To jednak anozognozja. Żona Bruce’a Willisa przekazała wstrząsający komunikat o mężu
Bruce Willis, legendarny gwiazdor kina akcji, od lat zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Teraz jego żona przekazała nowe informacje o stanie zdrowia aktora.
- Bruce Willis - legenda kina
- Życie z chorobą
- Najnowsze informacje
Bruce Willis - legenda kina
Bruce Willis przyszedł na świat 19 marca 1955 roku i przez dekady należał do grona najbardziej rozpoznawalnych gwiazd światowego kina. Trudno znaleźć miłośnika filmu, który nie kojarzyłby go z kultowych produkcji takich, jak „Szklana pułapka”, „Pulp Fiction” czy „Szósty zmysł”. Przez lata był uosobieniem ekranowego twardziela - aktora, który z łatwością łączył poczucie humoru, męski urok i intensywną akcję w jednej roli. Jego charakterystyczna charyzma i styl sprawiły, że zdobył sympatię widzów na całym świecie.
Od 2022 roku życie aktora wygląda jednak zupełnie inaczej niż w okresie największej aktywności zawodowej. Wszystko za sprawą problemów zdrowotnych, które znacząco wpłynęły na jego codzienne funkcjonowanie. Rodzina Willisa poinformowała wówczas, że aktor zmaga się z afazją - zaburzeniem neurologicznym powodującym trudności w komunikacji, obejmujące m.in. mowę, rozumienie i czytanie. To właśnie ta diagnoza zmusiła go do podjęcia decyzji o zakończeniu kariery aktorskiej.
Choć nie brakowało mu chęci ani determinacji, umysł coraz częściej zawodził w sytuacjach, które wcześniej były dla niego zupełnie naturalne. Z czasem dalsza praca na planie filmowym stała się niemożliwa.
Obecnie Bruce Willis żyje z dala od hollywoodzkiego zgiełku, w spokojniejszym otoczeniu i pod stałą opieką specjalistów. Choroba odcisnęła piętno nie tylko na jego życiu, lecz także na codzienności najbliższych, którzy musieli na nowo odnaleźć się w zmienionej rzeczywistości i dostosować do zupełnie nowych wyzwań.

Życie z chorobą
Najbardziej poruszającym elementem tej historii nie jest sama choroba, lecz to, jak bezpośrednio odbiera ona Bruce’owi Willisowi możliwość komunikowania się z otoczeniem. W jednym z ostatnich wywiadów jego żona, Emma Heming Willis, wyjaśniła, że przypadek aktora nie ogranicza się jedynie do afazji, lecz ma znacznie poważniejszy i bardziej złożony charakter - jest związany z demencją.
„W jego przypadku choroba wpływa więc na mowę i zdolność rozumienia, u innych osób może natomiast oddziaływać głównie na zachowanie - na to, jak funkcjonują w świecie. Ktoś, kto wcześniej normalnie pracował czy był dobrym rodzicem, nagle zaczyna się zmieniać. To jest realna, wyraźna zmiana w mózgu” - mówiła Emma Heming Willis.
Afazja, która pojawiła się u Bruce’a jako pierwsza, bywa szczególnie destrukcyjna. Osoby dotknięte tym zaburzeniem zmagają się z trudnościami w wypowiadaniu słów, budowaniu logicznych zdań oraz rozumieniu nawet prostych komunikatów. W praktyce oznacza to, że ktoś, kto wcześniej bez trudu prowadził złożone rozmowy i szybko reagował na bodźce, może mieć poważne problemy z codzienną komunikacją. To choroba, która zaburza sposób, w jaki mózg interpretuje i przetwarza rzeczywistość.
W przypadku Willisa zmiany te były na tyle wyraźne, że nie sposób było ich nie zauważyć. Osoby znające go jako błyskotliwego, ekspresyjnego i rozmownego aktora zaczęły dostrzegać stopniową przemianę w jego zachowaniu i sposobie bycia.
Najnowsze informacje
Teraz w mediach pojawiły się najnowsze informacje, które przekazała Emma Heming Willis. Magazyn People opublikował fragment rozmowy żony Bruce’a z Cameron Oaks Rogers w odcinku podcastu „Conversations with Cam”. Kobieta ujawniła w nim, że aktor nie zdaje sobie sprawy z tego, co dokładnie dzieje się z jego zdrowiem i to z powodu innego neurologicznego objawu związanego z jego demencją - anozognozji. To stan, w którym mózg nie potrafi rozpoznać własnej choroby, więc osoba dotknięta tym problemem uważa, że wszystko z nią w porządku i nie dostrzega zmian, które widzą inni.
„Myślę, że to jest zarówno błogosławieństwo, jak i przekleństwo tej sytuacji, że nigdy nie połączył faktów, że ma tę chorobę. I naprawdę się z tego cieszę. Naprawdę się cieszę, że o tym nie wie” - mówiła.
Emma tłumaczyła także, że to nie jest zwykłe zaprzeczenie, jak często myśli się o osobach opierających się diagnozie - to neurologiczny objaw choroby, który powoduje, że mózg po prostu nie rozpoznaje zmian, które zachodzą w jego funkcjach. Mówiąc o tym otwarcie żona aktora chciała pokazać światu realny obraz tego, z czym mierzy się rodzina i jak trudno jest żyć obok kogoś, kto nie zdaje sobie sprawy ze stanu własnego zdrowia.
Choć dla fanów i widzów takie wieści są bolesne, wielu komentatorów podkreśla, że szczerość rodziny może pomóc innym zrozumieć skomplikowaną naturę chorób neurodegeneracyjnych i komplementarnych objawów, takich jak anozognozja – stan, który znacząco komplikuje życie chorego i jego bliskich.
„Ludzie myślą, że to może być zaprzeczanie, że nie chcą iść do lekarza, bo mówią: "W porządku, w porządku", ale w rzeczywistości to jest anozognozja, która wchodzi w grę. To nie jest zaprzeczanie. To po prostu oznacza, że ich mózg się zmienia. To część choroby” - dodała Emma.
Nie jest to jednak wyłącznie kwestia medyczna. Choroba dotyka także relacji i więzi międzyludzkich, wpływając na życie najbliższych. Rodzina Bruce’a musiała nauczyć się nowych form porozumiewania, przystosować się do zmienionej codzienności i pielęgnować bliskość opartą nie na słowach, lecz na obecności, empatii i miłości - nawet jeśli dziś wyrażanej w zupełnie inny sposób niż kiedyś.