Stefano zniesmaczony po „TzG”. Z Emilią ujawnili bolesną prawdę o produkcji
Udział w „Tańcu z Gwiazdami” wiąże się z ogromnym wysiłkiem i presją, której widzowie często nie dostrzegają przed telewizorami. Intensywne treningi, oceny jury oraz komentarze w sieci potrafią być prawdziwym wyzwaniem nawet dla najbardziej doświadczonych artystów. O kulisach tego popularnego show postanowili opowiedzieć Emilia Komarnicka i Stefano Terrazzino. W szczerym wywiadzie dla Świata Gwiazd nie zabrakło również gorzkich refleksji.
- Występ nie spotkał się z aprobatą
- Stefano Terrazzino odpiera zarzuty
- Bolesne komentarze na temat Komarnickiej
Występ nie spotkał się z aprobatą
W niedzielnym odcinku „Tańca z Gwiazdami” widzowie zobaczyli wyjątkowe wydanie programu określane jako „Kayah Night”. Jak sama nazwa wskazuje, gościem specjalnym była Kayah, której największe przeboje stały się muzycznym motywem przewodnim wieczoru, a sama artystka pojawiła się również w roli dodatkowej jurorki.
Jedną z par, które wystąpiły tego wieczoru na parkiecie, byli Emilia Komarnicka i Stefano Terrazzino. Para nr 11 zaprezentowała eleganckiego foxtrota do piosenki „Supermenka”, jednego z najbardziej rozpoznawalnych utworów Kayah.
Choć ich występ spotkał się z ogólnie pozytywną reakcją publiczności i 39 punktami od jury, o dalszym losie uczestników zdecydowały głosy widzów – i to właśnie oni musieli pożegnać się z programem w tym odcinku. Tylko u nas para postanowiła podzielić się swoimi przemyśleniami na temat całego show.

Stefano Terrazzino odpiera zarzuty
Po zakończeniu programu Emilia Komarnicka i Stefano Terrazzino udzielili wywiadu dla Świata Gwiazd, który poprowadził Michał Hermais. W pierwszych minutach rozmowy pałeczkę przejął tancerz, który postanowił odnieść się do komentarzy, pojawiających się wokół ich udziału w „Tańcu z Gwiazdami”.
Terrazzino przyznał, że jedną z rzeczy, które były dla niego przykre, były sugestie, jakoby para miała łatwiejszą drogę w programie ze względu na to, że znali się wcześniej i aktorka, rzekomo, potrafi już tańczyć:
Taką przykrością jest to, że na dzień dobry był to jakiś problem z tym, że my się znamy i jakbyśmy musieli więcej robić przez to […] i że niby Emilia umie tańczyć. To po prostu jest osoba z talentem do tańca.
Tancerz zaznaczył także, że takie opinie nie oddają prawdy o ich pracy na sali treningowej. Jak wyjaśnił, mimo predyspozycji Komarnickiej, udział w programie był dla niej ogromnym wysiłkiem:
Mimo że ma talent, to było dla niej bardzo trudne. Dużo się dzieje w jej życiu i była bardzo, bardzo dzielna.
Przeczytaj także: https://news.swiatgwiazd.pl/oscary-2026-kompletnie-odmieniona-uwielbiana-aktorka-polek-zoperowala-cala-twarz-ms-wksw-160326

Bolesne komentarze na temat Komarnickiej
Emilia Komarnicka również otwarcie opowiedziała o komentarzach, które pojawiały się w sieci podczas jej udziału w 18. edycji „Tańca z Gwiazdami”. Aktorka przyznała, że część opinii była dla niej szczególnie bolesna.
Komarnicka od początku starała się pokazywać cały proces nauki choreografii w swoich mediach społecznościowych. Zwykle skutkowało to tym samym rodzajem komentarzy internautów.
Na przykład wrzucaliśmy na relacji, że ja się czegoś uczę totalnie od zera i sprawia mi to absolutną trudność. A komentarze były: „Nie udawaj, że nie umiesz tańczyć”. Wtedy coraz mniej czujesz, myślisz sobie: „Czemu taka poprzeczka? Czemu taka presja? Dlaczego nie mogę po prostu wystartować na równi z innymi?” – wyjawiła Komarnicka.
Aktorka podkreśliła również, jak wiele wysiłku kosztował ją udział w programie. Zdradziła, że razem ze swoim partnerem treningowym spędzali mnóstwo czasu, aby dopracować nawet najdrobniejsze szczegóły choreografii. Mimo to wciąż padały nieprzychylne komentarze.
Już wycisnęliśmy każdą wolną chwilę, żeby dojść do czegoś. A dzisiaj gdzieś tam w kuluarach usłyszałam: „Wyglądasz jakby ciebie to nic nie kosztowało”. A ja ledwo stałam, z kontuzją, dzisiaj rano obudziłam się chora – dodaje aktorka.