Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
News.Swiatgwiazd.pl > Newsy > Smutne wieści u Adama Małysza. Wygarnięto mu to publicznie
Kamil Wroński
Kamil Wroński 24.01.2026 08:47

Smutne wieści u Adama Małysza. Wygarnięto mu to publicznie

Smutne wieści u Adama Małysza. Wygarnięto mu to publicznie
EAST NEWS

Znowu głośno jest o Adamie Małyszu. Skoczek narciarski nie będzie zadowolony.

  • Kim jest Adam Małysz?
  • Adam Małysz jako prezes PZN
  • Adam Małysz w ogniu krytyki

Kim jest Adam Małysz?

Adam Małysz to figura, której obecność w polskiej kulturze sportowej wychodzi daleko poza statystyki i nazwy sukcesów. Nie trzeba go szeroko przedstawiać żadnemu kibicowi – jego nazwisko stało się synonimem złotego okresu polskich skoków narciarskich i jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli polskiego sportu na świecie. W pierwszych latach XXI wieku, kiedy dominował na światowych arenach, Małysz nie tylko zdobywał punkty i medale, ale przede wszystkim zainicjował w Polsce prawdziwą „Małyszomanię”. Jego sukcesy – cztery Kryształowe Kule dla zwycięzcy klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, cztery medale olimpijskie i sześć medali mistrzostw świata, w tym cztery złote – sprawiły, że w świadomości społecznej nie był już tylko wybitnym sportowcem, lecz prawdziwym idolem, ambasadorem polskiej determinacji i precyzji.

Po zakończeniu kariery sportowej w 2011 roku Małysz przez wiele lat pozostawał aktywny w życiu publicznym, jednak kolejnym etapem jego zaangażowania w narciarstwo była decyzja o wejściu w struktury Polskiego Związku Narciarskiego (PZN). W 2022 roku został powołany na stanowisko prezesa tej federacji, przejmując obowiązki po Apoloniuszu Tajnerze. Dla części kibiców i ekspertów była to niespodzianka, ale Małysz – znany ze swojego profesjonalizmu, ambicji i niezwykłej intuicji sportowej – szybko pokazał, że potrafi stawić czoła wyzwaniom także poza skocznią.

Jego czteroletnia prezesura to okres intensywnych dyskusji, reform i prób odbudowy dawnej potęgi polskiego narciarstwa. To czas, w którym Małysz musiał mierzyć się z ogromną odpowiedzialnością, presją oczekiwań oraz konfliktami interesów, które są nieodłącznym elementem zarządzania dużą organizacją sportową. W opinii publicznej jego decyzje bywały szeroko komentowane – od entuzjastycznego poparcia po sceptycyzm co do tempa zmian i ich efektów.

Choć jego autorytet w środowisku sportów zimowych pozostaje ogromny, a sympatie kibiców nie słabną, w przestrzeni publicznej pojawiają się coraz częściej pytania o przyszłość Małysza jako lidera PZN. Wypowiedzi samego zainteresowanego oraz sygnały z wewnątrz federacji mogą świadczyć o tym, że kolejny etap jego działalności w polskim narciarstwie dopiero się zaczyna – być może w nowej formule, która z jednej strony wykorzysta doświadczenie i rozpoznawalność Małysza, a z drugiej odpowie na oczekiwania współczesnych wyzwań organizacyjnych i sportowych.

Smutne wieści u Adama Małysza. Wygarnięto mu to publicznie
Adam Małysz, fot. KAPIF

Adam Małysz jako prezes PZN

Choć osiągnięcia Adama Małysza na skoczni pozostają w pamięci niemal każdego Polaka, jego działalność jako prezesa Polskiego Związku Narciarskiego (PZN) wciąż jest uważnie obserwowana i poddawana ocenie. Zarówno kibice, jak i eksperci sportowi oraz media regularnie śledzą decyzje podejmowane przez Małysza, analizując zmiany kadrowe, wyniki sportowe i strategiczne posunięcia zarządu. Każda jego inicjatywa jest komentowana, a oceny bywają zróżnicowane – od pochwał za determinację i konsekwencję w działaniu, po krytykę związaną z brakiem spektakularnych sukcesów w niektórych dyscyplinach narciarskich. Ta ciągła uwaga opinii publicznej sprawia, że Małysz od lat działa pod ogromną presją, której natężenie rośnie wraz z oczekiwaniami kibiców i mediów.

