Nie żyje znany polski gwiazdor. Walczył od 8 lat
Chati jakiś czas temu zniknął z sieci. Młody twórca, który poruszał tematy związane z depresją, odebrał sobie życie. Tragiczną wiadomość przekazała jego siostra.
- Znani Polacy, którzy odeszli w ostatnim czasie
- Kim był Chati?
- Tragiczny finał walki z depresją
Znani Polacy, którzy odeszli w ostatnim czasie
W ostatnim czasie polskie życie publiczne wyjątkowo bolesnych chwil. W krótkim czasie pożegnaliśmy osoby, które przez lata były obecne w mediach i na trwałe zapisały się w pamięci widzów, słuchaczy oraz kibiców. Ich odejście przypomina, jak dynamicznie zmienia się polska scena artystyczna i sportowa, a jednocześnie uwypukla znaczenie dorobku twórców i sportowców, który na stałe pozostaje częścią wspólnej historii.
W grudniu 2025 roku zmarł Michał Urbaniak - wybitny skrzypek jazzowy, saksofonista, kompozytor i aranżer, uznawany za jedną z najważniejszych postaci polskiego jazzu. Artysta miał 82 lata. Informację o jego śmierci przekazała żona, podkreślając, że muzyka stanowiła fundament całego jego życia. Urbaniak cieszył się uznaniem zarówno w Polsce, jak i za granicą, gdzie współpracował z wieloma światowej sławy muzykami.
Duże poruszenie wywołała także wiadomość o śmierci Ireneusza Pastuszaka - cenionego aktora teatralnego i filmowego, od lat związanego z Teatrem im. Ludwika Solskiego w Tarnowie. Artysta zmarł nagle 27 grudnia 2025 roku podczas urlopu w Maroku. Miał 65 lat. Bliscy oraz przedstawiciele lokalnych władz podkreślali jego ogromny wkład w rozwój tarnowskiego życia kulturalnego i regionalnej sceny teatralnej.
Początek 2026 roku przyniósł kolejne smutne informacje. Odeszła Barbara Eustachiewicz - gimnastyczka i reprezentantka Polski na igrzyskach olimpijskich w 1960 i 1964 roku. Miała 87 lat i przez dekady pozostawała ważną postacią w historii polskiego sportu. Kilka dni później media poinformowały również o śmierci Mieczysława Furmanka, byłego posła na Sejm w latach 70., który dożył 89 lat. W tym samym tygodniu kraj obiegła także wiadomość o śmierci Mariana Kasprzyka -legendarnego boksera, mistrza olimpijskiego z Tokio w 1964 roku oraz brązowego medalisty igrzysk w Rzymie w 1960 roku oraz Jacka Mielcarka - muzyka i kompozytora.
Każda z tych strat była osobnym ciosem dla środowisk, z którymi związani byli zmarli. Razem tworzą jednak obraz czasu pożegnań - momentu, w którym kolejne ikony życia publicznego odchodzą, pozostawiając po sobie bogaty dorobek, żywe wspomnienia i trwały wpływ na kolejne pokolenia.

Kim był Chati?
Damian Chatys, znany jako Chati, był jednym z tych twórców, których pamięta wiele osób, a szczególnie tych, którzy śledzili polską scenę YouTube’a w ostatniej dekadzie. Jego kanał był pełny rapowych treści, parodii, komentarzy i autorskich utworów, które wyróżniały się na tle innych. Chati potrafił połączyć humor z pasją do muzyki, a przy tym tworzyć cykle takie, jak „Rap w prawdziwym życiu” oraz „Typowy raper”, które szybko przyciągnęły uwagę widzów szukających świeżego spojrzenia na kulturę hip-hopową.
To, co naprawdę wyróżniało Chatiego spośród wielu internetowych twórców to fakt, że nie ograniczał się wyłącznie do żartów czy powierzchownych treści. Z czasem zaczął dotykać tematów bardziej osobistych i poważnych, w tym własnych doświadczeń związanych ze zdrowiem psychicznym. Jego otwartość, wrażliwość i gotowość do mówienia o własnych zmaganiach z problemami wewnętrznymi sprawiły, że dla części widzów był nie tylko twórcą, ale osobą, z którą wielu miało własne doświadczenia.
Na szczycie swojej popularności Chati był rozpoznawalny i lubiany wśród miłośników rapu i szeroko rozumianej kultury internetowej. Jego własne kawałki i filmy łączyły elementy muzyki, humoru i refleksji, co sprawiało, że jego twórczość była atrakcyjna dla młodszych widzów, którzy znajdowali w nim zarówno rozrywkę, jak i prawdziwe emocjonalne treści.
Tragiczny finał walki z depresją
W ostatnich latach Chati znacznie ograniczył swoją aktywność w sieci, co budziło wiele pytań wśród jego fanów. Prawda okazała się jednak znacznie poważniejsza i smutniejsza, niż ktokolwiek mógł przypuszczać. Jego siostra w emocjonalnym nagraniu ujawniła, że Damian przez osiem lat zmagał się z depresją.
„Żeby nakreślić wam, o co chodzi, to wiele osób, które go oglądało, wie, że Damian chorował na depresję. On nie krył się z tym. Stworzył też pewną kampanię, jaką jest ‘My Depression’, która miała szerzyć wiedzę na temat, jak bardzo trudna i zdradliwa jest to choroba. Niestety, Damian przegrał swoją walkę z tą chorobą” - przekazała za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Dodała również, że ośmioletnia walka z chorobą była niezwykle ciężka, a depresji towarzyszyły również nerwica lękowa oraz uzależnienie od leków, które przepisywali mu lekarze.
„Do samej depresji, na którą chorował 8 lat, doszła nerwica lękowa oraz uzależnienie od leków, które przepisywali mu lekarze. (...) Zdecydowałam się nagrać ten filmik, żeby to wyjaśnić, bo uważam, że on na to zasługuje”.
Ostatecznie te wszystkie trudności doprowadziły do tragicznego finału - Chati odebrał sobie życie w szpitalu psychiatrycznym.
„Pojawiło się bardzo dużo pytań o to, co się stało, dlatego zdecydowałam się wyjaśnić sytuację. Nie robię tego dla sensacji ani z potrzeby tłumaczenia się, tylko po to, żeby uciąć spekulacje, a także podnieść świadomość na temat depresji i jak poważna choroba to jest”.
