Maja Rutkowski się nie hamowała. Wbiła szpilę Ilonie Felicjańskiej
Maja Rutkowski nie daje o sobie zapomnieć. Choć od premiery ostatniego odcinka „Królowej przetrwania” minęło już trochę, celebrytka wciąż wywołuje emocje. W świeżym wywiadzie powróciła do głośnej sprzeczki z Iloną Felicjańską, nie szczędząc słów krytyki wobec swojej rywalki.
Maja Rutkowski skrytykowała Ilonę Felicjańską
Nie od dziś wiadomo, że między Mają Rutkowski a Iloną Felicjańską iskrzyło od pierwszego spotkania. Obie panie poznały się na planie programu „Królowa przetrwania”, gdzie napięcie było niemal namacalne. Już w pierwszych odcinkach widać było, że relacja nie będzie spokojna – wymiana zdań i kąśliwe uwagi przyciągały uwagę. Widzowie szybko podchwycili, że konflikt między Rutkowską a Felicjańską nie jest tylko medialną grą, a naprawdę osobistym starciem dwóch charakterów.
Podczas niedawnej gali Jupiterów Plotka Maja Rutkowski została zapytana, jak odbierała sytuacje, w których Felicjańska próbowała ją umoralniać przed kamerami. Odpowiedź była szybka i jednoznaczna. Rutkowski nie owijała w bawełnę, przyznając, że wiele uwag Felicjańskiej wywołało w niej emocje, które utrzymują się do dziś.
Ja myślę, że ona jest ostatnia osobą, która powinna komuś zwracać uwagę. Uważam, że jeśli Ilona tyle lat ma problem ze sobą i ze swoim problemem to uważam, że Ilonie potrzebne jest jeszcze wiele terapii. Mogę to tylko tak skomentować - podsumowała krótko.
Żona Krzysztofa Rutkowskiego zaznaczyła także, że nie zmieniła swojego zdania w tej kwestii. Jej komentarze dla mediów jasno pokazują, że nie chodzi o chwilowe spięcie na planie, lecz o utrzymujące się odczucia wobec zachowania Felicjańskiej. Rutkowski podkreśla, że jej życie nie było łatwe i wie, jak wygląda walka o stabilność, dlatego nie toleruje hipokryzji, którą, jej zdaniem, modelka prezentowała podczas programu.

Rutkowski przypomniała o ostrych starciach
Program „Królowa przetrwania” nie szczędził widzom emocji, a jedna z najbardziej kontrowersyjnych wymian zdań dotyczyła bardzo osobistych kwestii Rutkowskiej. Chodziło między innymi o alimenty i relacje rodzinne, tematy, które zazwyczaj pozostają poza kamerami. Felicjańska wprost wskazała na rzekomą hipokryzję Mai, co wywołało prawdziwe napięcie na planie.
Żona Krzysztofa przyznała, że tamte momenty wciąż w niej rezonują. Nie chodzi tylko o nagrania czy medialny szum – w tle były prawdziwe emocje i doświadczenia życiowe, które nie znikają po emisji programu. Maja zaznacza, że jest świadoma własnej wartości, ale jednocześnie nie boi się konfrontacji z trudnymi sytuacjami.
Ja nie chcę się wypowiadać nawet. Ja się nie interesowałam, jaką ona miała przeszłość. Mi się przypomniało, że ona w 2010 to mógł być, gdzieś ją widziałam, jak wsiadała w Mrągowie ze swoim mężem. Ostatnio sobie przejrzałam, jak to było z tymi alimentami. Ja się staram być najlepszą mamą i dla Kai [córki z poprzedniej relacji Mai] i Krzysia. Też było mi ciężko. Były momenty, że nie miałam pieniędzy, otwierałam firmę... - powiedziała.
W rozmowie z Pomponik.pl Maja wyjaśniła, że każdy, kto przeszła trudne chwile, wie, jak reagować w stresujących momentach. To właśnie jej doświadczenia życiowe sprawiają, że nie poddaje się manipulacjom ani pouczaniu innych, nawet jeśli odbywa się to publicznie. Dla niej konflikt z Felicjańską jest więc nie tylko telewizyjnym show, ale także osobistym rachunkiem z przeszłością.
Felicjańska w ogniu krytyki
Choć od emisji programu minęło już trochę czasu, Rutkowski nie zamierza zmieniać zdania. Jej komentarze dla mediów jasno pokazują, że relacje między nią a Felicjańską pozostają napięte. Każda wzmianka o tamtych wydarzeniach wywołuje w niej emocje, które trudno stłumić.
Nie chcę o nikim źle mówić, bo jeśli o kimś za dużo dobrego nie możesz powiedzieć, to lepiej niech to będzie cisza - skwitowała.
Rutkowski podkreśla również, że jej życie nauczyło ją odporności na krytykę, szczególnie jeśli pochodzi od osób, które same nie mają moralnego prawa do pouczania innych. W kontekście programu „Królowa przetrwania” daje to wyraźny sygnał: choć show przyciąga uwagę, nie jest w stanie złamać jej pewności siebie.
