Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
News.Swiatgwiazd.pl > Newsy > To stało się w noc śmierci syna Peretti. Porażające, co wyznała po latach od wypadku
Kamil Wroński
Kamil Wroński 11.03.2026 16:05

To stało się w noc śmierci syna Peretti. Porażające, co wyznała po latach od wypadku

To stało się w noc śmierci syna Peretti. Porażające, co wyznała po latach od wypadku
Instagram

Sylwia Peretti ujawnia niepokojący i niezwykły moment sprzed tragicznego wypadku syna. Godzina 3:12, którą zapamiętała na zawsze, stała się symbolem tamtego dramatycznego dnia i wydarzeń, które wstrząsnęły jej życiem.

  • Kim jest Sylwia Peretti?
  • Wywiad Sylwii Peretti
  • Tajemnicze zdarzenie przed śmiercią syna

Kim jest Sylwia Peretti?

Sylwia Peretti to polska celebrytka i influencerka, która zdobyła popularność przede wszystkim dzięki udziałowi w reality show Królowe życia. Program emitowany przez stację TTV pokazywał życie zamożnych i barwnych osobowości, a Peretti była jedną z jego najbardziej rozpoznawalnych uczestniczek. Widzowie zapamiętali ją jako osobę o silnym charakterze, zamiłowaniu do luksusowych samochodów i wyrazistym stylu życia.

Choć przez lata była obecna w mediach głównie w kontekście rozrywki i show-biznesu, jej życie prywatne zostało naznaczone ogromną tragedią.

W lipcu 2023 roku doszło do głośnego wypadku samochodowego w centrum Kraków, który wstrząsnął opinią publiczną w całym kraju. W nocy z 14 na 15 lipca samochód prowadzony przez syna celebrytki, Patryka P., rozbił się w rejonie mostu Dębnickiego. Auto poruszało się z bardzo dużą prędkością i ostatecznie dachowało na bulwarach wiślanych. W wypadku zginęły cztery młode osoby znajdujące się w pojeździe.

Według ustaleń śledczych 24-letni syn Peretti prowadził samochód z prędkością dochodzącą do około 162 km/h w centrum miasta, a dodatkowo był pod wpływem alkoholu. Tragiczny finał nastąpił, gdy kierowca stracił panowanie nad pojazdem.

Wypadek natychmiast stał się jednym z najgłośniejszych wydarzeń medialnych tamtego lata. Informacje o tragedii szeroko relacjonowały media, a w internecie pojawiły się tysiące komentarzy. Dla Sylwii Peretti był to jednak przede wszystkim dramat osobisty – straciła swoje jedyne dziecko.

Po śmierci syna celebrytka praktycznie zniknęła z życia publicznego. Wcześniej była bardzo aktywna w mediach społecznościowych, jednak po wypadku znacznie ograniczyła swoją obecność w sieci i rzadziej pojawiała się publicznie. W kilku emocjonalnych wpisach przyznała, że przeżywanie żałoby w świetle mediów było dla niej niezwykle trudne.

Peretti wielokrotnie podkreślała, że tęsknota za synem towarzyszy jej każdego dnia. W jednym z poruszających wpisów opublikowanych w rocznicę jego urodzin napisała, że strata dziecka jest bólem, którego nie da się opisać słowami i który pozostaje z rodzicem na zawsze.

Historia Sylwii Peretti pokazuje, jak dramatycznie może zmienić się życie osoby znanej z mediów. Jeszcze niedawno kojarzona z luksusem i telewizyjnym show-biznesem, dziś w przestrzeni publicznej pojawia się głównie w kontekście jednej z najgłośniejszych tragedii drogowych w Polsce ostatnich lat.

Dla wielu obserwatorów jest to również historia o konsekwencjach niebezpiecznej jazdy i o tym, jak jeden moment może na zawsze zmienić życie wielu ludzi.

To stało się w noc śmierci syna Peretti. Porażające, co wyznała po latach od wypadku
Sylwia Peretti, fot. KAPIF

Wywiad Sylwii Peretti

Rozmowa z Sylwią Peretti należała do jednych z najbardziej poruszających momentów wywiadu, którego udzieliła Wiktorowi Słojkowskiemu. Dziennikarz Kozaczka zdecydował się poruszyć temat, który od czasu tragicznego wypadku w Krakowie wciąż budzi ogromne emocje. Już na wstępie przyznał, że zadawanie takich pytań nie jest łatwe, bo dotyczy doświadczenia, którego większość ludzi nie jest w stanie sobie nawet wyobrazić.

– To jest bardzo ciężkie, zadawać pytania na temat doświadczenia, które Ciebie spotkało. Szczególnie, jeżeli chodzi o pewien lipcowy dzień. Bo ja nie wyobrażam sobie, żebym odpowiadał na takie pytania – powiedział wprost prowadzący, dając do zrozumienia, jak delikatny i bolesny jest to temat.

