Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
News.Swiatgwiazd.pl > Newsy > Skandal ws. majątku Tomasza Komendy. Była partnerka z płomiennym apelem
Kamil  Świętek
Kamil Świętek 22.02.2026 19:21

Skandal ws. majątku Tomasza Komendy. Była partnerka z płomiennym apelem

Skandal ws. majątku Tomasza Komendy. Była partnerka z płomiennym apelem
Fot. KAPiF

W największym skandalu związanym z tym, co pozostało po Tomaszu Komendzie, Polacy widzą dziś nie tylko dramat człowieka, który spędził 18 lat w więzieniu za zbrodnię, której nie popełnił, ale też kontrowersje dotyczące jego spadku. Po śmierci 46-latka wybuchła medialna burza o to, kto dziedziczy jego majątek — zwłaszcza, że nie uwzględniono w nim jego własnego syna Filipa. Sytuacja jest tym bardziej dramatyczna, ponieważ chłopiec i jego matka znalazły się w trudnej sytuacji finansowej, a ich los stał się przedmiotem społecznej debaty.

  • Tomasz Komenda — niewinny skazany, który stał się symbolem tragedii wymiaru sprawiedliwości
  • Tomasz Komenda nie żyje — dramatyczna śmierć i konsekwencje dla rodziny
  • Zamieszanie wokół spadku po Tomaszu Komendzie — nieruchomości, umowy i kontrowersje
  • Apel byłej partnerki Tomasza Komendy — dramatyczne wołanie o wsparcie

Tomasz Komenda — niewinny skazany, który stał się symbolem tragedii wymiaru sprawiedliwości

Historia życia Tomasza Komendy to opowieść o jednym z najbardziej bolesnych błędów polskiego wymiaru sprawiedliwości. Gdy miał 23 lata, został skazany na 25 lat więzienia za gwałt i zabójstwo 15-letniej dziewczyny — zbrodnię, której nigdy nie popełnił. Komenda trafił do aresztu i później do więzienia, w którym spędził aż 18 lat swojego życia, mimo braku wiarygodnych dowodów i narastających wątpliwości co do prawidłowości postępowania.

Dopiero w 2018 roku Sąd Najwyższy całkowicie uniewinnił Tomasza Komendę — uznając jego wcześniejsze skazanie za niesłuszne. To orzeczenie zakończyło długą batalię o przywrócenie dobrego imienia, ale jednocześnie stało się momentem ogromnej debaty publicznej o błędach prokuratury, sądów i ekspertów. Jego sprawa poruszyła całą Polskę i stała się symbolem tego, jak bardzo system sądowniczy może zawieść niewinnego człowieka.

Po wyjściu na wolność Komenda otrzymał od Skarbu Państwa rekordowe odszkodowanie za lata niesłusznego uwięzienia — łącznie około 13 mln zł. Część tych środków zainwestował w nieruchomości, nabywając m.in. kilka mieszkań. Mimo odzyskania wolności i finansowego zabezpieczenia, jego życie na wolności nie przebiegło bezproblemowo. Przyczyniły się do tego zarówno relacje rodzinne, jak i problemy zdrowotne, w tym choroba nowotworowa, którą diagnozowano u niego przed śmiercią.

Tomasz Komenda nie żyje — dramatyczna śmierć i konsekwencje dla rodziny

Niestety, historia Komendy nie zakończyła się triumfem. Po uniewinnieniu i latach walki o powrót do normalnego życia, zmarł 21 lutego 2024 roku w wieku 46 lat. Jego śmierć wynikała z choroby nowotworowej, z którą toczył trudną i długą walkę. Wieści o odejściu Komendy wstrząsnęły opinią publiczną, która w ciągu ostatnich lat żywo śledziła jego losy od momentu niewinnego skazania po dramatyczne chwile powrotu do wolności.

Jego śmierć była kolejnym ciosem nie tylko dla najbliższych, ale i dla całej społeczności, która utożsamiała się z jego losem. Komenda, mimo odzyskania wolności i zadośćuczynienia za krzywdy, nie zdążył doczekać prawdziwej stabilizacji i spokoju. Przez ostatnie lata życia nie tylko walczył z chorobą, ale też borykał się z trudnymi relacjami rodzinnymi.

Do tej pory jego historia była przedmiotem licznych reportaży, filmów i publikacji. W 2020 roku powstał film „25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy”, który stał się kinowym hitem i przybliżył szerokiej publiczności dramat człowieka pokrzywdzonego przez system.

Po jego śmierci nagle stało się jasne, że temat jego majątku nie zostanie zamknięty wraz z emocjonalnym pożegnaniem. Wręcz przeciwnie — to, co zostawił po sobie, stało się początkiem kolejnych kontrowersji i sporów.

Zamieszanie wokół spadku po Tomaszu Komendzie — nieruchomości, umowy i kontrowersje

Kwestia majątku po Tomaszu Komendzie stała się jednym z największych postówkatów medialnych ostatnich tygodni. Choć wiele osób sądziło, że jego nieruchomości automatycznie trafią do najbliższych — w tym przede wszystkim do jego jedynego syna Filipa — to okazało się, że sytuacja jest znacznie bardziej skomplikowana.

