Dzisiaj Wielkanoc, a tu takie wieści o polskim aktorze. Zrezygnował z wiary katolickiej. Niesłychane, co wybrał
Choć odszedł od Kościoła i nie identyfikuje się z religią, jego doświadczenia pokazują, że znajomość historii biblijnych, przypowieści i kodów kulturowych jest niezbędna do rozumienia świata i sztuki. Januszkiewicz opowiada o tym wprost, łącząc refleksję nad wiarą z praktyką artystyczną i osobistym poszukiwaniem sensu.
Gwiazdy odchodzą od kościoła
W Polsce temat wiary i Kościoła katolickiego od lat wzbudza emocje, ale ostatnio coraz częściej przewija się inny motyw: świadome odejście od instytucji. Nie chodzi tu tylko o prywatne przekonania, ale o publiczne, wyraźne deklaracje znanych osób.
Przykładów nie brakuje. Krystyna Janda, jedna z ikon polskiej sceny, nie ukrywa swojego dystansu wobec instytucji Kościoła. W wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” stwierdziła wprost:
Występuję z Kościoła, tego instytucjonalnego… mam tego dosyć! Personel naziemny ma Pan Bóg nie najlepszy.
Janda nie zrezygnowała z duchowości, ale zdecydowanie odcina się od hierarchii i rytuałów, które uważa za ograniczające. To postawa, która w Polsce wciąż wydaje się kontrowersyjna, choć w świecie kultury staje się coraz bardziej powszechna.
Artur Barciś w podobnym tonie podsumował swoje doświadczenia z Kościołem:
(…) ja z Kościołem już dawno się pożegnałem. Coś okropnego!
Młodsze pokolenie też nie boi się mówić wprost. Olga Bołądź w wywiadzie dla „Zwierciadła” przyznała, że formalnie nie jest już katoliczką, a Zofia Zborowska na Instagramie zadeklarowała chęć dokonania apostazji:
Nie dokonałam Apostazji. Bardzo bym chciała to zrobić, ale chyba jestem za leniwa. Ale zrobię to. Zrobię Apostazję
Ich wypowiedzi pokazują, że decyzja o odejściu od Kościoła wcale nie oznacza utraty wartości duchowych czy moralnych – przeciwnie, często jest poszukiwaniem autentyczności i zgodności z własnym sumieniem.
Odejście od Kościoła to jednak nie koniec duchowej drogi. To świadomy krok w stronę własnej prawdy, który pokazuje, że wolność myśli i sumienia wciąż ma znaczenie – nawet w kraju o głęboko zakorzenionej tradycji katolickiej.

Januszkiewicz o religii w sztuce i kulturze
W polskim świecie kultury coraz częściej słyszymy o świadomym dystansie do Kościoła katolickiego, ale ostatnio ciekawy wątek dorzuca Marcin Januszkiewicz. Artysta w wywiadzie dla TVP przyznaje, że odszedł od Kościoła dopiero jako dorosły człowiek, świadomie, z własnych wyborów. Jednak jego refleksje pokazują, że odejście od religii wcale nie oznacza całkowitej utraty kontaktu z duchową czy kulturową matrycą, w której dorastaliśmy.
Januszkiewicz mówi o tym w sposób fascynujący: dla niego Kościół i religia są przede wszystkim narzędziem zrozumienia świata i sztuki.
Teraz widzę, jak to jest niezbędne do funkcjonowania w ogóle w rzeczywistości. Znaczy niezbędne w czytaniu pewnych zachowań, kodów kulturowych albo w ogóle w rozumieniu sztuki. Na przykład ta wiara o wierze…
Nie chodzi o wiarę w Boga w sensie dogmatycznym, lecz o świadomość religijnych narracji, przypowieści, historii biblijnych, które kształtują literaturę, malarstwo czy teatr. To, co dla wielu ludzi może wydawać się przeszłością, dla Januszkiewicza staje się kluczem do odczytywania alegorii, tropów i subtelnych odwołań w sztuce.
Jestem agnostykiem, nie jestem osobą wierzącą stricte. Wierzę w jakiś rodzaj absolutu, jedności, wspólnoty. Absolutnie i wierzę w to, że coś jest po śmierci. Bardzo coś jest po śmierci. Ale nie nazywam tego, nie staram się tego umieszczać w żadne ramy. Staram się to zrozumieć żyjąc po prostu.
W czasach, gdy wielu utożsamia religię z obowiązkami i nakazami, Januszkiewicz pokazuje, że można korzystać z duchowego dziedzictwa kulturowego, nie przyjmując całej instytucjonalnej otoczki.
Jego refleksje przypominają, że odejście od Kościoła nie jest równoznaczne z odcięciem się od kultury, historii czy wspólnoty. Wręcz przeciwnie – pozwala na świadome wchodzenie w świat sztuki i tradycji, na odczytywanie symboli i metafor, a nawet na ich twórcze trawestowanie.
Kim jest Marcin Januszkiewicz?
Marcin Januszkiewicz to polski aktor teatralny i filmowy, performer oraz twórca związany z eksperymentalnymi formami sztuki. W młodości prowadził hulaszcze życie – przyznawał się do uzależnień, intensywnych imprez i eksperymentowania na granicy ryzyka. Te doświadczenia ukształtowały jego podejście do świata i sztuki, ucząc go zarówno wolności, jak i jej ograniczeń.
Dziś Januszkiewicz korzysta z tych doświadczeń w bardziej świadomy sposób. Jego odejście od Kościoła nie oznacza rezygnacji z rozumienia kultury czy sztuki. Wręcz przeciwnie – religia, biblijne historie i przypowieści pomagają mu czytać świat, rozumieć symbole i odniesienia w sztuce, mimo że sam identyfikuje się jako agnostyk.
Jego historia pokazuje, że człowiek może przejść od życia pełnego chaosu do refleksyjnego podejścia, jednocześnie wykorzystując swoją przeszłość do lepszego rozumienia rzeczywistości i sztuki. Dla Januszkiewicza religia staje się narzędziem kulturowym, a nie dogmatycznym – sposobem na świadome funkcjonowanie w świecie pełnym symboli, historii i kodów, które warto znać, jeśli chce się tworzyć i rozumieć sztukę.