Peretti zdecydowała się jednak odpowiedzieć. Celebrytka wyjaśniła, że właśnie dlatego zgadza się mówić o tragedii, ponieważ w jej najbliższym otoczeniu niemal nikt nie odważa się poruszać tego tematu. Jak przyznała, wiele osób zwyczajnie boi się konfrontacji z tak trudną rzeczywistością.

– Wiesz, dlaczego Ci odpowiadam na te pytania? Ponieważ nikt mnie o to nie pytał. Nie ma osoby w kręgu moich bliskich, znajomych, dalszych, które by mnie o to zapytały – wyznała szczerze.

W dalszej części wypowiedzi Peretti zwróciła uwagę na coś, co – jej zdaniem – jest szerszym problemem społecznym. Ludzie często unikają rozmów o śmierci i tragediach, ponieważ boją się, że podobne wydarzenia mogłyby spotkać także ich.

– Uważam, że ludzie się boją mojej odpowiedzi, ponieważ jestem najlepszym dowodem na to, że nic nie jest dane raz na zawsze. Każdemu, nawet tej Peretti – to była ironia – może się przytrafić coś, co również ich może spotkać. Więc czasem lepiej nie poruszać pewnych tematów, bo może cię odpowiedź zaskoczyć – tłumaczyła.

Celebrytka dodała również, że w Polsce temat śmierci wciąż pozostaje w dużej mierze tabu, o którym rzadko rozmawia się otwarcie, nawet w gronie najbliższych.

– Ludzie boją się w ogóle tematu śmierci. U nas jest on generalnie tematem tabu – podsumowała.

Tajemnicze zdarzenie przed śmiercią syna

W trakcie rozmowy w podcaście Kozaczka prowadzący Wiktora Słojkowskiego zdecydował się poruszyć jeden z najbardziej symbolicznych wątków, o których w swojej książce wspomina Sylwia Peretti. Dziennikarz dopytał o szczególną godzinę – 3:12 – która w jej opowieści powraca jako moment graniczny, ściśle związany z tragicznym wypadkiem jej syna, Patryk Peretti.

– 3:12 to godzina, kiedy dochodzi do wypadku. Godzina, o której w książce mówisz, że wtedy w pewnym sensie też umierasz. Stała się dla ciebie symbolem – nie tylko przez to, co się wydarzyło, ale przez cały ciąg zdarzeń, które jakby prowadziły właśnie do tej godziny – zauważył prowadzący rozmowę, nawiązując do niezwykle osobistych fragmentów jej opowieści.

W odpowiedzi Peretti zdecydowała się wrócić pamięcią do wydarzeń z kilku godzin poprzedzających tragedię. Jak przyznała w podcaście Kozaczek.pl, tamtego dnia wszystko wyglądało zupełnie zwyczajnie – do momentu, gdy doszło do zdarzenia, którego do dziś nie potrafi racjonalnie wytłumaczyć.

– To jest tak niewiarygodne – zaczęła. – Przyjechali do mnie znajomi z Warszawy. Zrobiliśmy u mnie w ogrodzie grilla, taki zwyczajny letni dzień. Przyjechał też Patryk z dziewczyną. Posiedzieliśmy razem, a potem młodzi pojechali do siebie, a my wyszliśmy jeszcze na rynek. Chciałam pokazać znajomym krakowski rynek nocą – wspominała.

Po powrocie do domu wydawało się, że wieczór powoli dobiega końca. Jak relacjonowała Peretti, wszyscy wyszli jeszcze na chwilę na taras. Wtedy spojrzała na zegarek i – jak twierdzi – zobaczyła godzinę, która później nabrała dla niej dramatycznego znaczenia.

– Powiedziałam: „Ale szybko wróciliśmy do domu, która godzina?”. Patrzę i mówię: „Rany boskie, trzecia?”. Przecież dopiero była północ. A oni patrzą na mnie zdziwieni i mówią: „Jaka trzecia? Jest pierwsza w nocy”. Ja im pokazuję zegarek – 3:12 – opowiadała.

Jak podkreśliła, sytuacja była na tyle dziwna, że zrobiła zdjęcie zegarka.

– Mam do dziś fotografię tego zegarka z tą godziną – 3:12. To dokładnie ta sama godzina, o której później wydarzył się wypadek – dodała.

W jej interpretacji był to jeden z tych momentów, które – choć trudno je racjonalnie wyjaśnić – na zawsze zapisują się w pamięci i po tragedii zaczynają nabierać zupełnie nowego, symbolicznego znaczenia.

To stało się w noc śmierci syna Peretti. Porażające, co wyznała po latach od wypadku
Sylwia Peretti, fot. Instagram
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Trump kontakty handlowe
Europejski kraj postawił się USA. Trump stracił cierpliwość. "Zerwiemy całkowicie handel"
None
Młodziutka żona uwielbianego polityka miała wypadek. Sensacyjne doniesienia obiegły sieć
None
Śmierć Magdaleny Majtyki. Pojawiła się nowa hipoteza
None
Niesamowita przemiana aktorki z „Klanu”. Zmieniła się o 180 stopni
Daria Wąsiewska i Piotr Witwicki
Gwiazda Polsatu spodziewa się dziecka. Gratulacjom nie ma końca
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji