Michał Szpak zaliczył wpadkę na Sylwestrze z Dwójką. Ruszyła fala komentarzy
Sylwester z Dwójką 2025 miał być wielkim muzycznym widowiskiem pełnym gwiazd i hitów, ale jeden moment przyciągnął uwagę bardziej niż cały program. Czy występ jednego z najbarwniejszych polskich wokalistów mógł wywołać burzę w sieci w ciągu kilku sekund? Fani nie kryli emocji, a nagrania obiegły internet błyskawicznie.
- Sylwester z Dwójką 2025
- Najbardziej komentowane chwile Sylwestra z Dwójką 2025
- Michał Szpak i występ, który podzielił internautów
Sylwester z Dwójką 2025
Sylwester z Dwójką od lat pozostaje jednym z największych telewizyjnych wydarzeń muzycznych w Polsce i magnesem zarówno dla widzów przed telewizorami, jak i publiczności zgromadzonej pod sceną. Tegoroczna edycja, zorganizowana z rozmachem i realizacyjnie dopięta na ostatni guzik, ponownie przyciągnęła plejadę artystów reprezentujących bardzo różne muzyczne światy. Na scenie pojawili się wykonawcy, którzy od dekad kształtują polską scenę, ale też młodsi artyści regularnie goszczący na listach przebojów.
W tym gronie nie mogło zabraknąć Michała Szpaka – artysty, który od lat konsekwentnie buduje swoją pozycję na polskiej scenie muzycznej. Zwycięzca „X Factora”, reprezentant Polski na Eurowizji i wokalista znany z charakterystycznego stylu scenicznego oraz wyrazistej osobowości, od dawna przyzwyczaił publiczność do tego, że jego występy nie przechodzą bez echa. Szpak to jeden z tych artystów, którzy potrafią skupić na sobie uwagę niezależnie od tego, czy stoją na kameralnej scenie klubowej, czy występują podczas wielkiego koncertu transmitowanego do milionów widzów.
Jego obecność na Sylwestrze z Dwójką była więc naturalnym wyborem. Michał Szpak ma doświadczenie w występach na żywo, nie stroni od ambitnych aranżacji i często sięga po repertuar, który wymaga zarówno odwagi, jak i wokalnej sprawności. Dla wielu fanów to właśnie takie momenty – duże wydarzenia, transmisja na żywo, ogromna scena – są testem prawdziwego profesjonalizmu artysty. Sylwestrowa noc dodatkowo podnosi poprzeczkę: napięty harmonogram, presja czasu i świadomość, że każdy gest może zostać natychmiast oceniony przez widzów i internautów.

Najbardziej komentowane chwile Sylwestra z Dwójką 2025
Transmitowany program łączył muzykę z krótkimi przerywnikami, komentarzami prowadzących i efektami wizualnymi, a jego długość sięgała kilku godzin, obejmując repertuar przygotowany specjalnie na tę okazję. Chociaż transmisje sylwestrowe często bywają krytykowane za dłuższe przerwy między występami czy „luźniejsze” momenty za kulisami, to właśnie różnorodność obsady i muzyczna mieszanka sprawiły, że Sylwester z Dwójką 2025 był szeroko komentowany i omawiany w mediach społecznościowych tuż po północy.
Najwięcej uwagi przyciągnął międzynarodowy gość wieczoru — Sting, którego obecność na scenie przed Spodkiem stała się jednym z najczęściej komentowanych momentów przebiegu imprezy. Jego udział podniósł prestiż całości i sprawił, że Sylwester z Dwójką 2025 nie był tylko lokalnym koncertem polskich gwiazd, ale wydarzeniem o charakterze międzynarodowym.
Michał Szpak był jednym z najbardziej wyczekiwanych wykonawców tegorocznego Sylwestra z Dwójką. Artysta, znany z charakterystycznego wokalu i wyrazistych scenicznych stylizacji, wielokrotnie udowadniał, że potrafi przyciągnąć uwagę publiczności. Jego obecność na scenie w Katowicach wzbudzała duże emocje — zarówno wśród fanów, jak i krytyków. Szpak przygotował specjalny repertuar, który miał podkreślić jego mocny głos i teatralny styl. Widzowie zauważyli, że artysta stawia na efekty wizualne i ekspresję sceniczną, a jego występ był jednym z punktów kulminacyjnych wieczoru. Fani dyskutowali o jego kreacjach i oczekiwali emocjonującego show.
Michał Szpak i występ, który podzielił internautów
Podczas tegorocznego Sylwestra z Dwójką 2025, jednym z najbardziej komentowanych momentów w sieci okazał się występ Michała Szpaka — artysty, który już od lat dzielił opinię publiczną swoją ekspresją sceniczną i nieoczywistymi wyborami repertuarowymi. W Katowicach Szpak pojawił się w efektownej stylizacji i mocnym makijażu, co od razu przyciągnęło uwagę widzów. Internauci odnotowali jego wejście na scenę oraz wyrazisty image — połyskujący strój, mocne akcenty i sceniczna charyzma były szeroko komentowane jeszcze zanim artysta zdążył zaśpiewać jedną nutę.
Podczas swojego występu Szpak zaprezentował cover klasycznego przeboju „I Was Made for Lovin’ You” — utworu znanego z repertuaru amerykańskiej grupy rockowej Kiss. Wykonanie tego hitu miało być jednym z bardziej rozpoznawalnych momentów sylwestrowej nocy, tym bardziej że piosenka ta sama w sobie wymaga energii i precyzji wokalnej. Jednak tuż przed końcową częścią refrenu artysta… zamilkł. Dla publiczności i widzów przed telewizorami moment ten wyglądał nieco niezręcznie — choć Szpak utrzymał profesjonalny wyraz twarzy i kontynuował ruch sceniczny, brak końcowych linijek refrenu był wyraźny i natychmiast zauważony.
Nagrania z tego fragmentu błyskawicznie obiegły media społecznościowe. Fani i krytycy zaczęli dzielić się własnymi interpretacjami tego momentu: jedni oceniali go jako „faux pas artystyczne”, inni bronili wokalisty, podkreślając, że śpiewał na żywo — co w dobie playbacku i elektronicznych wspomagaczy nie zawsze jest normą.
Niezależnie od oceny, ta scena stała się jednym z najbardziej omawianych momentów Sylwestra z Dwójką 2025.
