Jola Rutowicz była gwiazdą Big Brothera. Wiemy, co robi i jak wygląda teraz
Jolanta Rutowicz to barwna postać, której nikomu przedstawiać nie trzeba. Jeszcze kilkanaście lat temu była jedną z najbardziej rozpoznawalnych kobiet polskiego show-biznesu. Choć od jej głośnego zwycięstwa w programie „Big Brother” minęło już kilkanaście lat, każda nowa informacja na temat celebrytki staje się hitem w sieci. Dziś prowadzi zupełnie inne życie – z dala od mediów i wszelkich skandali.
- Jolanta Rutowicz w „Big Brotherze”
- Ikona czy symbol kiczu?
- Jolanta Rutowicz – co u niej słychać?
Jolanta Rutowicz w „Big Brotherze”
Kiedy 2 września 2007 roku Jolanta Rutowicz przekroczyła próg domu Wielkiego Brata, widzowie polskiej telewizji przeżyli prawdziwy szok. Poznali dziewczynę, która w niczym nie przypominała dotychczasowych uczestników reality show. Jolanta była głośna, pewna siebie i niezwykle barwna, a jej znakiem rozpoznawczym stały się niebotycznie długie tipsy, mocna opalenizna oraz zamiłowanie do jaskrawego różu.
Jolanta Rutowicz – obecnie znana też jako Jollie – już wtedy budziła skrajne emocje, od fascynacji po zażenowanie. Jej kolorowe, kiczowate stylizacje, zamiłowanie do pluszowych jednorożców i bezkompromisowe zachowanie sprawiły, że nikt nie przechodził obok niej obojętnie. Przez lata była uważana za niekwestionowaną „królową kiczu”, a jej stylizacje – pełne lateksu, cekinów i neonowych kolorów – podzieliły widzów na jej fanów i antyfanów. W domu Wielkiego Brata gwiazda stała się więc oryginalną postacią, wokół której narastały wszelkie kontrowersje.
Zapamiętano ją jako osobę o specyficznym poczuciu humoru i języku, który szybko przeszedł do mowy potocznej i choć początkowo wzbudzała niechęć ze strony części domowników oraz widzów, Jolanta zdołała zaskarbić sobie sympatię ogromnej rzeszy fanów. A to ostatecznie doprowadziło ją do spektakularnego zwycięstwa w finale czwartej edycji „Big Brothera” w Polsce.
Ikona czy symbol kiczu?
W popkulturze Jolanta Rutowicz stała się symbolem pewnej nowej ery w polskich mediach – czasu, gdy wywołanie skandalu i wyrazisty, kontrowersyjny wygląd były ważniejsze niż jakikolwiek konkretny talent i zdolności. Co więcej, media chętnie podchwytywały każde, nawet najbardziej absurdalne wypowiedzi gwiazdy, kreując obraz osoby mało inteligentnej, co celebrytka perfekcyjnie wykorzystała do budowania własnego zasięgu i rozpoznawalności w rodzącym się świecie tabloidów.
Dopiero po latach, w wydanej w 2012 roku książce „Inna”, Jolanta Rutowicz wyznała, że jej postać wykreowana w „Big Brotherze” była jedynie starannie przemyślaną grą aktorską i maską, którą założyła, by przetrwać w bezwzględnym świecie show-biznesu i zarobić pieniądze.
„Nie mam zamiaru zaprzeczać, prostować, dementować, ani tym bardziej się tłumaczyć. Niczego się nie wstydzę i niczego nie wymazuję ze swej przeszłości. Uwielbiam ją i doceniam wszystko, co miało miejsce w moim życiu! Gdyby nie przeszłość, nie byłoby mnie dzisiaj w tym miejscu, w którym jestem.” – napisała.
Jolanta Rutowicz – co u niej słychać?
Dzisiaj Jolanta Rutowicz prowadzi życie, o dowolnej liczbie osób, może tylko pomarzyć. Kilka lat temu celebrytka zdecydowała się ponieść konsekwencje na radykalny krok i wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych, zasilając energię słoneczną Miami. To właśnie tam odnalazła spokój i swoją nową tożsamość, całkowicie odcinając się od wszelkich kontrowersji.
– U mnie wszystko dobrze – dokładnie tak, jak ma być. Świadomie stawiam na spokój i prywatność, które dziś są dla mnie największą wartością – zdradziła w rozmowie ze Światem Gwiazd.
Obecne Jolanta jest elegancką blondynką, która postawiła na całkowitą zmianę swojego wizerunku, a jej życie na co dzień można podglądać w mediach społecznościowych. Co więcej, Jollie nie ukrywa, że poddała się kilku zabiegom medycyny estetycznej, w tym operacji nosa, co sprawiło, że dziś trudno w niej rozpoznać dawną uczestniczkę „Big Brothera”. Nie umknęło to uwadze nawet jej obserwatorom.
“Nos zrobiłaś” – stwierdził jeden z obserwujących ją na Instagramie, zostawiając komentarz pod jej zdjęciem.
Gwiazda odpowiedziała wówczas nieco enigmatycznie, zostawiając uśmiech i emotikonę oznaczającą brawa.
Zresztą to właśnie na instagramowym profilu Jolanta regularnie publikuje zdjęcia pełne przepychu i luksusu, prezentujące codzienne chwile. Jak można zauważyć, influencerka wypełnia czas wieloma podróżami i spotkaniami z przyjaciółmi.
Obecnie Jolanta Rutowicz przebywa we francuskim kurorcie górskim Avoriaz, ciesząc się urokami zimy:
– Święta spędziłam w Polsce, a Sylwestra na nartach we Francji, gdzie wciąż sobie jeszcze śmigam i zostanę przez cały miesiąc. Cieszę się, że wybraliśmy Francję, zwłaszcza że byłam bardzo bliska zabukowania wyjazdu do Szwajcarii, gdzie niedawno wydarzyła się tragedia – aż trudno w to uwierzyć.