Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
News.Swiatgwiazd.pl > Newsy > Pilne: nie żyje polski piłkarz, miał tylko 43 lata. Wiadomo, co się stało
Magdalena Szymańska
Magdalena Szymańska 15.03.2026 10:58

Pilne: nie żyje polski piłkarz, miał tylko 43 lata. Wiadomo, co się stało

Pilne: nie żyje polski piłkarz, miał tylko 43 lata. Wiadomo, co się stało
fot. Pixabay

Środowisko piłkarskie pogrążyło się w żałobie po stracie byłego zawodnika jednego z łódzkich klubów. Sportowiec, który przez lata reprezentował barwy swojej drużyny, przegrał walkę z ciężką chorobą nowotworową. Odszedł zdecydowanie przedwcześnie, mając zaledwie 43 lata, pozostawiając w smutku kolegów z boiska oraz kibiców.

Tomasz Smakowski przegrał nierówną walkę z nowotworem

Sport uczy nas, że dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe. Tomasz Smakowski, człowiek, który na łódzkich boiskach zostawił serce, doskonale znał tę zasadę. Jego droga rozpoczęła się w Łodziance, by później wieść przez Włókniarz Konstantynów Łódzki aż po piach beach soccera i parkiety futsalowe. Był typem zawodnika, którego nie dało się zamknąć w jednej szufladce – wszędzie tam, gdzie tętniła sportowa rywalizacja, on odnajdywał swój żywioł. Dla wielu z nas pozostanie symbolem tej starej, dobrej szkoły piłkarskiej, gdzie charakter liczył się bardziej niż najdroższe korki, a pasja do gry była silniejsza niż jakiekolwiek przeszkody. To właśnie ta niezłomność sprawiła, że po zawieszeniu butów na kołku nie odszedł od sportu, lecz postanowił przekazać swoją wiedzę dalej, stając się trenerem i wychowawcą młodzieży.

Niestety, na początku 2025 roku los brutalnie przerwał ten piękny scenariusz, stawiając go przed przeciwnikiem, którego nie da się okiwać. Diagnoza brzmiała jak wyrok: rzadki, złośliwy nowotwór mózgu IV stopnia (medulloblastoma). To był mecz, w którym trybuny zamarły w oczekiwaniu na cud, a środowisko piłkarskie zjednoczyło się w modlitwie i wsparciu. Smakowski walczył z tą samą determinacją, którą pokazywał na boisku, nie tracąc nadziei do samego końca. Choć dzisiaj piszemy o jego odejściu ze smutkiem, warto pamiętać, że jego dziedzictwo żyje w młodych piłkarzach, których ukształtował. Przegrał bitwę z chorobą, ale wygrał coś znacznie cenniejszego – szacunek i pamięć, które w świecie sportu są jedyną prawdziwą nieśmiertelnością.

Pilne: nie żyje polski piłkarz, miał tylko 43 lata. Wiadomo, co się stało
Tomasz Smakowski fot. Facebook

Rodzina i przyjaciele pożegnają Tomasza Smakowskiego w Tuszynie

Kiedy odchodzi ktoś taki jak on, pustka na boisku wydaje się wręcz fizycznie odczuwalna. Tomasz nie był tylko nazwiskiem w składzie meczowym; był częścią lokalnej tożsamości sportowej Łodzi i okolic. Śmierć trenera przypomina nam o kruchości życia, które potrafi zgasnąć w momencie, gdy wydaje się, że mamy jeszcze tyle bramek do strzelenia. Społeczność sportowa, od kolegów z futsalu po podopiecznych z boisk trawiastych, jednoczy się teraz w bólu, wspominając człowieka, który zawsze miał czas na dobrą radę i uśmiech. To moment, w którym barwy klubowe przestają mieć znaczenie, a liczy się jedynie wspólnota doświadczeń i wdzięczność za każdą minutę spędzoną wspólnie na treningu czy w autokarze na mecz wyjazdowy.

Zmarł Tomasz Smakowski — nasz były zawodnik sekcji piłki nożnej. Śp. Tomasz reprezentował nasz klub w czasach gry w III lidze. Rodzinie, bliskim składamy najszczersze wyrazy współczucia. — przekazał jego były klub w mediach społecznościowych

Uroczystości pogrzebowe będą okazją, by po raz ostatni oddać hołd temu wybitnemu sportowcowi i pedagogowi. Ostatnie pożegnanie Tomasza Smakowskiego odbędzie się już wkrótce, gromadząc wszystkich tych, którym jego los nie był obojętny. Msza święta pogrzebowa zostanie odprawiona 21 marca 2026 roku w kościele św. Krzysztofa przy ul. 3 Maja w Tuszynie. Początek nabożeństwa zaplanowano na godzinę 11:00. Będzie to chwila refleksji nad życiem, które choć przerwane zbyt wcześnie, było wypełnione autentyczną pasją. Warto pojawić się tam nie tylko z obowiązku, ale po to, by podziękować za każdy sportowy emocjonujący moment, który nam podarował. Tuszyn tego dnia stanie się miejscem, gdzie sportowa brać połączy się w ciszy, oddając należną cześć swojemu koledze.

Środowisko sportowe wspomina trenera o wielkim sercu

Patrząc na karierę Smakowskiego, widać jak na dłoni, że dla niego piłka była czymś więcej niż tylko gonitwą za wynikiem. On rozumiał, że sport to przede wszystkim relacje i hartowanie ducha. Jako wychowawca młodzieży uczył swoje "dzieciaki", że porażka na boisku to tylko lekcja, a prawdziwa walka toczy się o to, jakim jest się człowiekiem poza nim. Dlatego dzisiaj, gdy wspominamy jego postać, przed oczami stają nie tylko bramki czy wygrane turnieje beach soccera, ale przede wszystkim setki rozmów na bocznych boiskach. To tam hartowały się charaktery, a Tomasz był dla wielu mentorem, który potrafił dostrzec potencjał nawet w najbardziej niepokornym chłopaku. Jego podejście było oparte na autentyczności, której nie da się wypracować na żadnym kursie trenerskim – to trzeba po prostu mieć w sobie.

Śmierć Tomasza zostawia wyrwę, której długo nie uda się zasypać. Jednak w tym smutnym czasie warto szukać pocieszenia w tym, co po sobie zostawił. Każdy młody zawodnik, który dzięki niemu uwierzył w siebie, każda akcja na boisku inspirowana jego wskazówkami, to żywy pomnik wystawiony jego pracy. Walka z medulloblastomą była jego ostatnim, najtrudniejszym sprawdzianem, który znosił z godnością godną największych mistrzów. Odchodząc, zostawia nam przesłanie, by cieszyć się każdą chwilą spędzoną z piłką przy nodze i nigdy się nie poddawać, bez względu na wynik na tablicy. Żegnamy wielkiego sportowca, ale przede wszystkim dobrego człowieka, którego energia pozostanie z nami na trybunach i murawach już na zawsze.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Trump kontakty handlowe
Europejski kraj postawił się USA. Trump stracił cierpliwość. "Zerwiemy całkowicie handel"
Nie żyje
Nie żyje Lidia Krupa-Surdyka! Żałoba w świecie sportu
Nikoś
Tylko u nas: Tak po latach wygląda grób gangstera Nikosia! W oczy rzuca się napis po łacinie. Znaczenie aż mrozi
Adam Chełstowski
Znaczący gest na pogrzebie znanego dziennikarza. To pozostawiono przy trumnie
Płonąca świeca jako symbol żałoby po tragicznej śmierci młodej aktorki
Gruchnęły wieści o śmierci wybitnego Polaka. Miał 76 lat
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji