Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
News.Swiatgwiazd.pl > Newsy > Sylwester 2025. Widzowie ostro o imprezie Polsatu. "400 tysięcy za plagiat"
Dorota Łukasik
Dorota Łukasik 02.01.2026 08:38

Sylwester 2025. Widzowie ostro o imprezie Polsatu. "400 tysięcy za plagiat"

Sylwester 2025. Widzowie ostro o imprezie Polsatu. "400 tysięcy za plagiat"
fot. KAPiF

Sylwester w Polsacie miał być muzycznym widowiskiem roku. Ogromna scena, tysiące oczu wpatrzonych w ekran i gwiazdy, które miały zachwycać — wszystko to jednak nie wystarczyło, by ukryć prawdę o jednym z występów. Emocje widzów zamieniły się w falę krytyki.

  • Sylwester w Polsacie 2025
  • Kontrowersyjny występ muzyka
  • 400 tysięcy złotych za występ: komentarze widzów i reakcje internetu

Sylwester w Polsacie 2025

Sylwestrowa Moc Przebojów 2025 odbyła się na toruńskim rynku i przyciągnęła tysiące osób zarówno na miejscu, jak i przed telewizorami. Polsat po raz kolejny przygotował widowisko z rozmachem, które miało ustanowić nowy rekord oglądalności. Scenografia była imponująca — gigantyczne ekrany LED, setki reflektorów, a nad publicznością latały kolorowe wiązki światła, które nadawały całemu wydarzeniu niemal kosmiczny charakter. Lista gwiazd przyprawiała o zawrót głowy. Obok rodzimych legend muzyki, takich jak Beata Kozidrak z zespołu Bajm, Zenek Martyniuk, Edyta Górniak, Majka Jeżowska, pojawili się także Skolim i Smolasty, a także grupy takie jak Lady Pank czy Golec uOrkiestra. Każdy występ miał zapewnić niezapomniane wrażenia, a repertuar był tak dobrany, by trafić w gusta zarówno młodszych, jak i starszych widzów.

Oczekiwania były ogromne. Publiczność liczyła na prawdziwe emocje, autentyczną muzykę na żywo i widowiskowe aranżacje sceniczne, które zamienią toruński rynek w prawdziwą stolicę sylwestrowej zabawy. Widzowie już od pierwszych minut zauważali, że organizatorzy nie szczędzili środków ani na efekty wizualne, ani na gwiazdy zagraniczne. Każdy występ budził aplauz i entuzjazm, zwłaszcza pojawienie Edyty Górniak, się która tradycyjnie potrafi rozgrzać publiczność swoim sceniczno-muzycznym show.

Sylwester 2025. Widzowie ostro o imprezie Polsatu. "400 tysięcy za plagiat"
Edyta Górniak, fot. KAPiF

Thomas Anders i jego kontrowersyjny występ

Thomas Anders, a właściwie Bernd Weidung, lider legendarnego duetu Modern Talking, to nazwisko, które od lat budzi w Polsce emocje. Urodzony w Niemczech wokalista od lat 80. tworzył przeboje, które wciąż żyją w pamięci fanów muzyki pop. „You’re My Heart, You’re My Soul”, „Cheri, Cheri Lady” czy „Brother Louie” zna niemal każdy, kto pamięta czasy dyskotekowych hitów. Po rozpadzie Modern Talking, Anders kontynuował karierę solową, a jego występy w Europie i poza nią przyciągają tysiące fanów spragnionych nostalgii za dawnymi latami świetności. Polska jest dla niego szczególnym miejscem — wydaje się, że polscy fani kochają go tak bardzo, że występuje u nas niemal co roku podczas sylwestrowych koncertów i innych dużych widowisk telewizyjnych. Jego obecność na scenie przez lata stała się wręcz symbolem sylwestra w telewizji: zagraniczna gwiazda, znany hit, szczypta nostalgii i gwarancja dużej oglądalności.

W tym roku Anders miał być jednym z głównych punktów Sylwestrowej Mocy Przebojów. Niestety, jego występ wzbudził mieszane uczucia i natychmiast stał się przedmiotem krytyki w mediach społecznościowych. Nawet osoby, które zwykle darzą Andersa sympatią, wyrażały wątpliwości, czy w tej formie jego występ zasługuje na status gwiazdy wieczoru.

400 tysięcy złotych za występ: komentarze widzów i reakcje internetu

Widzowie od razu zauważyli, że wokalista korzystał z playbacku, co w oczach wielu fanów było dużym rozczarowaniem. Wielu komentujących podkreślało, że choć Thomas Anders gwarantuje oglądalność i przyciąga publiczność, jego występy w Polsce coraz częściej wiążą się z podobnymi kontrowersjami. Playback, choć w świecie telewizji bywa akceptowany, przy tak rozpoznawalnej legendzie wywołał szczególną reakcję, bo oczekiwano prawdziwego kontaktu z publicznością i autentycznego wykonania hitów. 

Najbardziej szokującym elementem całego występu Thomasa Andersa okazało się wynagrodzenie, które otrzymał za udział w Sylwestrowej Mocy Przebojów 2025. Jak donosiły media, artysta zgarnął około 400 tysięcy złotych, co w oczach wielu widzów było kwotą kompletnie nieproporcjonalną do jakości występu. Dyskusje o honorarium szybko przerodziły się w burzę komentarzy w internecie. Fani zaznaczali, że oczekiwali pełnej prezentacji muzycznej i emocji, które są nieodłącznym elementem sylwestrowych widowisk.

W mediach społecznościowych komentarze pojawiały się lawinowo. Internauci w ostrych słowach wyrażali swoje rozczarowanie.

Który to już raz z rzędu playback

Żenada i wstyd aby śpiewać z playbacku😡 to jest brak szacunku dla ludzi którzy przyszli się dobrze pobawić

Zapraszają go co roku, płacą mu krocie, a ten tylko z playbacku udaje że coś tam śpiewa... Przereklamowane dziadostwo.... Modern Talking miał swój czas jak był Dieter Bohlen w latach 80'90'… Teraz to już jakaś straszna kiszka, odgrzewany kotlet i ciągle z playbacku… Radia to ja mogę w domu sobie posłuchać.

Żenada żenada jeszcze raz żenada

Nie od dziś wiadomo, że playback w obecnej muzyce występuje, ale błagam…Żeby aż tak mijać się z muzyką i było aż tak widoczne, że to playback to tylko Thomas Anders na każdej imprezie w PL jak jest.

Słuchać się nie chce masakra a kasa idzie

Sylwester w Polsacie udowodnił, że same nazwiska i efekty wizualne nie wystarczą, by zachwycić widzów. 

Sylwester 2025. Widzowie ostro o imprezie Polsatu. "400 tysięcy za plagiat"
Thomas Anders, fot. KAPiF
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Krystyna Pawłowicz
Krystyna Pawłowicz z pierwszą wypłatą. Tyle wynosi jej "emerytura", ta kwota to nie żart
Sylwester 2025
Tego Sylwestra Polacy oglądali najchętniej o północy. Są wyniki
Sylwestry w TV
Sylwester 2025. Widzowie zadecydowali, które widowisko najlepsze. Nie miało sobie równych
Zenon Martyniuk
Sylwester Polsatu. Zenek Martyniuk uchylił rąbka tajemnicy co się dzieje na zapleczu
Konrad Skolim Skolimowski
Takie sceny podczas prób w Toruniu. Trzeba było wezwać karetkę. Skolim zabrał głos w sprawie
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć