Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
News.Swiatgwiazd.pl > Newsy > Uczestnik "Must be the music" pozwany przez WŁASNYCH rodziców. Po emisji odcinka dostał pismo od prawnika
Magdalena Szymańska
Magdalena Szymańska 30.03.2026 22:56

Uczestnik "Must be the music" pozwany przez WŁASNYCH rodziców. Po emisji odcinka dostał pismo od prawnika

Uczestnik "Must be the music" pozwany przez WŁASNYCH rodziców. Po emisji odcinka dostał pismo od prawnika
fot. YouTube

Damian Stampka-Łoziński zachwycił widzów w „Must Be the Music”, jednak jego telewizyjny sukces przyniósł nie tylko rozgłos, ale i poważne konsekwencje. 18-latek ujawnił, że po emisji odcinka otrzymał oficjalne pismo od prawnika swoich rodziców adopcyjnych, co rzuca nowe światło na jego sytuację poza sceną.

Stampka-Łoziński zrobił furorę w „Must Be the Music”

Występ Damiana Stampki-Łozińskiego w programie „Must Be the Music” z 6 marca nie był jednym z wielu. To był moment, który wybił się ponad standardową telewizyjną rozrywkę i na chwilę zatrzymał widzów przed ekranami. Wybór utworu „Another Love” nie należał do najłatwiejszych – emocjonalny, wymagający, łatwy do zepsucia. A jednak 18-latek udźwignął go z zaskakującą dojrzałością. Jurorzy nie kryli uznania, a reakcje w sieci tylko potwierdziły, że coś „kliknęło”.

Nie był to jednak tylko występ wokalny. W tle pojawiła się historia, która natychmiast przyciągnęła uwagę. Damian opowiedział o swojej drodze – o wyprowadzce zaraz po osiągnięciu pełnoletności i o tym, że schronienie znalazł u nauczycielki śpiewu. Powód? Brak wsparcia ze strony rodziców adopcyjnych, którzy – jak sam mówi – nie akceptowali jego muzycznych ambicji. To właśnie ten osobisty wątek sprawił, że jego występ przestał być tylko kolejnym numerem w talent show, a zaczął funkcjonować jako coś więcej – opowieść o walce o własną przestrzeń.

Widzowie szybko podzielili się na dwa obozy. Jedni widzieli w nim młodego artystę, który wreszcie ma szansę się przebić. Inni zaczęli zadawać pytania o kulisy rodzinnej sytuacji. I choć program rządzi się swoimi prawami, jedno jest pewne – Damian nie przeszedł niezauważony. A to w świecie telewizji jest walutą cenniejszą niż perfekcyjnie zaśpiewany refren.

Uczestnik "Must be the music" pozwany przez WŁASNYCH rodziców. Po emisji odcinka dostał pismo od prawnika
Damian Stampek-Łoziński fot. YouTube

Rodzice wysłali pismo, Damian nie odpuszcza

Sprawa nabrała zupełnie nowego wymiaru 30 marca, kiedy Damian opublikował na Facebooku zdjęcia dokumentu, który – jak twierdzi – otrzymał od prawnika swoich rodziców. To już nie była telewizyjna narracja, tylko realny konflikt, który przeniósł się poza scenę. Pismo miało być odpowiedzią na jego wypowiedzi z programu, w których opowiadał o ograniczaniu jego wolności i konieczności „ucieczki”, by móc rozwijać swoją pasję. Z treści dokumentu wynikało jasno: sprawa dotyczy nie tylko emocji, ale też wizerunku. Damian został wezwany do usunięcia części wypowiedzi oraz publikacji przeprosin. 

Niniejszym wzywam Pana do niezwłocznego zaprzestania naruszania dóbr osobistych. (...) W szczególności ich dobrego imienia, czci oraz reputacji, które następuje poprzez rozpowszechnianie nieprawdziwych i krzywdzących informacji na ich temat, co stanowi bezprawne naruszenie dóbr osobistych. - czytamy.

