Byli razem 50 lat! O tej historii Bożeny Dykiel nie wiedział nikt. Poruszające wyznanie
Bożena Dykiel — żywa legenda polskiej sceny, znana z niezapomnianych ról filmowych, telewizyjnych i teatralnych — odeszła 12 lutego 2026 roku w wieku 77 lat. Choć media szeroko opisywały jej karierę, mało kto pamiętał lub wiedział o poruszającej historii jej życia prywatnego: o miłości, która trwała prawie pół wieku i rozpoczęła się w niezwykłym miejscu, tysiące kilometrów od Polski.
- Nie żyje Bożena Dykiel
- Małżeństwo Bożeny Dykiel
- Nikt nie wiedział, jak się poznali
Nie żyje Bożena Dykiel
W piątek, 12 lutego 2026 roku, świat kultury i filmu obiegła smutna wiadomość – Bożena Dykiel nie żyje. Aktorka, która przez dekady zachwycała publiczność nie tylko talentem, ale i charyzmą oraz charakterystyczną osobowością, zmarła w wieku 77 lat. Informację o jej odejściu potwierdzono w mediach społecznościowych i mediach głównego nurtu, a jej śmierć została szeroko skomentowana przez środowisko artystyczne.
Dykiel była jedną z najbardziej cenionych polskich aktorek. Karierę rozpoczęła na scenie Studenckiego Teatru Satyryków w Warszawie, by później przez lata występować zarówno w teatrze, jak i w filmach i serialach. Jej nazwisko stało się synonimem ról pełnych charakteru, mocnych emocji i niezwykłej obecności scenicznej.

Jej publiczny wizerunek łączył w sobie humor, zadziorność i dystans – zawsze jednak z pełnym profesjonalizmem na planie i scenie. Widzowie pamiętają ją przede wszystkim z takich produkcji, jak „Alternatywy 4”, „Na Wspólnej”, czy kino polskie z lat 70. i 80. ubiegłego wieku. Jej talent był doceniany nie tylko przez publiczność, ale również przez kolegów i koleżanki z branży, którzy po jej śmierci wypowiadali się o niej z ogromnym szacunkiem.
Jej odejście kończy nie tylko bogatą karierę artystyczną, ale także historię niezwykłej kobiety, żony, matki i ikony polskiej rozrywki.
Małżeństwo Bożeny Dykiel
Mało kto wie, że prywatnie Bożena Dykiel tworzyła jedno z najtrwalszych małżeństw w polskim środowisku artystycznym. Przez niemal 50 lat jej życiowym partnerem był Ryszard Kirejczyk – mężczyzna, którego poznała w wyjątkowych okolicznościach i z którym związała swoje życie na prawie pół wieku.
Małżeństwo pary było przykładem trwałości opartej na szacunku, kompromisie i wzajemnej trosce. Choć Bożena Dykiel nie mówiła często o swoim życiu prywatnym, kilka wywiadów daje nam wgląd w dynamikę ich relacji. Już od pierwszych chwil ich znajomości aktorka czuła, że spotkała kogoś wyjątkowego. Jak wspominała w rozmowie z „Faktem,” „Czułam, że nie udaje, że jest szczery, kiedy mnie przytula, kiedy ze mną rozmawia. Szybko zorientowaliśmy się, że udało nam się siebie odnaleźć”.

Ich wspólna droga nie była usłana różami; jak każde długotrwałe małżeństwo, wymagała pracy i kompromisów. Dykiel wielokrotnie podkreślała, że „zawsze są jakieś nieporozumienia, sprzeczki czy kłótnie”, ale wierzyła, że najważniejsze jest umiejętność pogodzenia się i pielęgnowania bliskości.
Para doczekała się dwóch córek, Marii i Zofii, które dzisiaj są dorosłymi kobietami z własnymi rodzinami. Bożena Dykiel zawsze podkreślała, że dom, rodzina i partnerstwo były dla niej ważniejsze nawet niż blaski sceny – to właśnie tam znajdowała oparcie i sens codzienności.
Zawsze są jakieś nieporozumienia, sprzeczki czy kłótnie. Dlatego trzeba umieć iść na kompromis, bo kobiety, które za dużo kłapią dziobem, źle na tym wychodzą. A mężczyzna to ciężki kawałek chleba, trzeba umieć go dopieścić i szanować — mówiła aktorka, pieszczotliwie nazywając męża Panem Rysiem.
Ich przykład pokazuje, że wielka miłość nie musi być idealna – liczy się przede wszystkim szacunek i trwałe wartości, które potrafią przetrwać dekady.
Nikt nie wiedział, jak się poznali
Historia początku tej niezwykłej relacji jest równie niecodzienna, co poruszająca. Choć oboje byli postaciami znanymi w swoich środowiskach, mało kto wiedział, że poznała się tak daleko od Polski – w Japonii.
Spotkanie Bożeny Dykiel i Ryszarda Kirejczyka miało miejsce w 1976 roku, gdy aktorka wyjechała za granicę do pracy przy polsko-japońskiej produkcji filmowej „Ognie są jeszcze żywe”. To właśnie tam – niemal 8 500 km od rodzinnego kraju – zaczęła się ich miłość, która później miała trwać przez prawie pięć dekad.
Ich relacja zaczęła się od zawodowego kontaktu – ona była aktorką, on kierownikiem produkcji. Jednak bardzo szybko ich znajomość przerodziła się w coś znacznie głębszego. Wspomnienia Dykiel na ten temat są pełne ciepła i szczerości; wielokrotnie podkreślała, że poczuła natychmiastową więź i autentyczną bliskość z przyszłym mężem.
Czułam, że nie udaje, że jest szczery, kiedy mnie przytula, kiedy ze mną rozmawia. Szybko zorientowaliśmy się, że udało nam się siebie odnaleźć. Bardzo o mnie dbał. Zakochaliśmy się w sobie. Od razu, gdy go poznałam, poczułam, że mogłabym mieć z nim dom i dzieci. Bogu dzięki, że go przywiozłam — wspominała początki ich znajomości Bożena Dykiel w rozmowie z "Faktem" w 2021 r.
To właśnie ten moment – tak nieoczekiwany i daleki od polskich realiów – stał się fundamentem jednego z najtrwalszych małżeństw polskiego show-biznesu. I chociaż dla świata ich relacja była raczej znana jako fakt, to szczegóły tego pierwszego spotkania pozostawały do niedawna mało znane szerokiej publiczności.