Młynarska nie wytrzymała i zwróciła się do prezydenta. Poszło o WOŚP
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy po raz kolejny zjednoczyła miliony Polaków, a ulice miast wypełniły się wolontariuszami. Choć wyjątkowa atmosfera pomagania udzieliła się niemal każdemu, w mediach nie zabrakło również gorzkich apeli. Agata Młynarska, która jest związana z fundacją od samego początku, w mocnych słowach odniosła się do postawy prezydenta Karola Nawrockiego.
- Dziś 34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy
- Agata Młynarska o początkach WOŚP
- Dziennikarka zwraca się do prezydenta
Dziś 34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy
Tegoroczny, 34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy stał się faktem, udowadniając, że Polacy wciąż są otwarci na pomoc. Dlatego cały kraj, a także liczne sztaby zagraniczne, grały pod niezwykle ważnym hasłem. Celem tegorocznej zbiórki była diagnostyka i leczenie chorób przewodu pokarmowego u najmłodszych pacjentów, a fundacja grała z hasłem: „Zdrowe brzuszki naszych dzieci”.
Podczas finału na uczestników czekało mnóstwo atrakcji, od niezwykłych koncertów gwiazd polskiej sceny muzycznej, po liczne licytacje, w których można było zdobyć przedmioty od znanych osobistości, sportowców i artystów. Tradycyjnie o godzinie 20:00 niebo rozbłysło podczas „Światełka do Nieba”, które w tym roku miało wyjątkowo widowiskową i bezpieczną dla zwierząt formę. Na ulicach miast od samego rana kwestowali zaś wolontariusze, a ludzie nie tylko wrzucali pieniądze do puszek, ale też brali udział w licznych biegach „Policz się z cukrzycą” oraz lokalnych wydarzeniach zorganizowanych przez sztaby w całej Polsce.
Zadeklarowana kwota, którą udało się zebrać do późnych godzin wieczornych, już teraz przyprawia o zawrót głowy i daje nadzieję na pobicie kolejnych rekordów. Aktualnie jest to przeszło 110 milionów, a licznik wciąż rośnie.

Agata Młynarska o początkach WOŚP
Agata Młynarska, wspominając pierwsze kroki Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, nie ukrywa wzruszenia i niedowierzania, jak bardzo ta inicjatywa rozrosła się przez lata. Jak sama przyznaje, nikt wtedy nie spodziewał się, że spontaniczna akcja Jurka Owsiaka przerodzi się w największą akcję charytatywną w Europie. Młynarska często przywołuje ten czas jako okres absolutnej magii, entuzjazmu, ale i chaosu, który był jednak pełen szczerej, niczym nieskrępowanej radości z pomagania.
Agata Młynarska w wielu wywiadach z nostalgią opowiada, jak przeszło 30 lat temu gotówka dosłownie zasypywała podłogę w studiu telewizyjnym. Wówczas nie było przecież zaawansowanych systemów bankowych ani terminali płatniczych, więc ludzie przynosili pieniądze w torbach, reklamówkach, a nawet wkładali banknoty prowadzącej za stanik w ferworze emocji. To był czas, w którym liczył się każdy grosz, a atmosfera panująca w studio była tak gorąca, że nikt nie myślał o zmęczeniu czy logistycznych trudnościach.
Dziennikarka często podkreśla, że siłą WOŚP od zawsze byli ludzie i ich niezwykła pomysłowość. Agata Młynarska, będąca twarzą pierwszych finałów u boku Jurka Owsiaka, widziała na własne oczy, jak już wtedy rodziła się wspaniała inicjatywa i solidarność między Polakami. Publikując archiwalne zdjęcia, na których trudno ją rozpoznać w ówczesnych stylizacjach, przypomina, że Orkiestra to historia wielu pokoleń, które nauczyły się, że wspólnie można dokonywać rzeczy niemożliwych.

Dziennikarka zwróciła się do prezydenta
Mimo radosnego charakteru 34. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, Agata Młynarska zdecydowała się na pewien medialny gest, który odbił się szerokim echem w przestrzeni publicznej. W rozmowie z portalem „Fakt” dziennikarka wyraziła swoje rozczarowanie postawą najwyższych władz państwowych, a w szczególności brakiem wyraźnego zaangażowania w działania WOŚP ze strony prezydenta.
Młynarska, która od lat obserwuje scenę polityczną i jej wpływ na inicjatywy społeczne, uznała, że nadszedł moment, by głośno zaakcentować fakt dystansowania się głowy państwa od tak ważnego dla milionów Polaków wydarzenia. Jej słowa były bezpośrednie i nie pozostawiały miejsca na domysły.
— Myślę, że każdy, kto ma dobre serce, wyobraźnię oraz naprawdę racjonalny osąd tego, co dzieje się w Polsce, wspiera WOŚP — niezależnie od celów politycznych. Pewnie czasem łatwiej jest powiedzieć, że się jej nie wspiera, ale gdyby na przykład trzeba było ratować jego córkę i potrzebny byłby sprzęt WOŚP… - wyznała w wywiadzie Młynarska.
W swoim apelu dziennikarka zwróciła się wprost do Karola Nawrockiego, wytykając brak konkretnego i widocznego stanowiska w kwestii wspierania fundacji. Agata zaapelowała do prezydenta, by przemyślał swoje nastawienie i zrozumiał, że Orkiestra jest ogólnonarodowym ruchem, który zasługuje na pełne uznanie i wsparcie z samej góry.
— Panie prezydencie, wiem, co by się wtedy wydarzyło, naprawdę. To jest ważna rzecz i ona jest ważna dla Polaków — podkreśliła.
Ta szczera i odważna wypowiedź Agaty Młynarskiej pokazuje, że dla osób związanych z WOŚP od lat, walka o dobre imię fundacji i jedność narodową jest równie ważna, co same zbiórki pieniędzy.