Po wyjściu z więzienia Komenda nabył kilka mieszkań we Wrocławiu, które miały być jego zabezpieczeniem na przyszłość. Jednak żadne z tych mieszkań nie weszło do masy spadkowej po jego śmierci. Stało się tak, ponieważ zawarł wcześniej z najstarszym bratem, Gerardem Komendą, umowę dożywocia, na mocy której przekazał mu nieruchomości w zamian za opiekę aż do końca życia. Dzięki temu mieszkania te formalnie nie podlegały dziedziczeniu ani roszczeniom spadkobierców.

Taki mechanizm prawny wzbudził ogromne kontrowersje. Umowa dożywocia, choć legalna, sprawiła, że majątek Komendy został przekazany jeszcze za jego życia, co skutecznie wyłączyło go z późniejszego podziału spadkowego. Wielu komentatorów i internautów zastanawia się, dlaczego — mając żonę lub partnerkę oraz syna — mężczyzna zdecydował się na takie rozwiązanie.

Jeszcze większe emocje wywołał fakt, że testament zmarłego nie uwzględniał syna Filipa, co wywołało pytania o przyszłość chłopca i środki, które miałyby mu zapewnić stabilizację. Choć sytuacja prawna spadkowania wciąż jest analizowana przez sąd, to już teraz jasne jest, że spadkobiercy z różnych stron rodziny będą musieli zmierzyć się z trudną batalią o majątek Komendy.

Apel byłej partnerki Tomasza Komendy — dramatyczne wołanie o wsparcie

W centrum tego skomplikowanego konfliktu stoi była partnerka Komendy, Anna Walter, z którą miał syna Filipa. Po śmierci Komendy kobieta została sama z kilkorgiem dzieci i — jak sama ujawniła w mediach — znajduje się w bardzo trudnej sytuacji ekonomicznej.

Sytuacja jest tragiczna. Gerard troszeczkę finansowo mi pomaga, ale nie w takim wymiarze, jakie były np. alimenty od Tomka. Oprócz tego dostaję 800 plus na dwóch synów oraz alimenty na chłopców z funduszu alimentacyjnego po 500 zł. Ale można powiedzieć, że jestem uwięziona w domu, bo Filip dosyć dużo choruje. Tak naprawdę od stycznia może miesiąc był w przedszkolu.

Według relacji Anny Walter, jej obecna sytuacja nie pozwala jej na podjęcie pracy, ponieważ musi opiekować się dziećmi, w tym synem z Komendą. Kobieta poinformowała media, że nie ma nawet możliwości pracy na pół etatu, ani zapewnienia podstawowego funkcjonowania domu.

Chciałabym pójść do pracy, móc to wszystko jakoś sama powiązać, wyjść do ludzi. Nie mam nawet możliwości, żeby teraz pójść gdzieś na pół etatu — mówiła Walter w rozmowie z „Faktem”.

Ponadto kobieta wskazała, że jej syn cierpi na ADHD i wymaga częstych wizyt u lekarza, co dodatkowo utrudnia jej jakiekolwiek próby stabilizacji życiowej. Brak środków na prywatną opiekę zdrowotną lub terapię sprawia, że jej sytuacja wydaje się jeszcze bardziej dramatyczna.

Ma stwierdzone ADHD i częściowe niedostosowanie społeczne. Cały czas muszę być pod telefonem. Zdarza się, że nawet trzy razy w tygodniu dzwonią ze szkoły i muszę go wcześniej zabierać, bo ma silne napady złości – mówiła kobieta.

Apel Anny Walter nie skupia się na luksusach — kobieta podkreśla, że chodzi jej przede wszystkim o to, by zapewnić godne życie, bezpieczeństwo i opiekę zdrowotną własnemu dziecku. Jej głos stał się jednym z ważniejszych elementów debaty publicznej wokół tego, jak powinno wyglądać sprawiedliwe dziedziczenie i wsparcie dla rodzin pokrzywdzonych nie tylko przez los, ale i przez prawo.

Zostałam z bólem, dziećmi, długami, własnymi problemami zdrowotnymi i ogromnym lękiem o jutro. Przeszłam amputację macicy i jajowodów, a już wkrótce czeka mnie kolejna operacja – usunięcie jajników. Mimo to próbuję każdego dnia być silna dla moich dzieci. Oni, to cały mój świat , moja miłość , moja siła i moja motywacja – napisano w treści zbiórki.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
jeffrey epstein
Polska spółka w nowych aktach Epsteina. Na rok przed śmiercią przyniosła mu gigantyczny zysk
Tomasz Komenda
Wiadomo, kto dostanie dom po Tomaszu Komendzie. To aż niemożliwe
Tomasz Kammel
Tomasz Kammel zaatakowany na ulicy! Wszystko jest na nagraniu
None
To tu trafi spadek po Komendzie. Oficjalnie ogłoszono
Joanna Krupa i Mariusz Gosek
Krupa rozprawia o Tarczyńskim, a Gosek... Ale poleciał. To jednak z tym politykiem PiS się spotyka?
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji