Przyłapaliśmy Donalda Tuska i Kasię Tusk. On w czapce z daszkiem, a ona, aż trudno uwierzyć
Rodzinne spotkanie w Sopocie przyciągnęło uwagę nie tylko mediów, ale też licznej ochrony. Donald Tusk powitał córkę, zięcia i wnuczki w mroźny zimowy dzień, a detale tej wizyty zdradzają, że tym razem najważniejsza była prywatność i codzienna bliskość rodziny.
- Donald Tusk - życie rodzinne
- Przyłapaliśmy Donalda Tuska i Kasię Tusk
- Donald Tusk w towarzystwie Kasi Tusk - zdjęcia
Donald Tusk - życie rodzinne
Donald Tusk to postać znana przede wszystkim z wysokiej polityki — w przeszłości premier Polski i przewodniczący Rady Europejskiej, a obecnie lider opozycji i jedna z najważniejszych twarzy polskiej sceny publicznej. Jednak niewiele osób wie, jak wygląda jego życie poza polityką, w zaciszu rodzinnego domu.
Tusk jest żonaty z Małgorzatą Sochacką, którą poznał jeszcze jako student w Gdańsku, a ślub wzięli w 1978 roku, gdy oboje mieli po dwadzieścia kilka lat. To z nią dzieli większość najważniejszych momentów osobistych — zarówno tych spokojnych, jak i burzliwych.
Para ma dwoje dorosłych dzieci — starszego syna Michała, urodzonego w 1982 roku, oraz córkę Katarzynę, która przyszła na świat w 1987 roku.
Michał Tusk wraz z żoną Anną Lew, lekarzem z wykształcenia, mieszka w Gdańsku i wychowuje trzech synów — wnuków Donalda Tuska, których rodzinny patriarcha nie kryje i o których mówi z wyraźną dumą. Z kolei Kasia Tusk, znana w mediach społecznościowych jako blogerka modowa i autorka popularnego bloga Make Life Easier, również dobrze chroni prywatność swojej rodziny. Z mężem Stanisławem Cudnym doczekali się dwóch córek — Liliany i Marysi, które często pojawiają się w rodzinnych relacjach publikowanych przez bliskich.
Donald Tusk z gorliwością opisuje rolę dziadka, a zdjęcia z wnukami, które od czasu do czasu trafiają do sieci, pokazują go w zupełnie innym, bardziej osobistym świetle. Nierzadko wspomina o tych chwilach jako o najcenniejszych w życiu i podkreśla, że bliskość rodziny daje mu energię i spokój nawet w najtrudniejszych momentach politycznych wyzwań.
Rodzina Tusków mieszka przede wszystkim w Sopocie, gdzie polityk często wraca między kolejnymi obowiązkami publicznymi. Choć Donald i Małgorzata Tusk unikają ostentacyjnej obecności w mediach społecznościowych, ich relacje — zarówno z dorosłymi dziećmi, jak i z wnukami — są elementem, który wielokrotnie podkreślali jako fundament życia poza polityką.
To właśnie te chwile prywatności — spacery z wnukami, rodzinne spotkania przy kawie czy wspólne posiłki — stanowią dla Tuska kontrapunkt wobec intensywnej działalności publicznej. Dzięki temu obraz polityka, który dla wielu jest jedynie liderem sceny politycznej, zyskuje bardziej ludzkie, rodzinne oblicze.
Donald Tusk prywatnie to przede wszystkim: mąż, ojciec i dumny dziadek — człowiek, który za najważniejsze wartości w życiu uważa relacje z bliskimi, a nie tylko polityczne sukcesy.

Przyłapaliśmy Donalda Tuska i Kasię Tusk
Uśmiechy, rodzinne gesty i wyraźnie wakacyjny klimat — tak wyglądał powrót Donalda Tuska do Sopotu. Choć mróz sięgał kilkunastu stopni poniżej zera, atmosfera wokół domu byłego premiera była daleka od chłodnej. Wszystko za sprawą wizyty jego córki, Kasi Tusk, która pojawiła się tam wraz z mężem i córkami, prosto po zimowym wypoczynku. Warto zauważyć, że to nie pierwszy raz, gdy przyłapaliśmy Donalda Tuska.
Jak relacjonuje informator „Świata Gwiazd”, spotkanie miało wyraźnie prywatny, rodzinny charakter, choć nie mogło obyć się bez obecności ochrony.
„Uśmiechnięta Kasia Tusk z mężem i córkami odwiedziła rodziców. Mieli ze sobą wielki bukiet kwiatów zapakowany w papier, niósł go mąż Kasi – Stanisław. Kasia miała w torbie kawę ze Starbucksa oraz papierową torbę z Dolomitów DolceVita, gdzie spędzali tegoroczne ferie. Była bardzo swobodna, uśmiechała się i rozmawiała z oficerem SOP” – przekazuje osoba obecna na miejscu.
Rodzinne spotkanie zbiegło się z powrotem Donalda Tuska do domu po zimowym wypoczynku. Premier przyjechał do Sopotu w towarzystwie córki i zięcia, ich wspólnym samochodem. Uwagę zwracały nie tylko bliskie relacje między członkami rodziny, ale też drobne, niemal symboliczne szczegóły.
„Donald Tusk wysiadł z auta razem z wnuczką. W ręku trzymał różowe pudełeczka, prawdopodobnie z cukierni. Mimo że na dworze panował mróz sięgający minus 16 stopni, miał na sobie jedynie czapkę z daszkiem. Widać, że jest zahartowany” – dodaje informator.
Choć atmosfera była ciepła i rodzinna, bezpieczeństwo stało na najwyższym poziomie. Według relacji, ochrona SOP była wyjątkowo liczna.
„Premier był w asyście bardzo rozbudowanej ochrony. Kolumna SOP liczyła aż pięć samochodów” – słyszymy.
Cała scena bardziej przypominała spokojny, niedzielny powrót z ferii niż oficjalne wydarzenie z udziałem jednego z najważniejszych polityków w kraju. Uśmiechy, rozmowy i drobne upominki jasno sugerowały, że tego dnia najważniejsza była rodzina — a nie polityka.
Donald Tusk w towarzystwie Kasi Tusk - zdjęcia