Publiczne udostępnienie pisma tylko podkręciło zainteresowanie. Internet zrobił to, co robi zawsze – zaczął analizować, komentować i oceniać. Jedni stanęli po stronie młodego artysty, inni zwracali uwagę, że prawda w takich sprawach rzadko jest jednostronna. Niezależnie od interpretacji, jedno jest pewne: sytuacja wymknęła się poza ramy programu i zaczęła żyć własnym życiem. A każdy kolejny krok tylko zwiększa napięcie.

Uczestnik odpowiada i stawia sprawę jasno

Damian długo nie czekał z reakcją. W kolejnym wpisie na Facebooku odniósł się do całej sytuacji wprost i bez owijania w bawełnę. Nie zamierza przepraszać – to zdanie wybrzmiało najmocniej i ustawiło ton całej wypowiedzi. Podkreślił, że nie dostał wcześniej żadnego sygnału ostrzegawczego, żadnej próby rozmowy. Zamiast tego – od razu formalne pismo od prawnika.

Nie powiedziałem w programie ani nigdzie indziej o swoich rodzicach ani jednego złego słowa. (...) Wystąpiłem w programie, czyli zrobiłem to, co robię. A kończy się pismami, groźbami, wezwaniami do przeprosin i aferą na cały internet. Wszyscy o tym mówią i piszą, wokół całej sprawy jest sporo szumu, ale w całej sytuacji to ja jestem w najgorszym miejscu i czuję się w tym po prostu zagubiony - podkreślił.

W jego słowach widać wyraźne rozgoryczenie. Zwraca uwagę na coś, co często pojawia się w podobnych historiach: wsparcie od obcych kontra brak akceptacji ze strony najbliższych. To kontrast, który działa na emocje i sprawia, że odbiorcy jeszcze mocniej angażują się w całą sprawę. Damian nie ukrywa, że muzyka jest dla niego kluczowa i nie zamierza z niej rezygnować – niezależnie od konsekwencji. Na końcu wpisu zwrócił się bezpośrednio do rodziców, co tylko podkreśliło, że konflikt jest daleki od rozwiązania. To już nie tylko spór o słowa, ale o kierunek życia. I choć trudno przewidzieć, jak ta historia się zakończy, jedno jest pewne – młody uczestnik programu jasno określił swoją pozycję. Nie wycofuje się i nie zamierza zmieniać kursu.

Dajcie mi spokój i zajmijcie się swoim życiem. Niczego od was nie chcę. Występuję w programie tv i od razu - pismo od prawników, maile, telefony, pozwy… Odczepcie się. Jestem już dorosły i nie uciszycie mnie. - dodał.

@damian.stampka.lozinski

Może przynajmniej powstaną z tego dobre piosenki… Dziękuję za wsparcie ❤️‍🩹

♬ oryginalny dźwięk - damian.stampka.lozinski
@damian.stampka.lozinski „Jealous” to nie vibe zazdrości… to trochę o tęsknocie i tym uczuciu, kiedy coś już nie wróci 💔 Cicha, smutna energia, która trafia gdzieś głęboko… #jea#jealousd#sadvibesu#smutnapiosenkas#tęsknotaa#heartbroken ♬ oryginalny dźwięk - damian.stampka.lozinski
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Trump kontakty handlowe
Europejski kraj postawił się USA. Trump stracił cierpliwość. "Zerwiemy całkowicie handel"
Taniec z Gwiazdami
Widzowie grzmią po "TzG". Niebywałe, na co zwrócili uwagę. Aż uwierzyć trudno!
None
Znamy wyniki „TzG”. Ich ostatnie słowa wzruszają. Produkcja naprawdę to zrobiła
None
Tajemnicza postać w kulisach „TzG”. W tej czapeczce nikt jej nie rozpoznał
None
Uwielbiany polski piosenkarz tuż po zabiegu wparował za kulisy „TzG”. Tak się zmienił
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji