażowanie i ambicję — Fabijański nie traktuje udziału w programie jak medialnej przygody, lecz jak kolejne zawodowe wyzwanie, do którego podchodzi z charakterystyczną dla siebie powagą.
Jego obecność w obsadzie to dla programu ogromny atut. Fabijański od lat budzi emocje, wywołuje skrajne opinie i przyciąga uwagę mediów, co automatycznie przekłada się na zainteresowanie widzów. Produkcja liczy, że jego udział przełoży się nie tylko na wysoką oglądalność, ale także na gorące dyskusje w sieci — zarówno o jego tanecznych postępach, jak i o tym, jak poradzi sobie w zupełnie nowej roli.
Trenerka, która poprowadzi go do pierwszych występów
Największe zainteresowanie – i jednocześnie najwięcej emocji – budzi jednak kwestia tego, kto stanie u boku Sebastiana Fabijańskiego na parkiecie. Jak ustalił Pudelek, aktor w „Tańcu z Gwiazdami” stworzy duet z Julią Suryś, jedną z bardziej rozpoznawalnych i doświadczonych trenerek w historii programu.
Julia Suryś jest doskonale znana widzom tanecznego show. Ma za sobą występy w poprzednich edycjach, gdzie dała się poznać jako tancerka konsekwentna, wymagająca, ale jednocześnie potrafiąca wydobyć z partnerów maksimum możliwości – nawet wtedy, gdy wcześniej nie mieli żadnego doświadczenia tanecznego. W branży uchodzi za osobę świetnie zorganizowaną, zdyscyplinowaną i nastawioną na ciężką pracę, a nie wyłącznie na efekt medialny.
Dla Fabijańskiego taki wybór trenerki ma kluczowe znaczenie. Aktor nie był dotąd kojarzony z tańcem ani sceną stricte rozrywkową, jednak nadrabia to sceniczną charyzmą, fizyczną sprawnością i intensywnością, z jaką podchodzi do nowych wyzwań. Właśnie dlatego duet z Julią Suryś może okazać się wyjątkowo interesujący — połączenie aktora o silnej osobowości z trenerką, która potrafi narzucić rytm pracy i zapanować nad emocjami partnera.
Według osób z otoczenia produkcji wspólne próby już trwają, a atmosfera na sali treningowej jest bardzo robocza. Fabijański ma podchodzić do treningów z pełnym zaangażowaniem, a Julia Suryś nie zamierza iść na skróty. Mówi się, że duet od początku stawia na solidne podstawy techniczne, co może zaprocentować w kolejnych odcinkach.
