Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
News.Swiatgwiazd.pl > Newsy > Supergwiazda zalała się łzami na scenie. Powiedziała o śmierci swojego dziecka
Magdalena Szymańska
Magdalena Szymańska 29.11.2025 18:33

Supergwiazda zalała się łzami na scenie. Powiedziała o śmierci swojego dziecka

Supergwiazda zalała się łzami na scenie. Powiedziała o śmierci swojego dziecka
fot. Instagram

Jej życie to walka, ale to jej muzyka zwycięża. Po cichym zmaganiu z koszmarem choroby i osobistymi tragediami, ta brytyjska wokalistka znów stanęła na scenie. Podczas występu doszło do bardzo wzruszającej sceny, ponieważ odbył się on w kolejną rocznicę śmierci jej dziecka.

Jessie J walczy z nowotworem

Życie gwiazdy muzyki pop rzadko bywa łatwe, ale to, co spotkało Jessie J w ostatnich latach, to materiał na porządny dramat. Brytyjska piosenkarka, znana z potężnego głosu i braku skłonności do owijania w bawełnę, przeszła przez serię wydarzeń, które mogłyby złamać niejedną karierę. Mimo to, w czerwcu tego roku dotarła informacja, która wstrząsnęła fanami: u Jessie J wykryto raka piersi.

Taka diagnoza natychmiast przewraca życie do góry nogami. Piosenkarka musiała z dnia na dzień podjąć trudną decyzję o zawieszeniu kariery i koncertów. Leczenie i walka o zdrowie stały się priorytetem. Kilka tygodni później przeszła operację usunięcia piersi. I choć wydawało się, że to koniec najgorszego i teraz już tylko rehabilitacja i powrót do formy, los szybko pokazał, że ma inne plany. Jessie trafiła do szpitala z powodu infekcji, co oznaczało, że czeka ją kolejny zabieg. Nawet w obliczu tak poważnych problemów zdrowotnych, artystka nie przestała tworzyć muzyki – to samo w sobie mówi wiele o jej determinacji.

Supergwiazda zalała się łzami na scenie. Powiedziała o śmierci swojego dziecka
Jessie J fot. YouTube

Jessie J wróćiła na scenę

Właśnie dlatego jej powrót na scenę, który odbył się w ubiegłym tygodniu, był tak wzruszający. Artystka zagrała koncert promujący jej nowy materiał, w tym album "Don't Tease Me with a Good Time". Ten wieczór stał się jednak czymś więcej niż zwykłą promocją płyty. Był to emocjonalny rachunek za ostatnie lata.

Jednym z kluczowych momentów było wykonanie utworu "Comes In Waves". Piosenka ta dotyka tematu poronienia, o którym Jessie J mówiła otwarcie. W 2021 roku straciła ciążę. Był to dla niej ogromny cios, o czym świadczyły jej późniejsze, bardzo szczere wpisy w mediach społecznościowych. To doświadczenie, choć bolesne, stało się częścią jej nowej twórczości. Dziś jednak sytuacja jest inna: w maju 2023 roku artystka powitała na świecie syna, Sky'a, którego ojcem jest koszykarz Chanan Safir Colman. Ten kontrast między stratą a nowym życiem nadaje piosence jeszcze większego ciężaru.

Jessie J otwarcie mówiła do publiczności o tym, co przeżyła: "Dziś mijają cztery lata od śmierci mojego dziecka. To naprawdę cholernie smutne i nigdy nie można się na to przygotować". Dodawała, że utwór jest dedykowany każdemu, kto potrzebuje "takiego uścisku". Ma nadzieję, że piosenka pomoże innym, tak jak pomogła jej samej. Te słowa są sednem jej ostatniej twórczości – to muzyka, która ma leczyć. Słowa "I nienawidzę / Jak bardzo tęsknię za przyszłością, której nigdy nie stworzyliśmy" niosą autentyczny ból, który w połączeniu z jej mocnym głosem mocno poruszył nie tylko fanów, ale i ją samą.

Emocjonalny występ brytyjskiej wokalistki

Jednak emocje na tym koncercie sięgnęły jeszcze głębiej. Jessie J zaśpiewała także "I'll Never Know Why", którą nazwała "najsmutniejszą piosenką, jaką kiedykolwiek napisała". Ten utwór dedykowała swojemu zmarłemu w 2018 roku ochroniarzowi i przyjacielowi. To było kolejne, bardzo osobiste pożegnanie, które przypomniało, że mimo publicznego życia, artystka przechodzi przez te same, bolesne doświadczenia co każdy z nas.

Duch Dave'a, jego energia… Czuję, że wciąż mnie chroni i zapewnia mi bezpieczeństwo. Był moim ochroniarzem przez wiele, wiele lat. Zabierał mnie na spacer każdego wieczoru po koncercie i był pierwszą osobą, którą widziałam rano i… W moim życiu było wielu ludzi, którzy przychodzili i wychodzili, i byli ze mną przez cały czas, ale on był jak mój starszy brat. Chciałabym, żeby był tu, żeby mógł zobaczyć swoje dzieci, swoją rodzinę, zobaczyć, co osiągnęłam, więc chcę utrzymać go przy życiu poprzez tę muzykę i mówić o nim, i mam nadzieję, że to, że dla niego jest za późno, nie może być za późno dla kogoś innego - mówiła wzruszona.

Historia Jessie J w ostatnich latach to ciągłe przeplatanie się nadziei i ciosów. Rak, operacje, utrata dziecka, a potem radość z narodzin syna – to wszystko ukształtowało jej najnowszy etap kariery. Jej powrót na scenę to nie tylko powrót wokalistki, ale przede wszystkim triumf kobiety, która zdecydowała się mówić otwarcie o chorobie i żałobie. Pokazała, że nawet w obliczu największych wyzwań, muzyka może być zarówno terapią, jak i potężnym narzędziem do budowania więzi z publicznością.

@jessiej I hope this song can support anyone who has experienced the loss of someone in anyway. Grief is a horrible lonely journey and I know music can be a holding hand always. ❤️ #JessieJ #NewMusic #DontTeaseMeWithAGoodTime ♬ I'LL NEVER KNOW WHY - Jessie J
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News