W trakcie swojej prezesury Małysz wprowadził szereg zmian mających na celu usprawnienie funkcjonowania PZN. Były to działania obejmujące reorganizację sztabów szkoleniowych, wsparcie młodych talentów w narciarstwie alpejskim i snowboardzie, a także inicjatywy mające poprawić przygotowanie reprezentacji do najważniejszych zawodów międzynarodowych. Nie wszystkie decyzje spotkały się z powszechnym uznaniem – część reform wzbudziła kontrowersje, a zmiany w sztabach trenerskich oraz publiczne komentarze Małysza dotyczące pracy szkoleniowców wywołały ożywione dyskusje w mediach i wśród fanów skoków narciarskich.

Pełnienie funkcji prezesa PZN w okresie intensywnych przygotowań do Igrzysk Olimpijskich 2026 jest zadaniem wymagającym nie tylko strategicznego myślenia, ale także ogromnej odporności psychicznej i fizycznej. Codzienne obowiązki obejmują prowadzenie rozmów z trenerami, negocjacje z działaczami, wsłuchiwanie się w opinie ekspertów oraz reagowanie na oczekiwania kibiców. Do tego dochodzą obowiązki związane z reprezentowaniem polskiego narciarstwa na arenie międzynarodowej i tworzeniem długofalowej strategii, która ma zapewnić sukcesy w kolejnych latach. To złożone i wymagające wyzwanie, które łączy satysfakcję z poczuciem odpowiedzialności, a zarazem stanowi źródło ogromnego obciążenia dla prezesa związku.

Adam Małysz w ogniu krytyki

W czwartek Polski Związek Narciarski ogłosił oficjalną listę zawodników zakwalifikowanych do kadry olimpijskiej na nadchodzące Igrzyska. Ogłoszenie wywołało spore poruszenie i wiele emocji w środowisku narciarskim oraz wśród kibiców, głównie z powodu niespodziewanych decyzji personalnych.

Na liście zabrakło m.in. Dawida Kubackiego i Piotra Żyły, podczas gdy w kadrze znalazł się Kamil Stoch, który niedawno pożegnał się z fanami w Zakopanem, oddając symboliczny „ostatni skok”. Równie duże zdziwienie wzbudziła nieobecność Anieli Sawickiej, jednej z najbardziej obiecujących zawodniczek młodego pokolenia.

Decyzja wywołała falę krytyki, w tym ostrą reakcję ze strony ojca Sawickiej - Marcina Sawickiego, który w emocjonalnym wpisie na Facebooku nie szczędził słów pod adresem zarządu PZN i prezesa Adama Małysza:

"Trenuje, ściga się, zbija punkty, realizuje wytyczne kwalifikacyjne na Igrzyska Olimpijskie w Cortinie. Ale co z tego. Zarząd PZN nie przestrzega własnych zasad, drugą zawodniczką jest osoba, która nie osiągnęła żadnego z wytycznych kwalifikacyjnych określonych przez PZN. To nie jest sport, to nie jest uczciwa rywalizacja, to nie jest przestrzeganie żadnych zasad. Decyzja Zarządu PZN jest dowodem na lekceważenie zasad. Jest to policzek wobec kierujących się uczciwymi zasadami sportowców, trenerów, a także wszystkich osób kibicujących naszym alpejczykom. Po co nam związek z takim zarządem?"

Sytuacja pokazuje, że decyzje kadrowe w polskim narciarstwie wciąż budzą silne emocje, a oczekiwania wobec zarządu PZN i jego prezesa pozostają bardzo wysokie. Wybór olimpijskiej kadry nie jest jedynie kwestią sportową – niesie ze sobą konsekwencje wizerunkowe i wywołuje debatę o transparentności i zasadach w polskim sporcie.

Adam Małysz odniósł się do słów krytyki w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Oczywiście była dyskusja o tym, dlaczego akurat Paweł Wąsek, a nie Dawid Kubacki czy Maciek Kot. W końcu zarząd uznał, że będzie tak, jak zdecydowali trenerzy (...) Oczekiwaliśmy od trenera, żeby podejmował decyzje, a nie był "miękką kluchą", która zaakceptuje wszystko, co powie ktoś inny czy to, czego oczekują media. To jego ryzyko, za które, o czym mówi zarząd, zostanie rozliczony po sezonie - twierdzi Małysz w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Smutne wieści u Adama Małysza. Wygarnięto mu to publicznie
Adam Małysz, fot. KAPIF
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Marta Nawrocka
Jest apel do Marty Nawrockiej. Eksperci alarmują, chodzi o dzieci
Michał Urbaniak,
Dziś świętowałby 83 urodziny. Nie do wiary, jak uczczą jego pamięć
Adam Małysz
Zapytaliśmy AI, jak wyglądałby Adam Małysz bez swoich słynnych wąsów. Zdjęcie powala
Tymoteusz Puchacz, Oliwia Nincevic
Wielka radość u polskich gwiazd. Poinformowali o zaręczynach
Kamil Stoch
Zapadła kluczowa decyzja ws. Stocha. Tajner potwierdza
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć