Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
News.Swiatgwiazd.pl > Newsy > Działo się pod Pałacem Prezydenckim. Małysz gnał do Nawrockiego wypasionym autem
Kamil Wroński
Kamil Wroński 23.02.2026 20:57

Działo się pod Pałacem Prezydenckim. Małysz gnał do Nawrockiego wypasionym autem

Działo się pod Pałacem Prezydenckim. Małysz gnał do Nawrockiego wypasionym autem
EAST NEWS

Adam Małysz pędził na spotkanie z prezydentem i się zaczęło. Tego nie spodziewał się nikt.

  • Wielki sukces Tomasiaka
  • Wyjątkowe spotkanie w Pałacu Prezydenckim
  • Adam Małysz przyjechał luksusowym autem

Wielki sukces Tomasiaka

Na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich 2026 w Mediolanie i Cortinie sportową sensacją została postać Kacper Tomasiak – 19‑letni skoczek narciarski, który w debiutanckim starcie olimpijskim zapisał się w historii polskiego sportu. Jego występ był jednym z najbardziej pamiętnych momentów imprezy, przynosząc Polsce trzy medale olimpijskie i ogromne emocje w mediach oraz wśród kibiców.

Tomasiak wyróżnił się przede wszystkim srebrnym medalem zdobytym w konkursie na skoczni normalnej, gdzie w drugiej serii lądował na 107. metrze, ustępując miejsca jedynie Niemcowi Philippowi Raimundowi. To sukces, który sam sportowiec komentował w mediach społecznościowych słowami: „Marzenia się spełniają!!! Dziękuję za wasze wsparcie”.

To jednak nie był jego jedyny medal w tym olimpijskim cyklu. Tomasiak dołożył również brązowy krążek na większej skoczni, potwierdzając swoją wszechstronność i odporność na presję rywalizacji najwyższej rangi.

Trzecim triumfem było srebro wywalczone w konkursie duetów – wspólnie z kolegą z kadry Pawłem Wąskiem. To pierwszy w historii Polski medal w tej konkurencji na igrzyskach olimpijskich, co dodatkowo podkreśliło wagę osiągnięcia młodego zawodnika i całej drużyny.

Tomasiak, reprezentant klubu LKS Klimczok Bystra, był uważany za jednego z największych talentów już przed igrzyskami – triumfował m.in. w klasyfikacji letniego Pucharu Kontynentalnego i skutecznie debiutował w Pucharze Świata. Jednak to właśnie olimpijski występ wyniósł go na zupełnie inny poziom rozpoznawalności i popularności.

Jego sukces wywołał prawdziwą “Tomasiakomanię”: statystyki medialne pokazały, że informacje o jego wyczynach pojawiały się w przekazach w kraju setki milionów razy, a profil młodego skoczka w mediach społecznościowych zyskał dziesiątki tysięcy nowych obserwujących w krótkim czasie.

To, że tak młody sportowiec potrafił udźwignąć presję olimpijskiego debiutu – a przy tym zdobyć aż trzy medale – sprawiło, że jest porównywany do największych legend polskich skoków narciarskich i obwoływany jedną z największych nadziei polskiego sportu na najbliższe lata.

Jego triumfy to nie tylko wynik indywidualny, ale także komentarz do siły polskiej reprezentacji: Tomasiak stał się symbolem nowej generacji, która nie boi się mierzyć z najlepszymi na świecie i potrafi przełamywać dotychczasowe granice — zarówno w wynikach, jak i w oczekiwaniach kibiców wobec polskich skoczków.

Działo się pod Pałacem Prezydenckim. Małysz gnał do Nawrockiego wypasionym autem
Kacper Tomasiak, fot. EAST NEWS

Wyjątkowe spotkanie w Pałacu Prezydenckim

Żaden polski skoczek narciarski nie przywiózł z Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 w Mediolanie i Cortinie tak imponującego dorobku medalowego jak Kacper Tomasiak. Jego bilans – trzy krążki zdobyte w jednej edycji igrzysk – to wynik, który wpisał się na stałe w historię polskiego sportu zimowego. Największe emocje wzbudził srebrny medal w konkursie drużynowym, który Tomas i wspólnie z Pawłem Wąskiem zdobyli w rywalizacji duetów. To pierwsze takie olimpijskie podium dla Polski w tej formule, co dodatkowo podkreśla rangę ich osiągnięcia i świadczy o znakomitej dyspozycji całej reprezentacji.

Ten sukces nie pozostał bez echa w politycznym i sportowym centrum Warszawy. W poniedziałkowe popołudnie na Krakowskim Przedmieściu, przy reprezentacyjnej trasie, którą co roku przemierzają tłumy turystów i mieszkańców stolicy, zebrała się wyjątkowa grupa gości, by uroczyście przyjąć medalistów. Wśród gratulujących znalazł się Prezydent Polski – Karol Nawrocki, który osobiście zaprosił Tomasiaka i Wąska do Pałacu Prezydenckiego. Taki gest głowy państwa zwykle rezerwowany jest dla najwybitniejszych olimpijczyków i wyraża nie tylko uznanie dla ich sportowych dokonań, ale także symboliczne włączenie ich w grono bohaterów narodowych. Nawrocki w rozmowach z mediami podkreślał, że osiągnięcia Tomasiaka i Wąska są dowodem, iż polski sport idzie mocno do przodu — również w dyscyplinach zimowych, które kiedyś dominowały w świadomości kibiców bardziej klasycznymi nazwiskami.

Równie istotna obecność podczas spotkania była obecność Adama Małysza, prezesa Polskiego Związku Narciarskiego i jednego z najwybitniejszych polskich sportowców w historii. Małysz, który sam zdobywał medale olimpijskie i światowe, wystąpił w roli gospodarza reprezentacji oraz mentora dla młodszych pokoleń. Jego udział w uroczystości był postrzegany jako symboliczne „przekazanie pałeczki” kolejnej generacji skoczków: od legend do nowych bohaterów, których Polska dziś ma w osobach Tomasiaka i Wąska. W wypowiedziach dla prasy Małysz mówił o ich sukcesie jako o wspaniałej wizytówce polskiego narciarstwa, a jednocześnie o inspiracji dla młodych adeptów sportów zimowych.

Spotkanie w Pałacu Prezydenckim miało także wymiar osobisty. Tomasiak i Wąsek zostali przyjęci w gronie najważniejszych osób publicznych — obok przedstawicieli rządu, władz sportowych i rodzin. Srebrne medale olimpijskie, które trafiły w ręce młodych sportowców, zostały apetycznie zestawione nie tylko z oficjalnymi gratulacjami, lecz także z pochwałami za postawę fair play, za determinację w trudnych warunkach zimowych i za umiejętność radzenia sobie z presją największej sportowej imprezy świata.

To spotkanie było też okazją do podkreślenia, że sukces sportowy to nie tylko wynik konkurencji na skoczni, ale efekt pracy całego systemu – trenerów, fizjoterapeutów, psychologów sportowych, działaczy i sponsorów. Zarówno Nawrocki, jak i Małysz wskazywali w swoich przemówieniach, że takie osiągnięcia budują dumę narodową i wzmacniają wizerunek Polski jako kraju, który potrafi wykształcić i wspierać mistrzów najwyższego formatu.

W rezultacie uroczystość na Krakowskim Przedmieściu i spotkanie w Pałacu Prezydenckim stały się nie tylko symbolicznym podziękowaniem, lecz także celebracją „nowej ery” w polskich skokach narciarskich — ery, w której młodzi zawodnicy nie tylko marzą o olimpijskich medalach, ale je zdobywają i wprowadzają Polskę w grono zimowych potęg sportowych.

Adam Małysz przyjechał luksusowym autem

Cała Polska była w lekkim szoku, gdy podczas uroczystego powitania naszych medalistów pod Pałacem Prezydenckim uwagę mediów przykuł nie tylko sukces Kacpra Tomasiaka, ale i sam Adam Małysz – prezes Polskiego Związku Narciarskiego – który pojawił się pod siedzibą Karola Nawrockiego w niecodziennym stylu.

Jak informował „Super Express”, Małysz „zdecydowanie zadał szyku”, przyjeżdżając na spotkanie z głową państwa w eleganckim garniturze i… luksusowym aucie, które natychmiast zwróciło uwagę fotoreporterów oraz przechodniów.

„Udało nam się uchwycić przyjazd Adama Małysza. Do Karola Nawrockiego wystroił się tak, jak przystało na spotkanie z głową państwa. Uwagę zwróciło też wypasione Audi, którym prezes PZN zajechał pod siedzibę prezydenta. Co ciekawe, Adam Małysz jako jedyny z delegacji wybrał strój formalny. Reszta ekipy (w tym Kacper Tomasiak) ubrali się w stroje sportowe” – relacjonował tabloid.

Relacja ta błyskawicznie rozeszła się po portalach i mediach społecznościowych, bo do tej pory Małysz kojarzył się przede wszystkim ze skocznią i sportową reprezentacyjną elegancją – niekoniecznie z supersamochodami i formalnymi strojami na spotkania państwowe.

To jednak nie pierwszy raz, gdy jego samochód budzi zainteresowanie publiczności. Już wcześniej media motoryzacyjne odnotowały, że Małysz zamienił rodzinnego SUV‑a na Audi RS6 Performance w wersji kombi – auto, które dla większości kierowców motocyklistów czy fanów motoryzacji pozostaje synonimem wydajności i sportowego charakteru.

Portal auto‑swiat.pl opisywał specyfikację tego modelu:

„Superkombi ma napęd quattro i może przyspieszyć 0 do 100 km na godz. w czasie 3,4 s. Z pakietem RS Dynamics plus prędkość maksymalna wynosi aż 305 km na godzinę.”

W kontekście oficjalnej wizyty u Prezydenta RP taka maszyna z jednej strony wyglądała jak żartobliwy kontrast do sytuacji państwowej, a z drugiej pokazała, że Małysz – mimo swojej sportowej przeszłości i spokojnej, rodzinnej codzienności – potrafi łączyć klasyczną elegancję z pasją do szybkich aut.

Reakcje internautów były mieszane: jedni gratulowali mu gustu i stylu, inni żartowali, że nawet jego samochód „ma lepsze osiągi niż niektórzy politycy w swoich limuzynach”. Jedno jednak było pewne — jazda Małysza RS6 została zapamiętana niemal równie dobrze, jak sukcesy polskich skoczków olimpijskich.

Działo się pod Pałacem Prezydenckim. Małysz gnał do Nawrockiego wypasionym autem
Adam Małysz, fot. EAST NEWS
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Karol Strasburger
W tym roku skończy 79 lat. Tyle wynosi emerytura Karola Strasburgera. "Jakby jej nie było"
Marta Nawrocka
Niespodziewane sceny z Nawrocką. Ktoś akurat zrobił zdjęcie. Ogromne wzruszenie
Adam Małysz
Tyle emerytury otrzymuje Adam Małysz. Taka gaża w wieku 48 lat to obłęd
None
Zapytali Małysza o Tomasiaka. Nagle pojawiły się łzy
None
Tak zmienił się Daniel Martyniuk. Metamorfoza wbija w fotel
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji